Sztandar Biblijny nr 279 – 2017 – str. 69

ukrywamy to usposobienie czy też nie walczymy z nim, ono staje się dowodem braków i niedoskonałości naszego rozwoju w Świętym Duchu naszego Ojca oraz braku podobieństwa do naszego Pana Jezusa, naszego wzoru.

      Bardzo niewiele oznak złego ducha spotyka się z taką życzliwością ze strony własnego ja i tak licznymi wytłumaczeniami dla naszego trwania w tym, jak cecha drażliwości. Chociaż wielka naturalna deprawacja, dziedziczność oraz choroby systemu nerwowego mogą prowadzić do ducha narzekania, małomówności i drażliwości, to jednak każde serce napełnione Duchem Pańskim musi sprzeciwiać się tej skłonności do zła w swym ciele i prowadzić przeciwko niej dobry bój.

      Nikt nie powinien mówić: „to jest mój zwyczaj”, ponieważ wszystkie „zwyczaje” upadłej natury są złe, a zadaniem nowego serca, umysłu i woli jest przezwyciężanie starej natury w tym, jak również i innych uczynków ciała i diabła. Jest niewiele innych sposobów na które możemy bardziej okazać naszym przyjaciołom i domownikom moc łaski miłości. W miarę wzrostu ta łaska powinna czynić każde dziecko Boże łagodnym. Żadnym sposobem nie możemy lepiej okazać chwały Tego, który powołał nas z ciemności do Swej wspaniałej światłości, niż przez przejawianie ducha miłości w codziennych sprawach życia.

MIŁOŚĆ NIE MYŚLI NIC ZŁEGO

      Czy posiadam ducha miłości, który „nie myśli złego”, który jest niewinny, nie podejrzewa zła ani nie szuka wad u innych, nie przypisując im złych motywów? Czy mam miłość, która zawsze stara się wyrozumiale tłumaczyć postępowanie innych, biorąc pod uwagę wszelkie możliwe błędy w osądzaniu zamiast kwestionować motywy serca? Doskonała miłość jest pełna dobrych intencji. Jeśli to możliwe, ona woli i stara się patrzeć na słowa i postępowanie innych z tego samego punktu widzenia. Ona nie zachowuje w sercu niechęci i podejrzeń ani nie tworzy łańcucha okolicznościowych dowodów złych intencji w błahych sprawach. „Winy są grube, miłość jest cienka” to mądre przysłowie.

      Istnieją sytuacje, w których miłość pomija wykroczenia i nie bierze ich pod uwagę, nie przechowując urazy, lecz to nie znaczy, że miłość będzie traktować czyniących zło dokładnie w ten sam sposób, jak traktuje swych przyjaciół. Jest właściwe, a nawet niezbędne, by dokonać pewnej wzmianki co do popełniających wykroczenia. Nie należy okazywać im tej samej bliskości co przedtem, lecz nie powinno się okazywać nienawiści – niczego z wyjątkiem życzliwości i łagodności, pozostawiając otwarte drzwi sposobności do pełnego pojednania tak szybko, jak to możliwe, czyniąc wszystko, co można, by pobudzić do pojednania i przejawiać gotowość do przebaczenia i zapomnienia zła.

MIŁOŚĆ NIE RADUJE SIĘ Z NIEGODZIWOŚCI

      Czy posiadam miłość, która jest szczera, która „nie raduje się z niesprawiedliwości”, a raczej z prawdy? Czy zasady dobra i zła są tak mocno utrwalone w moim umyśle i czy jestem w tak ścisłej zgodzie z dobrem i w dysharmonii ze złem, że odczuwam przykrość z powodu zła, gdziekolwiek go napotkam i współczuję wszystkim, którzy wpadają w zło lub są dręczeni przez pokusy? Czy tak bardzo sprzeciwiam się złu i jestem w takiej zgodności z dobrem, z prawdą, że nie mogę unikać radowania się w prawdzie i jej pomyślności, nawet gdy ona obala pewne moje z góry przyjęte opinie lub jest niekorzystna dla pewnych moich ziemskich interesów?

      Miłość Boża, którą Apostoł opisuje tutaj jako ducha ludu Pańskiego, jest miłością, która daleko przewyższa wszelkie samolubstwo i jest oparta na utrwalonych zasadach, które dzień po dniu powinny być coraz wyraźniej dostrzegane i których powinniśmy się mocno trzymać za wszelką cenę. To będzie wielką korzyścią dla poświęconego dziecka Bożego, cieszącego się z prawdy – prawdy na każdy temat, a szczególnie prawdy Boskiego objawienia, chociaż ona może być niepopularna; choć obrona jej może pociągać za sobą liczne prześladowania; chociaż ona może dużo kosztować z powodu utraty przyjaźni tego świata i tych, którzy są zaślepieni przez boga tego złego świata. Duch miłości ma tak bliski związek z prawdą, że on raduje się, ponosząc straty, prześladowania, rozczarowania i wszystko, cokolwiek może zdarzyć się prawdzie i jej sługom.

      Czy mam miłość, która „wszystko znosi”? Czy posiadam miłość, która jest niezwyciężona wobec ataków zła? Czy mam miłość, która opiera się złu, nieczystości, grzechowi i wszystkiemu, co jest jej przeciwne? Czy posiadam miłość, która jest zarówno zdolna, jak i chętna, by dla Boskiej sprawy znosić zarzuty, nagany, zniewagi, straty, fałszywe przedstawianie, a nawet śmierć? „[…] a to jest zwycięstwo, które zwyciężyło świat, wiara nasza” – to jest samo życie i centrum, w którym wiara jest świętym duchem miłości do Pana i tych, którzy są Jego oraz współczującej miłości dla świata. Doskonała miłość może znieść wszelkie warunki i przez Boską łaskę staniemy się zwycięzcami. „Ale w tym wszystkim

poprzednia stronanastępna strona