Sztandar Biblijny nr 320 – 2024 – str. 57
języki uciekają, których niepohamowane i nieokiełznane języki mówią rzeczy, które nie są poważnie przemyślane ani poważnie zamierzone.
Nawyk mówienia „wielkich rzeczy” i używania mocnego języka jest stanem ciągłego niebezpieczeństwa, które nieuchronnie doprowadzi mówcę do zła. Jest to lekkomyślne obchodzenie się z bardzo niebezpiecznym materiałem. To igranie z ogniem. „Jako ogień, który las pali, i jako płomień, który zapala góry” (Psalm 83:15), tak samo jest z niepohamowanym językiem. A jeśli serce jest złe, to „[…] bezprawie rozgorzało jak ogień, pożera cierń i oset i zapala gęstwinę leśną, tak że ta się unosi w słupach dymu” (Izaj. 9:17, BW). Nieokiełznany język, podobnie jak ogień, przynosi wielkie zniszczenie.
Tak, „I język jest ogniem; język jest wśród naszych członków swoistym światem nieprawości; kala on całe ciało i rozpala bieg życia […]” (Jak. 3:6, BW). W języku jest taka obfitość grzechu, że można go nazwać „światem nieprawości wśród naszych członków”. Ileż splugawienia on powoduje! Jak wiele strasznych płomieni rozpala! Plugawe namiętności są rozpalane, daje się im upust i są pielęgnowane przez ten niesforny członek naszego ciała. Całe ciało jest często wciągane w grzech i winę przez język. Dlatego Salomon, najmądrzejszy człowiek na Ziemi, mówi: „Nie pozwól, aby twoje usta przywiodły do grzechu twoje ciało […]” (Kazn. 5:5, BW).
Nie ma takiego rodzaju grzechu, do którego jesteśmy kuszeni w innych częściach ciała, a który nie mógłby być rozpalony przez język. Język może podkreślać szczegóły grzechu i rozwodzić się nad nimi. Wywiera wrażenie na pamięci, pogłębia emocje i ożywia wyobraźnię, sprzyjając grzechowi. Często usprawiedliwia grzech, łagodząc jego efekt. Ubiera go, upiększa i uczy go podziwiać. W ten sposób przyczynia się do splugawienia reszty ciała, a nawet powoduje więcej szkód proporcjonalnie do swojej własnej mocy elokwentnej i zręcznej mowy.
Język „[…] rozpala bieg życia, sam będąc rozpalony przez piekło [Gehennę]” (Jak. 3:6, BW). Główną myślą wydaje się być to, że język jest centrum, z którego promieniuje zło. Koło, które zapaliło się na osi, w końcu zostaje całkowicie strawione, ponieważ ogień rozprzestrzenia się przez szprychy do jego obwodu. Podobnie jest w społeczeństwie. Namiętności rozpalone przez plotki szybko rozprzestrzeniają się różnymi kanałami i przez grupy ludzi, aż cały cykl ludzkiego życia staje w płomieniach. Lekkomyślny język, wyrażony ustnie lub pisemnie, najpierw „kala całą” naturę tego, kto go używa, a następnie dokonuje zniszczenia daleko i szeroko przez rozległe możliwości działania w Internecie, jakie ma społeczeństwo. I nie ma tu żadnych ograniczeń − tak długo, jak istnieje symboliczny materiał palny, ogień będzie płonął. Nieostrożne słowa, insynuacje, podpowiedzi są wrzucane do umysłów bliźnich czy przyjaciół, a ponieważ są oni już predysponowani do złego myślenia, złych domysłów itp., słowa te są jak zapalone zapałki polane benzyną – gotowe do wzniecenia wielkiej pożogi, która może wyrządzić nieobliczalne szkody bliźniemu lub przyjacielowi, a od tej pożogi iskry mogą polecieć daleko, czyniąc moralne i duchowe spustoszenie.
Koło życia, bieg natury, od kołyski do grobu, może zostać łatwo podpalone w dowolnym momencie. Istnieją tysiące możliwości. Język jest zapałką. Możliwe, że Apostoł Jakub miał na myśli szczególnie postępowanie poświęconych dzieci i związane z tym niebezpieczeństwa. Co by się stało, gdyby został podpalony, a całe duchowe życie i perspektywy zostałyby zniszczone? To, że taka była jego myśl, wydaje się wynikać ze słów: „rozpala bieg życia, sam będąc rozpalony przez piekło”.
Poddanie języka ogniowi Gehenny oznacza, że jest on podpalony złem przez przewrotne, samowolne, samolubne, nienawistne, złośliwe usposobienie, które pomimo wiedzy i sposobności, jeśli nie zostanie zreformowane i opanowane, zostanie uznane za godne zniszczenia. Takie osoby stanowią klasę, dla której przeznaczona jest Gehenna (symbol drugiej śmierci, z której nie ma nadziei na powrót). Osoba mająca taką postawę może swoim językiem wzniecić wielki ogień − niszczycielskie zamieszanie, które gdziekolwiek się pojawi, przyniesie zło w całym biegu natury. Kilka złośliwych słów często rozbudza złe namiętności mówiącego, rodzi to samo w innych i wywiera wpływ na niego samego. Trwanie w takim złym postępowaniu ostatecznie deprawuje całego człowieka i skazuje go na wyrok jako całkowicie niegodnego życia.