Sztandar Biblijny nr 321 – 2024 – str. 67

W przeciwnym razie popadniemy w duże zamieszanie. Tekst ten był przez wieki bardzo źle rozumiany przez lud Boży i nadal jest źle rozumiany przez wielu. Takim osobom wydaje się, że Wszechmocny Stwórca jest bardzo srogi, pozbawiony ojcowskich uczuć. Niektórzy utrzymują, że ten sprawiedliwy Bóg Miłości przewidział przed założeniem świata wielką „gehennę” ognia, tortur i cierpienia oraz że cała ludzkość została  na  nią skazana z powodu przestępstwa ojca Adama, lecz dzięki planowi związanemu ze śmiercią Jezusa niewielka liczba tych, którzy idą Jego śladami – „wąską drogą”, może uniknąć tej strasznej wieczności.

      Jeszcze inni twierdzą inaczej: Bóg jest miłością, a te nieugaszone ognie i nieśmiertelne robaki są kwestią konieczności, której Jego miłość nie może pokonać. Jest tak, ponieważ z powodu nieroztropności na początku lub z powodu późniejszego braku mocy, Wszechmogący nie jest w stanie zrobić nic lepszego niż uratować tylko garstkę ludzi i pozwolić wielkiej masie ludzkości cierpieć niekończące się tortury, gdzie ogień nigdy nie zostanie ugaszony, a robak nigdy nie umrze.

      Słowa tego tekstu, pochodzące z ust naszego Mistrza – Wielkiego Nauczyciela, zostały bardzo źle zrozumiane. Wielu ludzi od dzieciństwa było nauczanych, że tylko święci wybrańcy pójdą do nieba, a inni nie tylko utracą niebo, lecz otrzymają życie wieczne w mękach. Rozumiano zatem, że nasz tekst przedstawia to, co praktycznie cała ludzkość będzie zmuszona znieść. Nie będącym pod wpływem Biblii dziecinnym umysłom, to piekło zostało przedstawione jako rozgrzane do białości. Kiedykolwiek wyrażaliśmy zdziwienie lub zaskoczenie, że jakiekolwiek stworzenie może wytrzymać takie warunki tak długo, odpowiedź brzmiała, że Bóg wykorzysta swoją wszechmoc, aby sprawić, że będziemy ognioodporni i wrażliwi na ból. Jak bardzo ludzka wyobraźnia została wypaczona w kwestii ognioodpornych robaków i ludzi.

      Biblijne znaczenie tego wersetu: „Gdzie robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie”, utożsamia

2 kol.

gehennę (w grece) ze znajdującą się poza murami Jerozolimy Doliną Hinnom. Wyrażenie „ogień nie gaśnie” odnosi się do spalania siarki na dnie gehenny. Jej użycie miało na celu zniszczenie bakterii, zarazków chorób oraz pomoc w zachowaniu zdrowia miasta. Robaki mogły żywić się wszystkim, co zostało wrzucone do tej doliny, jednak nie wchodziły do ognia, lecz żyły na skałach powyżej. Wyrażenie „robak ich nie umiera” nie oznacza, że były to nieśmiertelne robaki, lecz, że nie umierały, dopóki nie dokonały dzieła zniszczenia. To zrozumienie pochodzi z Iz. 66:24 (BW): „Gdy wyjdą, będą oglądać trupy ludzi, którzy odstąpili ode mnie; bo robak ich nie zginie, a ogień ich nie zgaśnie i będą obrzydliwością dla wszelkiego ciała”. Symbol użyty tutaj przez proroka i przez naszego Pana, przedstawia całkowite zniszczenie w drugiej śmierci. Mówimy o symbolu, ponieważ nawet przy powierzchownym czytaniu staje się to oczywiste, że nie ma nieśmiertelnych robaków i że nie można sobie wyobrazić ognia, który płonąłby bez końca.

      Niewykształceni ludzie w swoich umysłach wyobrazili sobie zupełnie inny obraz, który przez wiele lat był przedstawiany przez nominalne systemy kościelne. Niektórzy teologowie ze szkoły filozoficznej Tomasza z Akwinu posunęli się tak daleko, że przedstawili biedne stworzenia w cierpieniach i pokazali, że żar utworzy rodzaj azbestowej powłoki, która ochroni je przed miarą jego intensywności. A ci zwiedzeni teolodzy kontynuowali tę myśl wyjaśniając, że te zewnętrzne powłoki pękały i odpadały co jakiś czas, pozostawiając biedną ofiarę na nowo wrażliwą na żar, aby jej cierpienie było jeszcze bardziej intensywne.

      Oczywiście teologowie w przeszłości mieli trudności z poradzeniem sobie z robakami. Mogli wyobrazić sobie diabły, które nadzorowałyby tortury, jako uodpornione na ból przez głównego oprawcę, Boga Wszechmogącego. Jednak problemem dla wielu było wyobrażenie sobie robaków w tak wysokiej temperaturze i sposobu, w jaki mogłyby one zwiększyć tortury biednych cierpiących. Jednak cierpliwe rozmyślanie nad tymi

poprzednia stronanastępna strona