Sztandar Biblijny nr 272 – 2016 – str. 52
prześladowania (2Tym. 2:10-13), nawet do dnia dzisiejszego. Apostołowie byli prześladowani przez Żydów, pierwsi chrześcijanie przez pogański Rzym. Chrześcijanie w późniejszych czasach byli prześladowani przez Rzym papieski. Wielu dla bezpieczeństwa udawało się do katakumb oraz w góry i na pustynie (Żyd. 11:38). Inni w niemiłosierny i nie do opisania sposób byli torturowani, a nawet paleni na stosie. W miarę jak każdy z nich otrzymywał dalsze światło od Boga i wiernie niósł świadectwo prawdy przed innymi, ich wiara była próbowana, np. Piotr Waldo, Marsyliusz, Jan Hus, Savonarola, Luter, Zwingli, Serwet, Hubmaier, Cranmer, Wesley, Campbell, William Miller i ogólnie inni wierni chrześcijanie, włączając w to tych żyjących obecnie.
Nasz Pan powiedział Swym naśladowcom, że będą prześladowani, mówiąc: „Wyłączać was będą z synagog, więcej, nadchodzi godzina, gdy każdy, kto was zabije, będzie mniemał, że spełnia służbę Bożą.
A to będą czynić dlatego, że nie poznali Ojca ani mnie” (Jana 16:2, 3, BW). Jednakże wszelkie prześladowania nie następowały jedynie przez wypędzanie (Izaj. 66:5) i fizyczną przemoc, ponieważ wiele z nich odbywało się przez niewłaściwe używanie języka (Ps. 64:4). W związku z tym nasz Pan zachęcał Swych wiernych naśladowców, mówiąc: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie z powodu sprawiedliwości, albowiem ich jest Królestwo Niebios. Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć i prześladować was będą i kłamliwie mówić na was wszelkie zło ze względu na mnie! Radujcie i weselcie się, albowiem zapłata wasza obfita jest w niebie; tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami” (Mat. 5:10-12, BW).
Musimy zadać pytanie: gdzie jest to posłannictwo, które sprowadza prześladowania? Dobrze rozumiemy, że Bóg udzielił i udziela prawdy Swemu Synowi, a przez Niego pastorowi Russellowi i przekazuje je przez inne wybrane naczynia aż do obecnego dnia. Tylko ta jedna składnica zawiera niewyczerpane zapasy rzeczy nowych i starych – pokarm na czas słuszny dla domowników. Z pewnością nikt z tych, którzy wierzą w oświadczenie Pisma Świętego, że „[…] ścieszka [pisownia oryginalna] sprawiedliwych jako światłość jasna, która im dalej tem bardziej świeci, aż do dnia doskonałego”, nie będzie twierdził, że doskonały dzień przyszedł za czasów Lutra lub brata Russella. A jeśli nie przyszedł, to dobrze robimy, gdy zwracamy uwagę na naszą lampę, jako na „[…]słowo prorockie jeszcze bardziej potwierdzone, a wy dobrze czynicie, trzymając się go niby pochodni, świecącej w ciemnym miejscu, dopóki dzień nie zaświta i nie wzejdzie jutrzenka w waszych sercach” (2Piotra 1:19, BW).
Prawda znaleziona w wyjaśnionym Słowie Bożym musi stać się osobistą nagrodą. Nie wystarczy, że znajdujemy się obecnie na ścieżce światła, musimy „kroczyć w świetle”, przez cały czas czynić postęp, bo jeśli nie, to światło, które się nie zatrzymuje, przejdzie i pozostawi nas w ciemności. Trudność, jaką ma wiele osób, polega na tym, że siedzą w miejscu, nie postępując ścieżką światła. Niektórzy są bardziej zadowoleni siedząc w ciemności, niż krocząc w świetle. Doskonałość wiedzy nie jest kwestią przeszłości, lecz przyszłości i dopóki nie uznamy tego faktu, nie będziemy przygotowani do zrozumienia i oczekiwania na nowe objawienia planu naszego Ojca. Jest prawdą, że wciąż powracamy do słów Proroków i Apostołów po całą wiedzę na temat obecnych i przyszłych czasów, jednak nie dlatego, że oni zawsze rozumieli Boskie plany i cele lepiej niż my, lecz dlatego, że Bóg używał ich jako Swych rzeczników do przekazywania nam oraz całemu Kościołowi Chrześcijańskiego Wieku prawd dotyczących Jego planów, gdy tylko one stają się na czasie. Ten fakt jest udowodniony przez Apostołów w licznych miejscach. Paweł mówi nam, że Bóg dał poznać Kościołowi chrześcijańskiemu tajemnicę (sekret) Swej woli, którą wcześniej zamierzył i której nigdy przedtem nie objawił, choć zapisał ją w niejasnych stwierdzeniach, które nie mogły być zrozumiane, zanim nie stały się na czasie.
Rozumiemy, że ani Prorocy, ani aniołowie nie pojmowali znaczenia wypowiadanych proroctw. Piotr mówi, że kiedy oni z niepokojem chcieli poznać ich znaczenie, Bóg powiedział im, że prawdy ukryte w ich proroctwach nie były dla nich, lecz dla nas w Chrześcijańskim Wieku. A Piotr nakłania Kościół do nadziei na jeszcze większą łaskę (pomyślność, błogosławieństwo) w tym kierunku
– jeszcze większą znajomość Boskich planów – 1Piotra 1:10-13. Jest oczywiste, że chociaż Jezus obiecał Kościołowi wprowadzenie we wszelką prawdę, miało to być stopniowe odkrywanie. Chociaż Kościół za dni Apostołów był wolny od wielu błędów, które zrodziły się w czasie panowania papiestwa, jednak nie możemy przypuszczać, że wczesny Kościół wglądał tak głęboko i tak wyraźnie w Boski plan, jak jest to możliwe obecnie.
Jest również oczywiste, że różni Apostołowie mieli różne poziomy wglądu w Boski plan, chociaż wszystkie ich pisma były kierowane i inspirowane