Sztandar Biblijny nr 304 – 2021 – str. 92

zgromadzenia, przemyślanych i odpowiednio zor­ganizowanych, nie jest żadną gwarancją, że zawsze tak będzie. Nasz zawsze czujny Przeciwnik z pew­nością kiedyś wykorzysta każde niestrzeżone miej­sce lub zasadę, zarówno zbiorowo w zgromadzeniu, jak i w poszczególnych jego członkach. Pastor Rus­sell przygotował pożyteczne rozważanie w R5698 zatytułowane: „Łagodność cechą Chrystusa”.

      BS 2021, s. 90-91

WIELKI DZIEŃ BOSKIEGO SABATU

      Badacze Biblii nie uważają, że ten werset – 1Moj. 2:2 – oznacza, iż po stworzeniu Ziemi i wszyst­kiego, co na niej jest, Bóg był tak znużony pracą wielkiego tygo­dnia twórczego, że przestał pracować – usiadł i nie robił nic przez następny wielki Dzień. Raczej rozumie­my, że w ciągu sześciu wielkich Dni Twórczych, każdy o długości 7000 lat, Wszechmogący zakończył dzieło związane ze sferą okołoziemską i że wtedy, po zapoczątkowa­niu spraw na Ziemi we właściwy sposób, pozostawił je pod kontrolą Adama – króla Ziemi. Bóg dobrze wiedział, że człowiek zgrzeszy z powodu braku doświadczenia, lecz On zamierzył pozostawić ludzkość w grzechu na pewien czas – innymi słowy, nie interweniował, by podnieść ich z degradacji, w któ­rej pogrążył ich grzech. Przez ponad 6000 lat Bóg odpoczywał od jakiejkolwiek dalszej pracy dla rodu Adama. On odpoczywa, będąc doskonale zadowolony, bo dobrze wie, że przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Boski plan mający na celu zbawienie człowieka, będzie działać dla najwyższego ludzkie­go dobra. Zatem Bóg pozostawia ludzkość w rękach Tego, którego sam wypróbował, zatwierdził i które­mu powierzył podniesienie ludzkości do doskonałości charakteru oraz przywrócenie jej wszystkiego, co Adam utracił w Edenie.

      Ilustracją faktu, że Bóg nie próbował usunąć niedoskonałości świata ani niedoskonałości poszczególnych członków ludzkości, jest Jego postępo­wanie z Abrahamem. Gdy On ukazał się patriarsze Abrahamowi, czy obiecał wyprowadzić go z odzie­dziczonego przez niego stanu niedoskonałości ciała i umysłu? Nie, Bóg pozostawił Abrahama takim, jaki był i jedynie powiedział mu, że w przyszłym dniu, przez jego potom­stwo, coś zosta­nie dokonane dla ludzkości – „I w potom­stwie twoim błogosławione będą wszyst­kie narody ziemi […]” (1Moj.12:3, 22:18,   BW; 28:14). Jeśli ta obietnica spowodowała jakąś zmianę w Abrahamie, to dlatego, że Abraham uwierzył Bogu i działał zgodnie ze swą wiarą w łaskawe Boskie zapewnie­nie, a nie dlatego, że Bóg coś uczynił. Wówczas nie nadszedł jeszcze odpowiedni czas, by Bóg dokonał dla ludzkości czegokolwiek w związku z usunięciem przekleństwa.

      Następnie, gdy Bóg wyprowadził lud Izraela z Egiptu za pośrednictwem Mojżesza, zapytał ich, czy chcą być Jego szczególnym ludem – ludem wybranym do błogosławienia wszystkich narodów ziemi (2Moj. 19:3-8).

      Cały Izrael wyraził gotowość do stania się ludem Jego królestwa. Potem Bóg powiedział Izraelitom, że nie może zajmować się tymi, którzy są niedoskona­li. Muszą okazać się godni życia przez zachowanie prawa, które im dał, a ktokolwiek zachowa to prawo – okazując, że jest doskonały, będzie żył wiecznie, a wyrok śmierci zostanie w jego przypadku zawie­szony. Jednak prawo Zakonu jest pełną miarą zdol­ności doskonałego człowieka i Izraelici nie mogli wypełnić jego warunków (Gal. 2:16).

      We właściwym czasie przyszedł na świat Pan Je­zus. Pismo Święte zapewnia nas, że On miał przedludzką egzystencję jako Słowo lub Logos, którego zasada życia została przeniesiona na ludzką matkę, a dzieląc z nią ludzką naturę, narodził się z niej, „święty, niewinny, nieskalany, odłączony od grzeszników” (Jan 1:1; 1:14; Gal. 4:4; Filip. 2:7; Żyd. 7:26,

poprzednia stronanastępna strona