Sztandar Biblijny nr 320 – 2024 – str. 55

rzeczy. „Wszyscy bowiem często upadamy […]” (Jak. 3:2, BT).

      Chociaż język jest jednym z najbardziej użytecznych członków, konieczne jest nałożenie na niego uzdy jako kontrolującego wpływu. Językiem możemy czcić naszego Boga lub bluźnić Mu. Kiedy znajdujemy się w obecności złych ludzi, jak wskazuje nasz tekst, musimy być jeszcze bardziej czujni niż wtedy, gdy przebywamy ze sprawiedliwymi, ponieważ u złych ludzi tendencje i myśli zmierzają w kierunku zła. Czasami osoby mające współczujące usposobienie mogą napotkać szczególne trudności w opanowaniu swojego języka. Lecz lepiej jest to zrobić, niż mówić niegodziwym osobom nawet o dobrych rzeczach, tak jak naturalnie wyrażalibyśmy je, czując się swobodnie wśród sprawiedliwych. Nasz Pan zasugerował: „Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami i, obróciwszy się, was nie poszarpały” (Mat. 7:6, BT).

      Oprócz źle usposobionych ludzi tego świata, istnieje inna klasa biblijnie nazywana niegodziwymi, mianowicie ludzie, którzy mają wiedzę o Bogu, lecz zajmują stanowisko w opozycji do Niego. Judasz należał do tej klasy. „[…] Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził” (Mat. 26:24, BT). Są wśród nas tacy, którzy są nastawieni negatywnie. Wydaje się, że nikt nie jest tak cyniczny, tak pogardliwy, jak ci, którzy byli uczestnikami Świętego Ducha zrozumienia, lecz odwrócili się od „drogi, prawdy i żywota” (Jana 14:6; Żyd. 6:4-6; 2 Piotra 2:1). Tacy wydają się być bardziej niegodziwi od innych, ponieważ przyjmują bardziej naganną postawę, grzesząc przeciwko większemu światłu. Bez względu na to, jak bardzo jesteśmy ostrożni, tacy będą postępować z nami zdradziecko, zniekształcając nasze słowa i twierdząc, że powiedzieliśmy rzeczy, których nie powiedzieliśmy.

      Ostrzeżenie Pisma Świętego nie jest skierowane przeciwko językowi, lecz przed mocą, jaką wywieramy na innych przez niewłaściwe używanie naszych języków. Prawdopodobnie każda doświadczona osoba w pełni zgodzi się ze stwierdzeniem, że język w większym stopniu niż jakikolwiek inny członek ciała, wywiera wpływ na działanie na rzecz dobra, jak i zła. Tak, „język może poruszać się w wielu kierunkach, ponieważ nie ma kręgosłupa”.

JAKUB ŚWIADCZY O MOCY JĘZYKA

      „Panie! połóż straż ustom moim; strzeż drzwi warg moich” (Psalm 141:3). Apostoł Jakub 3:1-12 podaje żywy opis mocy języka. Oświadcza on: „Wszyscy bowiem często upadamy. Jeśli kto nie grzeszy mową, jest mężem doskonałym, zdolnym utrzymać w ryzach także całe ciało” (Jak. 3:2, BT). Ci, którzy w chrześcijańskim wzroście nie są już niemowlętami, lecz dorosłymi, proporcjonalnie do swego rozwoju nie są niekompetentni, ale biegli w panowaniu nad językiem, który, ogólnie rzecz biorąc, jest najbardziej buntowniczą częścią ich natury. Powinni zatem mieć stosunkowo niewielkie trudności w kontrolowaniu także swoich mniej buntowniczych członków – rąk, nóg, oczu, uszu, a właściwie „całego ciała”. W ten sposób demonstrują, że mają dojrzałe, dobrze rozwinięte charaktery, że cierpliwość wykonuje w nich swoją doskonalącą pracę, aby mogli stać się „doskonali i zupełni”, każdy z „[…] usposobieniem skrystalizowanym w podobieństwie Chrystusowym, co jest z pewnością myślą biblijną” (Jan 17:23; Hebr. 13:21; 1Piotra 5:10; 1Jana 4:17, 18; E6, s. 345, u dołu).

      W naszym upadłym ciele nie możemy oczekiwać, że będziemy wolni od grzechu w myślach, słowach i uczynkach (1Jana 1:8), lecz nasza wierność Panu i zdobywanie Jego uznania będą proporcjonalne do utrzymywania naszego ciała w posłuszeństwie i podporządkowywania go czynieniu Jego dobrego upodobania (1Kor. 9:27). Utrzymujemy ciało w posłuszeństwie, gdy zdecydowanie opieramy się jego wysiłkom do kontrolowania nas, a doprowadzamy je do poddaństwa, gdy hamujemy je i zmuszamy do czynienia woli Bożej. Tylko wtedy, gdy „[…] zewlekliście z siebie starego człowieka wraz z uczynkami jego”, „a przyoblekli nowego […]” (Kol. 3:9, 10, BW), „ukrytego wewnętrznego człowieka” (1Piotra 3:4, UBG), możemy być zwycięzcami i oczekiwać, że usłyszymy od naszego Pana: „Dobrze, sługo dobry i wierny”.

      Najbardziej wpływowym członkiem ciała, a zarazem najtrudniejszym do kontrolowania i podporządkowania do pełnienia wyłącznie woli Bożej, jest język. „Jeśli ktoś sądzi, że jest pobożny [gorliwy, bogobojny], a nie powściąga języka swego, lecz oszukuje

poprzednia stronanastępna strona