Sztandar Biblijny nr 320 – 2024 – str. 52

dobra, to nieuchronnie będziemy znużeni świadcząc dobro, a to będzie przyjemne dla Boga jako nieodłączna część wierności w poświęceniu.

      „Jestem słaby”! Apostoł Paweł, jeden z najwierniejszych chrześcijan wspomnianych w Piśmie Świętym, żył przez większość swojego życia z przewlekłą niemocą, którą nazywał „cierniem w ciele”. Nie mamy dokładnie powiedziane, na czym polegała ta niemoc. Mówi nam jednak, że przy trzech różnych okazjach zwracał się do Boga z prośbą o uzdrowienie. Jednak ten człowiek wiary nie został uzdrowiony. Bożą odpowiedzią na jego modlitwę nie był cud, lecz obietnica: „[…] Dosyć masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości […]” (2Kor. 12:9, BW). Dzięki temu doświadczeniu Apostoł Paweł nauczył się, że może zaufać Bogu w kwestii swojego zdrowia. Rzeczywiście, odnalazł nową głębię w swojej relacji z Ojcem z powodu swojej słabości. I tak, „[…] w prześladowaniach, w uciskach dla Chrystusa; albowiem kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny” (2Kor. 12:10, BW). Musimy być ostrożni, aby źle nie zrozumieć tego, co mówi Apostoł. On nie jest szczęśliwy z powodu swojej słabości; jest raczej szczęśliwy pomimo swej słabości, odczuwając ją, ponieważ odkrył, że Chrystus mu wystarcza. Każdy ma problemy. Każdy choruje. Ważne jest, abyśmy pytali Boga, jak On chciałby, abyśmy sobie z tym poradzili. W centrum naszej reakcji musi być zaufanie. Bóg wie, przez co przechodzimy. Wie, co chciałby, abyśmy osiągnęli w życiu. Dlatego możemy Mu zaufać w kwestii szczegółów. Kiedy zdajemy sobie sprawę z własnej słabości, z tego, że nie możemy sami skutecznie walczyć z ciałem i jego słabościami, wtedy jesteśmy silni w Panu.

      „Jestem znużony”! Możemy stać się tak zmęczeni i znużeni ciągłymi trudnościami lub presją związaną z wyzwaniami życia w stresie tego niespokojnego świata, że zaczyna pojawiać się wyczerpanie. Brat Johnson powiedział te słowa w przemówieniu wygłoszonym 31 maja 1947 r. na konwencji w Detroit, w stanie Michigan: Sześć miesięcy temu widzieliście mnie w stosunkowo dobrym zdrowiu, a dwa dni później zostałem dotknięty (zakrzepicą naczyń wieńcowych). Jednak to nieszczęście zostało mi dane przez Boga z miłości. Nie z litościwej miłości, którą Bóg obdarza świat, ale z miłości kierowanej upodobaniem. Bóg kocha serca, które są podobne do Jego serca i do serca Jezusa. Kocha je tym bardziej, im bardziej wzrastają w posłuszeństwie i tym bardziej Bóg ma upodobanie w nich, okazując to na wiele sposobów, o których świat nie wie. To największy ze wszystkich przywilejów, by być używanym przez Króla Królów i opowiadać się za prawdą, sprawiedliwością i świętością. To była wielka miłość ze strony Boga, ponieważ pokazała, że Ojciec nie tylko zaakceptował moje poświęcenie, lecz, że dał mi tak wiele okazji do służby, że moje poświęcenie było prawie dokończone.

      „Przez burzę”: Ps. 107:29 mówi: „Obraca burzę w ciszę […]”. Burzowe chmury gromadzą się od wielu lat, szybko się obniżają i stają się coraz ciemniejsze. Noc, podczas której nikt nie będzie mógł pracować, z pewnością się zbliża. My, poświęcone dzieci Boże, bądźmy w pełni świadomi niebezpieczeństw naszych czasów, bądźmy trzeźwi i czuwajmy w modlitwie. Masy ludzi, które nie mają takiego zrozumienia, jakie my mamy, żyją w skrajnym zamieszaniu lub wzburzeniu. Ci ludzie będą mieli straszne doświadczenia w obecnym Czasie Ucisku, ponieważ nie zrozumieją, w jaki sposób i dlaczego Wszechmocny Jehowa dozwoli, aby burza ludzkich namiętności i sporów dokonała tak strasznego spustoszenia na świecie – tak jak nie rozumieją, dlaczego ten sam łaskawy Stwórca dozwolił na burze i powodzie, trzęsienia Ziemi i wynikające z nich tsunami, epidemie i głód, które są wynikiem niedoskonałości Ziemi (1Moj. 3:24).

      Pełne i zadowalające zrozumienie tych spraw jest przeznaczone przez Pana tylko dla Jego nielicznych wiernych − dla uczniów Jezusa. O nich On mówi: „Tajemnica PANA jest objawiona tym, którzy się go boją, oznajmi im swoje przymierze” (Ps. 25:14, UBG). Bierzemy pod uwagę burzę, o której mowa w Obj. 16:21 (BW): „I spadły z nieba na ludzi ogromne centnarowe kawały gradu [około 75 funtów]; a ludzie bluźnili Bogu z powodu plagi gradu, gdyż plaga ta była bardzo wielka”. Jednakże Bóg Jehowa obiecał, że tuż za burzowymi chmurami ucisku, które teraz nadciągają nad świat w tym złym dniu, począwszy od obecności Mesjasza, nadejdzie chwalebne wypełnienie wszystkich Bożych obietnic dotyczących wykorzenienia zła i błogosławienia całej ludzkości. W tym dniu powróci Abraham i będzie ponownie chodził po tej Ziemi. On, a wraz z nim cały Izrael, ujrzy spełnienie wielkiej Obietnicy Związanej Przysięgą.

      „Przez noc”; Prawda płynąca ze Słowa Bożego oświeciła nas, a jej duch wniósł wiele radości i pokoju do naszych umysłów i serc. Ze współczuciem patrzymy, jak biedny świat miotający się w ciemnościach, będąc zaślepiony blaskiem mamony, bierze udział w pogoni za bogactwem i dobrami doczesnymi. Blask złota oślepił ludzi i nie ujrzeli oni wschodu „tysiącletniego słońca”, które przyniesie uzdrowienie na swych skrzydłach (Mal. 4:2). Paweł mówi w 2Tym. 4:3-4: „Albowiem przyjdzie czas, gdy zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich pożądliwości zgromadzą sobie sami nauczycieli, mając świerzbiące uszy”. Żyjemy podczas nocy ucisku, gdy jedynie ci, którzy czuwają, a nie ci, którzy śpią, mogą cieszyć się obecną prawdą. Jak dobry jest nasz Bóg, który wyrwał nas z mocy ciemności i przeniósł

poprzednia stronanastępna strona