Sztandar Biblijny nr 274 – 2016 – str. 92
i greckie proskuneo przetłumaczone jako cześć, znaczy kłaniać się, składać hołd, korzyć się lub całować w rękę – są to akty adoracji, głębokiej czci. Cześć zawiera w sobie także akt szczerej służby, jak przez porównanie wskazuje nasz Pan w Mat. 4:10: „[…] Panu Bogu twemu kłaniać się będziesz, i jemu samemu służyć będziesz”.
Zauważmy również, że Jezus dokładnie wiedział, kiedy skończył 30 lat i wydaje się, że także inne postacie w czasach biblijnych wśród Izraelitów i pierwszych chrześcijan były świadome swego dokładnego wieku i były w stanie podejmować zobowiązania ciążące na nich z okazji szczególnych rocznic urodzin – wydaje się to nieprawdopodobne w kulturze, w której nic nie wyznacza rocznicy czyichś urodzin. Chociaż nie mamy absolutnego i bezpośredniego biblijnego stwierdzenia, że w czasach biblijnych prawdziwi wierzący obchodzili urodziny, to nie mamy także bezpośredniego stwierdzenia, że ich nie obchodzili. Brak mocnego biblijnego dowodu przeciwko obchodzeniu urodzin uwalnia wielu szczerych i sumiennych chrześcijan od poglądu, że świętowanie urodzin jest „nieczystym” pogańskim rytuałem, odrzucanym przez sług Bożych.
| We współczesnych czasach nie ma oczywiście zwyczaju czczenia tych, których urodziny obchodzi się w miłości i ocenie. Do takich nielogiczności prowadzi skrajne definiowanie czci! |
Lecz niektórzy twierdzą, że w Kazn. 7:1 znajdują wypowiedź popierającą ich pogląd: „Lepsze jest imię dobre, niżeli maść wyborna; a dzień śmierci, niż dzień narodzenia”. Ogólnie mówiąc, dzień śmierci, dzień zakończenia życia pod przekleństwem, gdy życie zostało przeżyte, ma większą wartość, niż dzień narodzin. Wszyscy chrześcijanie bez trudu się zgodzą, że jest tak szczególnie w przypadku Jezusa. Jego śmierć bezpośrednio sprowadziła ze sobą nadzieję zbawienia dla nas. Jego narodziny dokonały tego tylko prospektywnie (Łuk. 2:10). Jednak stwierdzenie z Kazn. 7:1 jest tylko porównaniem – nic w jego treści nie sugeruje, iż dzień urodzenia nie ma żadnej wartości. Taka myśl musi być dodana do tekstu, ponieważ nie wynika z niego. Zatem ten argument jest nieprzekonywający
Abyśmy nie byli źle zrozumiani w związku z tym, co powiedzieliśmy powyżej, musimy tutaj nadmienić, że nie jesteśmy zwolennikami wystawnych, kosztownych przyjęć urodzinowych lub przyjęć związanych z innymi, mniej ważnymi rocznicami. Jednak nie widzimy żadnych biblijnych zarzutów, np., dla chrześcijańskich rodzin i/lub ich przyjaciół, czasami spotykających się razem na niezbyt kosztowny posiłek z okazji czyjejś rocznicy urodzin, radujących się z nim lub z nią w poczuciu wdzięczności dla Boga za kolejny rok życia i wyrażając swą miłość, dobre życzenia oraz zachętę na przyszłość, na dobrą i chrześcijańską drogę.
DATA SPŁODZENIA JEZUSA DO LUDZKIEGO ŻYCIA
Cóż jednak zrobić z faktem, że data 25 grudnia, kiedy obchodzone są Święta, ma pogańskie źródło? Ci, którzy to akcentują, dziwnie milczą odnośnie biologicznego i matematycznego faktu, że Jezus był w łonie Marii przez dziewięć miesięcy. Oni (i my) uważają, że prawdopodobna data Jego narodzin była około 1 października. Zatem zwiastowanie Marii Pannie musiało być dziewięć miesięcy wcześniej, w okresie Świąt. Istnieje pewien dowód, że kiedy po raz pierwszy przyjęto grudniową datę Świąt, to właśnie zwiastowanie Marii było wtedy obchodzone bardzo szczególnie, a nie narodziny Jezusa. Nawet obecnie, gdy Święta są obchodzone przez lud Boży, dostrzegamy, że opis zwiastowania Marii (Łuk. 1:26-38) często stanowi znaczącą część tego, co się wspomina. Ponownie zauważamy, że agitacja przeciw obchodzeniu 25 grudnia jako fałszywego podstępnego kłamstwa i jako kontynuacji pogańskiego rytuału, nie ma rozsądnej podstawy.
W rzeczywistości, krańcowy pogląd wykorzenienia z naszych nauk i praktyki każdego śladu czegoś, co kiedyś wiązało się z pogaństwem lub fałszywą religią znaczyłby, że musimy sprzeciwić się nazwom dni tygodnia i miesięcy, ponieważ większość z nich jest nazwana od pogańskich bóstw. Podobnie jak sekta Świadków Jehowy, nalegalibyśmy na używanie określeń P.P.E. (Przed naszą Powszechną Erą) i RE. (naszej Powszechnej Ery) zamiast określeń przed Chrystusem i Roku Pańskiego, ponieważ te ostatnie określenia sugerują, że zmiana w kalendarzu odpowiada narodzinom Jezusa Chrystusa – co nie jest prawdą (Pan Jezus urodził się w październiku 2 roku przed Chr., około 15 miesięcy przed zmianą w kalendarzu). Wiele słów, których używamy, musiałoby być zmienionych lub wykreślonych, a nowe terminy wprowadzone. Krótko mówiąc, nie nadążalibyśmy za duchem czasu i bylibyśmy w sprzeczności z innymi ludźmi, z którymi nie moglibyśmy się porozumieć bez wielkich trudności, z wyjątkiem tych z podobnie radykalnymi poglądami do naszych. Zatem, jak moglibyśmy opowiadać innym o błogosławionej nadziei, która jest w nas? Jak moglibyśmy prowadzić codzienne sprawy naszego życia? (Mat. 5:14; Mar. 16:15; Jan 17:11, 15; 1Kor. 5:10; zob. TP’82,79).
PRAWDZIWI CHRZEŚCIJANIE I TRADYCJA
Niektórzy utrzymują, że fakt, iż zwyczaj staje się tradycją samą w sobie, świadczy przeciwko niemu i że tradycja jest wrogiem prawdziwej czci, a przyjacielem fałszywej czci; zatem oni mogą potępiać wszystko, co jest określane mianem „tradycji”. Jednak inni szanują tradycję i wielu obraża się na każdą próbę znieważania jej w imieniu prawdziwej czci. Zatem przeanalizujmy tę kwestię starannie i z modlitwą, aby zyskać