Sztandar Biblijny nr 275 – 2017 – str. 6
radość, nad którą się zastanawiamy, może pochodzić jedynie z góry i może wejść jedynie do umysłu i serca poświęconego wierzącego.
Prawdopodobnie największą radością, jaka może spotkać poświęcone dziecko Boże, jest oddanie samego siebie Panu w chrzcie! Naszą lekcję na temat chrztu czerpiemy z Dz. 8, z opisu o Filipie i etiopskim eunuchu. Najwyraźniej nie był to przypadek, lecz opatrzność, że Etiopczyk rozważał konkretny fragment z proroctwa Izajasza odnoszący się do naszego Pana, jako Baranka, który nie otworzył Swych ust w proteście przed tymi, którzy go strzygli; fragment mówiący o Jego upokorzeniu i o tym, jak Jego życie zostało Mu odebrane siłą a także zadający pytanie o Jego potomstwo. Nic dziwnego, że pasażer rydwanu był zdumiony, nic dziwnego, że wszyscy Żydzi byli zdumieni. Niewątpliwie to proroctwo, podobnie jak większość proroctw, mogło być zrozumiane jedynie częściowo, zanim się nie wypełniło. Mogło być zrozumiane jedynie w świetle swego wypełnienia, a nawet wówczas wyłącznie przez tych, którzy mieli właściwą postawę serca oraz otrzymywali instrukcje i prowadzenie Ducha Świętego.
W związku z tym powinniśmy zauważyć, (1) że chociaż Pismo Święte jest „mieczem ducha, Słowem Bożym” zdolnym, by uczynić człowieka mądrym, to ono nie może być zrozumiane dopóki nie przyjdzie Pański właściwy czas. (2) Ono może być zrozumiane jedynie pod wpływem prowadzenia i instrukcji Ducha Świętego, a nawet w tym przypadku (3) Duch Święty nie został udzielony szukającemu odpowiedzi czy to za pośrednictwem Pisma Świętego, czy przez jakiś proces umysłowy, lecz przez żywego przedstawiciela Boga Jehowy, przez przesłanie Ewangelii przekazane przez Pańskiego reprezentanta i sługę. Prawdziwe dziecko Boże, które poszukuje Boga podążając właściwymi ścieżkami i ufając Panu zgodnie z Jego wolą, nigdy nie będzie ignorowało ani odrzucało pomocy, jaką Bogu upodobało się okazać przez nauczycieli w Kościele. Ono jedynie będzie się starało znaleźć takich nauczycieli, jakich Bóg powołuje i będzie dostrzegało różnicę pomiędzy nimi i nauczycielami sekciarskimi. A jedną z najlepszych, najbezpieczniejszych i najpewniejszych metod rozpoznawania nauczycieli powołanych przez Pana będzie poznanie ich po pokorze, po ich zdolności do prostego, wyraźnego, zrozumiałego przedstawiania Boskiego Słowa, które „[…] przedtem […], ku naszej nauce napisano […]” (Rzym. 15:4). Była to jedyna kwalifikacja zaoferowana przez Filipa w jego służbie dla Prawdy. Filip został wyuczony przez Boga za pośrednictwem Apostołów i teraz, z kolei on był w stanie przekazać słyszącemu uchu swego rozmówcy prostej historii, jak Chrystus przyszedł na świat, by go odkupić, jak umarł za grzechy człowieka, jak powstał i został wzięty do chwały.
Filip niewątpliwie dalej wyjaśniał swemu uczniowi, że ci, którzy przyjęli Chrystusa jako swego Zbawiciela i zdecydowali stać się Jego uczniami, podejmując swe krzyże, by podążać za Nim, powinni potwierdzić to przez chrzest. Najwidoczniej podjęcie decyzji, jaka powinna być jego droga, nie zajęło eunuchowi dużo czasu, a gotowość jego serca do podążania za Barankiem, gdziekolwiek On poprowadzi, jest pokazana przez jego gotowość do chrztu.
Serce, dostrzegające i słyszące łaskę Bożą oraz prawdziwie ją przyjmujące, we właściwym czasie z pewnością stanie się tak zachwycone rzeczami, jakie usłyszało i dostrzegło, że nie będzie mogło się
powstrzymać przed wyrażeniem zewnętrznej manifestacji swej radości i pokoju, swej nadziei, ufności i wdzięczności. Tak oświadczają to Apostołowie: „My bowiem nie możemy nie mówić o tym, co widzieliśmy i słyszeliśmy”. Wszyscy chrześcijanie, którzy otrzymali światło prawdy, dostrzegli łaskę Bożą w Boskim planie i poznali, że Pan jest łaskawy, słysząc cuda o „tak wielkim zbawieniu, które wziąwszy początek opowiadania przez samego Pana od tych, którzy go słyszeli, nam jest potwierdzone” – nie powinni, nie mogą milczeć ani ukrywać swego światła pod korcem. Cała radość, spokój, ożywcza świeżość poranka jest ześrodkowana w Nim. Gdy On się pojawia, nastaje dzień, pojawia się życie, pojawia się owocowanie. „Oznajmisz mi drogę żywota; obfitość wesela jest przed obliczem twojem, rozkoszy po prawicy twojej aż na wieki” (Psalm 16:11).
Zastanówmy się nad radością, jaką możemy zyskać z pracowitości religijnej. O wiernym studencie Słowa Bożego, gorliwym nauczycielu prawdy i osobie pilnie rozwijającej charakter na podobieństwo Jezusa możemy słusznie powiedzieć, że są pracowici