Sztandar Biblijny nr 279 – 2017 – str. 73

      (3) Pan wskazuje na pospolite czyny i słowa naszego codziennego życia jako wskaźnik naszych serc, mówiąc (w. 43-45, BW): „Nie ma bowiem drzewa dobrego, które by rodziło owoc zły, ani też drzewa złego, które by rodziło owoc dobry. Każde bowiem drzewo poznaje się po jego owocu […]”. Podobnie: „Człowiek dobry z dobrego skarbca serca wydobywa dobro, a zły ze złego wydobywa zło; albowiem z obfitości serca mówią usta jego”.

      Wydaje się, że wszystkie nasze słowa i czyny, zarówno w małych jak i w wielkich sprawach życiowych, każdego dnia świadczą na naszą korzyść lub przeciwko nam. Z jaką starannością zatem powinniśmy uważać na każdy czyn i każde słowo w naszym życiu. A jeśli zostaniemy pokonani przez jakąś wadę, to zawsze powinniśmy niezwłocznie pokutować i starać się o przebaczenie, pamiętając, że: „[…] jeźliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa sprawiedliwego” (1Jana 2:1).

      (4) W wersetach 46-49 nasza uwaga jest skierowana na konieczność czynienia, jak również słuchania słów Pana. Wykonywanie tego, na co Pan wskazuje nie oznacza nieszczerego zewnętrznego okazywania sprawiedliwości, lecz radykalną i dogłębną reformę – zdyscyplinowanie, głębokie przekopywanie całego śmietniska pychy oraz zarozumiałości i zakładanie dobrych podstaw pod szczery i sprawiedliwy charakter. Głęboko kopiąc pod solidną podstawę, aby wznieść taką nadbudowę, nie znajdziemy nic trwałego dopóki nie przybliżymy się do Skały Chrystusa z Jego środkami dyscyplinującymi, instrukcjami i doświadczeniami. „I wszyscy ten sam napój duchowy pili; pili bowiem z duchowej skały, która im towarzyszyła, a skałą tą był Chrystus” (1Kor. 10:4, BW; 3:11; Efez. 2:20; 1Piotra 2:6-8).

      Ach tak, doświadczenia! Pan udziela nam wspaniałej ochrony w samej istocie prawdy i jej ducha. Im więcej uczymy się prawdy i jesteśmy przez nią uświęcani (Jan 17:17), im bardziej chłoniemy Pańskiego Ducha i jesteśmy przez niego pobudzani, tym bardziej jesteśmy zdolni, by opierać się światu, ciału i diabłu – „Przeto poddajcie się Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was” (Jak. 4:7, BW; 1Piotra 5:8, 9; Efez. 6:13) – którzy na różne sposoby starają się nas zwieść do niewierności. Ponadto, ponieważ prawda i jej duch są niepopularne w „obecnym złym świecie” (Gal. 1:4, BT), my obecnie nie przyciągniemy ogółu upadłej ludzkości. „A ciasna [trudna] jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują” (Mat. 7:14, BW) – czy nawet pragną ją znaleźć. Surowość dyscyplinowania towarzyszącego rozwojowi podobieństwa Chrystusowego, w naturalny sposób odstrasza tych, którzy są niegodni miejsca wśród wiernych dzieci Bożych.

      Musimy zdyscyplinować nasze usta: W Mat. 12:36 nasz Pan ostrzegł nas, że musimy rozliczyć się z „[…] każdego słowa próżnego [niepożytecznego, szkodliwego] […] w dzień sądny”. Wszystkie nasze słowa są traktowane przez Pana jako wskaźnik stanu naszych serc. Jeśli nasze słowa są buntownicze lub nielojalne, niepoważne, nonszalanckie, nieuprzejme, niewdzięczne, bezbożne czy nieczyste, serce jest oceniane jako takie, według zasady: „z obfitości serca usta mówią”. We wszystkich różnorodnych okolicznościach naszego codziennego życia, nasze słowa bezustannie dają przed Bogiem świadectwo stanu naszych serc. Tak sugerują słowa naszego Pana. I jak stosowne jest w tym przypadku ostrzeżenie w Kaz. 5:1: „Nie bywaj porywczy do mówienia […]”. Słowa mają znaczenie i ponosimy odpowiedzialność za słowa, które wypowiadamy, zatem stanowcza samodyscyplina jest naszym zaworem regulującym. „Bo gdybyśmy sami siebie osądzali, nie podlegalibyśmy sądowi. Gdy zaś jesteśmy sądzeni przez Pana, znaczy to, że nas wychowuje, abyśmy wraz ze światem nie zostali potępieni” (1Kor. 11:31, 32, BW). Jak straszna odpowiedzialność wiąże się z językiem, który skłania się do zła lub jedynie tylko wyraża się w niepoważny sposób, co także hańbi Boga! I jak niezbędne jest napomnienie Apostoła Piotra: „Bądźcie trzeźwi, czuwajcie […]” (1Piotra 5:8, BW; 4:7; 1:13)!

      Jeśli praktykujemy samodyscyplinę i stosujemy się do instrukcji i pouczeń, to zawsze powinniśmy pamiętać, że doskonałość istoty i doskonałość charakteru to dwie różne rzeczy. Doskonałość istoty w zdolnościach fizycznych, umysłowych, artystycznych, moralnych i religijnych jest dziełem Boga, natomiast doskonałość charakteru jest dziełem

poprzednia stronanastępna strona