Sztandar Biblijny nr 276 – 2017 – str. 23

Diaglotta czytamy: „[…] który przekracza wszelkie pojęcie […]”. Czy możemy przypuszczać, że właściwą myślą jest, iż wszyscy światowi ludzie zrozumieją? Dla zupełnie poświęconego dziecka Bożego dobrze zaznajomionego z prawdą i jej zrozumieniem głębokie rzeczy Boga są możliwe do zgłębienia! To rozważanie niesie ze sobą zdolność zrozumienia, że pokój jest odpoczynkiem serca przez wiarę i że na nim opiera się zadowolenie wszystkich zdolności umysłu posiadającego ten pokój. Diaglott pomaga nam właściwie zrozumieć nasz rozważany werset, używając słów „będzie strzegł” waszych serc przed zmartwieniem i niepokojem. Lud Pański powinien radować się w Panu, studiować i mieć radość z tego, „co Bóg przygotował dla tych, którzy Go miłują”, a ich serca powinny z zadowoleniem odpoczywać w Nim. Ten pokój bezustannie stoi na straży, sprzeciwiając się każdej wrogiej lub trapiącej myśli, czy też strachowi. On chroni umysł chrześcijanina tak, że ma on w sercu pokój z Panem, społeczność i duchową łączność z Nim.

      Wyrażeniem wiary naszego Pana było: „Ojcze sprawiedliwy! I świat cię nie poznał, lecz Ja cię poznałem”. On był z Ojcem od początku, uświadamiał sobie Jego miłość i dobroć oraz dostrzegał Jego moc i pamiętał Jego sprawiedliwość i miłującą życzliwość, oraz ojcowski nadzór nad wszystkimi Jego dziełami. I tak jest napisane: „[…]Znajomością swoją wielu usprawiedliwi sprawiedliwy sługa mój; bo nieprawości ich on sam poniesie” (Izaj. 53:11). Wiedza, jaką Pan Jezus posiadał o Ojcu, dała mu mocną podstawę wiary we wszystkie Boskie zamierzenia odnoszące się do przyszłości. On mógł postępować i postępował przez wiarę. Ta wiara umożliwiła Panu przezwyciężenie wszystkich przeszkód i zapewniła zwycięstwo nawet nad śmiercią.

      Dla naszego pouczenia jest także napisane – „A to jest zwycięstwo, które zwyciężyło świat, wiara nasza” – ta wiara w Boga jest w naszym przypadku zbudowana na świadectwie naszego Pana o Ojcu. I znowu mamy napisane, że „[…] bez wiary nie można podobać się Bogu […]” (Żyd. 11:6). Jedynie przez ciągłą, niezachwianą wiarę ten pokój Boży – pokój Chrystusowy – będzie przebywał z Jego ludem. Kiedy nasz Pan był ze Swymi Apostołami i uczniami, a oni widzieli w Nim objawienie Ojca, ich wiara była silna i mieli pokój w Nim, tak jak Pan powiedział: „Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu […]” (Jana 17:12, BT). Jednak dopiero, gdy ich opuścił, ich wiara zakotwiczyła się w Bogu. Po Pięćdziesiątnicy oni doświadczyli tego samego pokoju, którym cieszył się Chrystus – doskonałego pokoju pochodzącego ze znajomości faktu, że Bóg uznał ich za synów i dziedziców, a współdziedziców z Chrystusem – jeśli będą wiernie trwać w postępowaniu śladami Odkupiciela.

      Rozważmy obecnie tę mającą związek z tematem myśl: jak my zamierzamy rozwijać ten wielki dar od naszego Niebiańskiego Ojca? Niezależnie od tego, jak gwałtowne burze życia mogą nas nękać, nigdy nie możemy wypuścić naszej kotwicy i pozwolić sobie na dryfowanie z prądem, lecz zawsze pamiętajmy, że „fundament Boży stoi niewzruszony”; że „prawda Jego tarczą i puklerzem”; że „cokolwiek On obiecał, ma moc i uczynić”, pomimo naszych ludzkich niedoskonałości i słabości, do których po­ krycia mamy próbnie przypisaną sprawiedliwość Chrystusa, a „sam Ojciec miłuje” nas.

      Jeśli pokój Boży będzie rządził w naszych sercach, nigdy nie wypuścimy naszej kotwicy, „ani nie dopuścimy, by śmiertelny bój z Szatanem pokonał naszą odwagę”. Wyrażeniem stanu naszych serc zawsze powinno być: „[…] choćby mię i zabił, przecię w nim będę ufał […]” (Ijoba 13:15). Wraz z tą wiarą pokój Boży, pokój pozostawiony nam przez Mistrza, zawsze będzie trwał. „[…] TEN POKÓJ BOŻY, który przekracza wszelkie pojęcie, będzie strzegł waszych SERC i UMYSŁÓW PRZEZ Jezusa Chrystusa” – Filp. 4:7 (Diaglott).

      Podczas chrześcijańskiego boju niech nasze serca będą radosne, a nasze umysły wzmocnione, nie tylko zapewnieniami, że wszystkie Boskie zamierzenia będą zrealizowane, lecz także takimi obietnicami osobistej łaski, jak ta: „temu, którego umysł jest stały, zachowujesz pokój”.

      Nic nie jest bardziej niekorzystne dla chrześcijanina w obliczu jego wrogów jak zezwolenie, choćby tymczasowe, na wypuszczenie z rąk kotwicy wiary. Niech to uczyni tylko na chwilę, a ciemności nieuchronnie zaczną gromadzić się wokół niego tak, że nie będzie mógł dojrzeć jasności oblicza Ojca, ponieważ „bez wiary nie można podobać się Bogu”. A kiedy ponownie będzie starał się uchwycić kotwicę, moce ciemności gwałtownie zaatakują go zwątpieniem i strachem, zwykle wynikającymi z jego ludzkich niedoskonałości, które – o czym powinien pamiętać – są przykryte szatą sprawiedliwości Chrystusa. Psalm 37:4, BT: „Raduj się w Panu, a On spełni pragnienia twego serca” – pragnienia pokoju Bożego, nawet wśród sztormu i burzy.

      BS 2017,18-23

poprzednia stronanastępna strona