Sztandar Biblijny nr 272 – 2016 – str. 54
tronu Boga” (Diaglott). Jezus powiedział do Swych uczniów (Mat. 16:24,BW): „Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój i niech idzie za mną”. To postępowanie za Jezusem oznacza uczynienie Go naszym przykładem i naśladowanie Go jako takiego!
Jedną z rzeczy, które należą do naśladowania Jezusa, jest myślenie tak, jak On myślał o Bogu, o Samym Sobie, o duchu, o Biblii, o stworzeniu, upadku, klątwie, okupie, usprawiedliwieniu, uświęceniu, wyzwoleniu, królestwie, restytucji oraz miłości do Boga i człowieka. To sprawi, że Jego wiedza stanie się naszą wiedzą i znajdziemy w niej to, co On znalazł: światło, prowadzenie, zbroję, siłę, inspirację, obronę, twierdzę i pocieszenie zapewniające większość potrzeb naszego umysłu, serca i woli. On pośle nam w odpowiednim czasie właściwe zrozumienie przez Swych rzeczników, a rozmyślając o tym z prawdziwą wiarą, nadzieją, miłością i posłuszeństwem, znajdziemy Boską moc do zbawienia.
Następnie, powinniśmy także naśladować Jezusa w Jego posłuszeństwie i służeniu Słowu. To jest to, co On czynił (Mat. 20:28). On świadczył o Słowie Bożym w każdym czasie, we wszelkich okolicznościach, każdemu słuchającemu uchu i każdemu głodnemu sercu, z którym wszedł w kontakt.
On czynił to, gdy było to dla Niego wygodne lub niewygodne, łatwe lub trudne, dniem i nocą, przy dobrych lub złych opiniach, przyjacielowi i nieprzyjacielowi, młodszemu i starszemu, bogatemu i biednemu, wielkiemu i małemu. O tak, my także powinniśmy nieść świadectwo prawdy, szukając słyszących uszu, widzących oczu i zgłodniałych serc.
Inny wielki przywilej jest podany w 2Kor. 13:5 (BT): „Siebie samych badajcie, czy trwacie w wierze, siebie samych doświadczajcie. Czyż nie wiecie o samych sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście odrzuceni”. Powinniśmy naśladować Pana Jezusa w badaniu samych siebie i czujności. Tak jak On analizował Swe usposobienie, motywy, myśli, słowa, czyny, otoczenie i wpływy działające na Niego i przez Niego, tak my badajmy nasze usposobienie, motywy, myśli, słowa, czyny, otoczenie i wpływy działające na nas i przez nas. W dokładnym badaniu samych siebie szukamy oznak cyzelowania, polerowania, przycinania, dyscyplinowania i karania, które pozwoli nam być w wierze! Być w wierze to więcej niż wierzenie, przekonanie czy ufność. To jest posiadanie Chrystusa w was!
Tak jak Pan Jezus strzegł siebie przed złem, aby mógł zyskać dobre usposobienie, motywy, myśli, słowa i czyny, tak i my powinniśmy strzec samych siebie, abyśmy mogli powstrzymywać się od zła i kierować się do dobra w usposobieniu, motywach, myślach, słowach i czynach. Jeśli będziemy czynić to wiernie, zostaniemy zachowani przed upadkiem w naszej niezłomności, ponieważ ci, którzy nie analizują samych siebie i nie strzegą się przed atakami diabła, świata i ciała, z pewnością upadną w swej niezłomności. Jeśli nasze śluby poświęcenia są żywe i żyjemy blisko Pana, to będziemy dokonywać takiego badania samych siebie i będziemy przejawiać czujność.
Powinniśmy naśladować naszego Pana, żyjąc w modlitwie. Chociaż Pan był doskonały, odczuwał potrzebę częstego przychodzenia i długiego pozostawania u Tronu Łaski. Widzimy, że Pan czynił to, gdy zastanawiał się nad niedowiarstwem nominalnego
narodu żydowskiego oraz duchem prawdziwych Izraelitów (Mat. 11:25, 26), gdy często spędzał całe noce na modlitwie, także przy grobie Łazarza, w górnym pokoju tuż przed zdradzeniem Go, w Getsemane oraz na krzyżu. Bez wątpienia codziennie i o każdej godzinie On udawał się do Tronu Łaski, gdzie znajdował miłość, współczucie, mądrość i siłę. „Bez przestanku się módlcie. Za wszystko dziękujcie; taka jest bowiem wola Boża w Chrystusie Jezusie względem was” (1Tes. 5:17, 18, BW).
Jeśli Ten, który był doskonały, potrzebował starać się o Ojcowską łaskę, o ile bardziej potrzebujemy tego my, którzy jesteśmy ogarnięci niemocą. Tak, potrzebujemy tej łaski, by otrzymać miłosierdzie dla naszych grzechów oraz słabości i znaleźć łaskę do pomocy w czasie każdej potrzeby. Aby zachęcić nas do korzystania z tego przywileju, Ojciec daje nam możliwości, zaproszenie i obietnicę. A Jego odpowiedzi na nasze właściwe prośby zanoszone w imieniu i przez zasługę Jezusa, są dla nas nieustanną motywacją do starania się ponownie o Jego łaskę, miłosierdzie i prawdę. A jeśli, tak jak Pan Jezus, wypełnimy warunki dominującej w naszym życiu modlitwy – pozwalając, aby Boskie Słowo panowało nad naszymi prośbami oraz pozostając wierni naszemu poświęceniu (Jana 15:7) – zostanie nam udzielony przywilej otrzymania odpowiedzi na nasze modlitwy. Dlatego przybliżajmy się do naszego drogiego Niebiańskiego Ojca z ufnością, z pełnym zapewnieniem wiary i dziękczynieniem (Filip. 4:6), a otrzymamy odpowiedzi na nasze właściwie zasyłane modlitwy. I w tym będziemy naśladować Jezusa.