Sztandar Biblijny nr 317 – 2024 – str. 11
nie poświęciło swego życia Bogu, nie stało się Jego prawdziwym ludem, nie dziękuje Jemu jako swemu Stwórcy i Dawcy otrzymanych błogosławieństw, i nie wyraża Mu właściwej z ich strony wdzięczności. Ps. 145:9 (BW) mówi: „Dobry jest Pan dla wszystkich, a miłosierdzie jego jest nad wszystkimi jego dziełami”. Bóg Jehowa darzy swą miłującą życzliwością wszystkich ludzi. Mat. 5:45 (BT) mówi: „[…] On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”. Zatem wszyscy mają wiele powodów do dziękowania swemu wielkiemu Stwórcy za Jego dary tak hojnie udzielone, włączając w to sam dar życia.
Przeczytaliśmy właśnie o Boskiej dobroci w stosunku do nieusprawiedliwionych ludzi na świecie. To pomaga nam zrozumieć, jak Jego miłująca życzliwość może być okazana tym, w których sercach Bóg rozświetlił światło wiedzy, promieniującej od Jezusa Chrystusa − naszego Zbawiciela i Pana. W 2 Kor. 4:6 (BW) Bóg daje inne przesłanie dla swych poświęconych dzieci: „Bo Bóg, który rzekł: Z ciemności niech światłość zaświeci, rozświecił serca nasze, aby zajaśniało poznanie chwały Bożej, która jest na obliczu Chrystusowym”. Ci, którzy są uprzywilejowani, mogą i powinni radować się oraz dziękować w każdych okolicznościach i warunkach – w chorobie, bólu, smutku i śmierci, niezależnie od tego czy są poniżeni, czy obfitują. Z pewnością chrześcijanin powinien okazywać wdzięczność jako niezbędny element chrześcijańskiego życia. Boska miłująca życzliwość musi być obecna w naszych myślach i słowach oraz przeplatać się w naszych pieśniach uwielbienia i naszych modlitwach. Ona musi wypełnić nasze serca, abyśmy mogli pełnić wierną i skuteczną służbę dla Boga i Chrystusa. To właśnie ta wdzięczność, to dziękczynienie umożliwiło Pawłowi i Sylasowi służenie naszemu Mistrzowi tak wiernie, że w więzieniu w Filippi mogli śpiewać na chwałę i dziękować za przywilej cierpienia dla Chrystusa, chociaż bolały ich plecy od bezlitosnego biczowania, jakie otrzymali jako cenę ich uczniostwa (Dz.Ap. 16:23, 25, 33).
„KORONUJESZ ROK DOBROCIĄ TWĄ […]”. Psalm 65:12
Jakże stosowne jest, by lud Boży nieustannie miał baczne oko na miłosierdzie i błogosławieństwa, którymi się cieszy. W przeciwnym razie napierające troski tego życia i zwodniczość bogactw, tak bardzo zawładnęłyby umysłami i sercami dzieci Bożych, że ukryłyby przed ich oczami i ostatecznie całkowicie zamknęłyby źródła Boskiej łaski. Jeśli źródła te są otwarte to nieustannie służą ich radości i pokrzepieniu w Duchu Świętym.
Poświęćmy trochę czasu na przegląd naszych codziennych błogosławieństw. Przypomnijmy sobie przywileje, którymi się cieszyliśmy i które kierowały naszą drogą oraz otrzymane przez nas błogosławieństwa, zarówno doczesne, jak i duchowe. Niektóre z tych błogosławieństw są wspólne ze światem w ogólności, a inne są bardziej szczególnego rodzaju – znane i cenione przez tych, którzy znają Pasterza i których On zna, przez tych słuchających Jego głosu i prowadzonych Jego laską i kijem.
Jak to właśnie robimy pod koniec roku, zarezerwujmy sobie również czas, by w bardziej wszechstronny, gruntowny sposób spojrzeć wstecz na nasze doświadczenia. Przyjrzyjmy się uważnie drodze, jaką podróżowaliśmy, dobrze rozważając, jakie kroki utrudniały nam postęp, a jakie były właściwym kroczeniem śladami Jezusa, przybliżającym nas do celu – „stopnia”, który z pewnością musimy osiągnąć, jeśli chcemy być uznani za godnych udziału w obiecanym Królestwie. Dla umysłu dziecka, rok to bardzo długi czas. Jednak dla poświęconego dziecka Bożego o bardziej rozwiniętym umyśle wypełnionym czynnościami życia, rok wydaje się znacznie krótszy, przemijający zbyt szybko, by umożliwić dokonanie wszystkich rzeczy, które pragnie osiągnąć. Do pewnego stopnia takie doświadczenia są wspólne dla całej ludzkości. Jednak chrześcijanin, zwłaszcza jeśli przebywa już jakiś czas w szkole Chrystusa i do pewnego stopnia jest rozwinięty zarówno w wiedzy jak i w łasce, ma większe możliwości niż inni, by zrozumieć i ocenić życie. Obecnie on ma „umysł Chrystusowy”, „ducha zdrowego umysłu”, który potrafi dostrzegać prawdziwą wartość spraw znacznie lepiej niż jego naturalny umysł, nieważne jak niezdrowy mógłby on być.
Jako zaawansowani chrześcijanie spoglądamy wstecz na miniony rok i przypominamy sobie zarówno życiowe burze, jak i promienie słońca, smutki jak również radości, łzy i uśmiechy