Sztandar Biblijny nr 274 – 2016 – str. 95

grzesznik został uczyniony zupełnie doskonałym czy bezbłędnym. Usprawiedliwienie przez wiarę oznacza, że chociaż ci grzesznicy są rzeczywiście niedoskonali, mimo to są obecnie przyjmowani przez Boga i traktowani przez Niego tak, jak gdyby byli doskonali, ponieważ ich serce i intencje są obecnie doskonałe. Ofiara za grzechy, z której oni przez wiarę korzystają, jest poczytana jako przykrywająca ich przeszłe braki.

      (5) Jak zauważyliśmy, wejście w ten nowy stan usprawiedliwienia oznacza postanowienie ze strony usprawiedliwionych, by żyć sprawiedliwie w myśli, słowie i czynie, w takim stopniu, jak to możliwe. Na początku to może wydawać się stosunkowo łatwą rzeczą – po prostu czynić dobrze, a unikać czynienia zła. Jednak ktokolwiek usiłuje to czynić, wkrótce stwierdzi, że nie jest to łatwe zadanie; że słabość i skłonności własnej upadłej natury oraz podobne słabości tych, z którymi codziennie i w każdej godzinie wchodzi w kontakt, sprzeciwiają się postanowieniu życia w prawości, sprawiedliwości i uczciwości wobec Boga i ludzi. Takie osoby przekonują się, że życiowe potrzeby oraz finansowe i społeczne warunki panujące na świecie powodują, że obecnie trudniej jest podążać pod prąd niż początkowo myśleli.

      Kiedy oni przyglądają się tej kwestii uczciwie i szczerze, odkrywają, że ani ich własne ciało, ani świat w ogólności nie są skłonni, by pomóc im w podobaniu się Bogu i że jedyne, co mogą zrobić to albo dołączyć do większości ludzi w niewierności, albo dążyć do wyższego stopnia sprawiedliwości, prawdy i miłości, uznając siebie za umarłych dla świata -żywą ofiarę dla Boga i Jego sprawiedliwości.

      (6) To było i jest punktem zwrotnym na ścieżce wszystkich usprawiedliwionych podczas Wieku Ewangelii i jego rozszerzonego żniwa; od tego nie ma ucieczki. Oni muszą pójść dalej do zupełnego poświęcenia się Panu (Rzym. 12:1) lub odejść od standardu sprawiedliwych i zadowolić się unikaniem poważniejszych grzechów oraz żyć na zwykłym poziomie światowości. To jest to, co większość zdaje się czynić. Na tyle, na ile jesteśmy w stanie rozpoznać, oni narażają się na szkodę i tracą swe stanowisko usprawiedliwienia dla celów Wieku Ewangelii, które zostało im poczytane w czasie ich początkowej wiary i postanowienia podążania za sprawiedliwością, słusznością i prawdą. Ich usprawiedliwienie dla celów poświęcenia Wieku Ewangelii pozostaje tak długo, jak długo sumiennie to czynią. Ich usprawiedliwienie wydaje się wygasać dla celów Wieku Ewangelii od momentu, gdy oni uświadomią sobie, że posłuszeństwo sprawiedliwości w obecnym czasie znaczyłoby samoofiarę i oni odwracają się i dłużej nie podążają śladami Tego, który dał nam przykład, że powinniśmy postępować Jego śladami.

      (7) Niektórzy, a myślimy że wielu, zatrzymują się, gdy docierają do punktu podjęcia decyzji. Oni nie są chętni, by sprzeniewierzyć się sprawiedliwości, a jednak niechętni do znoszenia zarzutów, strat czy ofiar wymaganych przez życie w zupełnym poświęceniu. To wskazuje, że oni mają ducha Prawdy, choć nie w przezwyciężającej mierze – nie w mierze wymaganej od samoofiarników. Pan cierpliwie postępuje z nimi przez pewien czas z nadzieją, że pod wpływem Jego ćwiczeń i wskazówek Jego Słowa, oni mogą dostrzec swe przywileje i przekonać się, że rzeczy, które ofiarują, są jedynie stratą i śmieciem w porównaniu z bogatymi nagrodami w Królestwie.

      Cena okupu gwarantuje, że całemu światu zostanie udzielone to, co utracił w Adamie, jeżeli i w miarę, jak będzie posłuszny w następnym [Tysiącletnim Pośredniczącym] Wieku. To, co świat utracił w Adamie, to doskonałe człowieczeństwo i doskonałe życie z prawem do doskonałego ludzkiego życia i jego prawami życiowymi. Tylko ci, którzy przyjdą do Chrystusa, lecz nikt inny, otrzymają je ponownie!

      Niektóre popierające to myśli pochodzą od naszego Pastora: „Nikt nie jest usprawiedliwiony, kto nie dochodzi do poświęcenia. Są tacy, którzy podejmują kroki w kierunku usprawiedliwienia, to znaczy osiągają usprawiedliwiony stan, zbliżają się do Boga, ale nie dochodzą do miejsca, w którym mogliby być uznani za dostępujących przebaczenia i pojednania z Bogiem przez śmierć Jego Syna, dopóki nie poddadzą się Bogu. Bóg „nie usprawiedliwia osoby, która jedynie życzy sobie pozbyć się nieczystości cielesnych” (Książka Pytań, nowe wydanie, s. 406, 412,).

      Zatem szukajmy mądrości u natchnionego Apostoła Jakuba 3:8-10 (BW): „Natomiast nikt z ludzi nie może ujarzmić języka, tego krnąbrnego zła, pełnego śmiercionośnego jadu. Nim wysławiamy Pana i Ojca i nim przeklinamy ludzi, stworzonych na podobieństwo Boże; z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak, bracia moi, być nie powinno”. On tutaj zwraca się do „braci”, a nie do świata. Po pierwsze do Małego Stadka, jednak są inni poświęceni „bracia”, którzy uczestniczą w błogosławieństwach otrzymywanych za pośrednictwem Boskiego Świętego Ducha, do których napomnienie z naszego wersetu także się odnosi – czyli Wielka Kompania (z której wszyscy jako jednostki pierwotnie byli powołani do Ciała Chrystusa), Młodociani Godni i Poświęceni Obozowcy Epifanii. Rozważmy to zdumiewające zdanie naszego wersetu i starajmy się ustalić, w jakim sensie ono powinno być rozumiane. Analizując to, jeśli odkryjemy, że w jakimś sensie czy stopniu ono odnosi się do nas indywidualnie, to z pewnością i bezzwłocznie odpowiemy na naukę Ducha. „Czy jest między wami ktoś mądry i rozumny? Niech to pokaże przez dobre postępowanie uczynkami swymi, nace­chowanymi łagodnością i mądrością” (Jak. 3:13, BW).

BS 2016,94

poprzednia stronanastępna strona