Sztandar Biblijny nr 268 – 2015 – str. 83
Wraz z tą piękną postawą umysłu, jaką sprawia obfite zamieszkiwanie Ducha Bożego, Apostoł łączy łaskę pokory lub uległości – „poddając się [podporządkowując się] jedni drugim w bojaźni [czci] Chrystusowej”. Tam, gdzie panuje duch radości i dziękczynienia, pycha znajduje niewiele miejsca. Niech każdy z nas w uniżeniu umysłu oraz czci dla Chrystusa poddaje się jeden drugiemu w celu udzielenia pomocnej, miłującej rady czy napomnienia. Przez wzajemne zwracanie uwagi na Słowo Boże i usiłowanie sprostania wszystkim jego wymaganiom, jako Jego lud możemy być dopasowywani do obrazu Jego Syna.
| Tylko wtedy, gdy żyjesz Modlitwą Dziękczynną, żyjesz w MOCY, ufając Bogu |
Niech następujące wersety będą zachętą dla nas, w miarę jak staramy się służyć Panu i braciom. Ew. Jan 13:15: „Albowiem dałem wam przykład, abyście jakom ja wam uczynił, i wy czynili”. Efez. 5:10: „Obierając to, co by się podobało Panu”. Filip. 2:5: „Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie”.
Z uwagi na pilną potrzebę trzeźwej czujności i drobiazgowej uwagi skierowanej na Boską wolę od – noszącą się do nas, Apostoł zwraca się do wszystkich, którzy w jakimś stopniu są odurzeni i otępieni duchem tego świata, mówiąc: „Ocuć się, który śpisz i powstań od umarłych, a oświeci cię Chrystus” (Efez. 5:14). Innymi słowy, odrzućmy światowego ducha i bądźmy czujni, by docenić ważność napełnienia Duchem Bożym oraz zwróćmy się do Niego po światło Prawdy, które z pewnością nadejdzie, ze swymi błogosławiony mi, pobudzającymi energię, zdrowymi i życiodajnymi wpływami.
„Baczcie więc pilnie, jak macie postępować [ostrożnie, dobierając swoje kroki]” (w. 15, BW). O, jak starannie powinniśmy postępować, by podobać się Bogu! Musimy postępować nie tak jak ignoranci, lecz jak ludzie mądrzy, odkupując czas [wykorzystując nasze sposobności], ponieważ dni są złe. Czasy są zwodnicze (2Tym. 3:1-8) i tylko przez trzeźwość i mądrość cichości oraz patrzenie na Chrystusa – naszego Wodza, będziemy w stanie pokonać naszą trudną drogę aż do jej zwycięskiego celu. „Dlatego”, dodaje Apostoł, „nie bądźcie nierozsądni, ale rozumiejcie, jaka jest wola Pańska’’ (w. 17, BW). I niech wola Boża oraz radość i pokój Boży napełnia nasze serca i nie pozostawia miejsca na niepokojenie nas przez ducha tego świata. Zatem poświęcajmy czas na poważne myślenie, zarówno na temat przeszłości, jak i przyszłości.
Kiedy wglądamy w przeszłość, jeśli jesteśmy uczciwi sami wobec siebie przed Bogiem, wszyscy możemy uznać, że chociaż uczyniliśmy pewne dobre rzeczy i zrobiliśmy pewien postęp, to jesteśmy winni wielu grzechów, zarówno grzechów popełnionych, jak i grzechów zaniedbania. Zrobiliśmy wiele rzeczy, których nie powinniśmy zrobić i nie zrobiliśmy wielu rzeczy, które powinniśmy zrobić – „gdyż nie to czynię, co chcę, ale czego nienawidzę, to czynię” (Rzym. 7:15, BW). Jeśli nigdy nie przybliżyliśmy się do Boga w wyznaczony przez Niego sposób lub gdy przyszliśmy do Niego, lecz mniej lub bardziej zeszliśmy na złą drogę, teraz jest dobry czas, by pokutować i starać się o Pańskie słowa: dobrze uczyniłeś sługo dobry i wierny.
Cytujemy Johna Wesleya: „Miałem kazanie na temat sprawiedliwości prawa i sprawiedliwości wiary. Podczas gdy mówiłem, kilkunastu słuchaczy upadło na ziemię niczym martwi, a wśród pozostałych było słychać taki płacz grzeszników spragnionych sprawiedliwości wiary, że niemalże zagłuszał mój głos. Wielu z nich jednak wkrótce podniosło głowy z radością i dziękczynieniem, będąc zapewnieni, że teraz otrzymali pragnienie swej duszy – przebaczenie grzechów”.
Powinniśmy przybliżać się do Boga przez Chrystusa Jezusa, który umarł za nas, by nas uwolnić spod Adamowego potępienia, a „jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości” (1Jana 1:9, BW). „Przetoż teraz żadnego potępienia nie masz tym, którzy będąc w Chrystusie Jezusie nie według ciała chodzą, ale według Ducha” (Rzym. 8:1). Spoglądając w przeszłość, z pewnością możemy dziękować Bogu za Jego wielkie miłosierdzie i opatrzności dla nas, a z Psalmistą możemy prawdziwie powiedzieć: „Gdybym je chciał oznajmić i ogłosić, są liczniejsze, niż zdołałbym opowiedzieć” (Psalm 40:6, BW).

Patrząc w przyszłość, uświadamiamy sobie nasz upadły stan, nasze niedoskonałości, słabości, przeszkody i niedostatki, by wytrwać wśród nadchodzących doświadczeń o własnych siłach. Możemy chcieć zawołać: „Nędznyż ja człowiek! Któż mię wybawi z tego ciała śmierci?” (Rzym. 7:24). Jeśli odczuwamy potrzebę fizycznego uleczenia lub mamy słabości, które przeszkadzają nam w służbie dla Pana, możemy otrzymać korzyść i pełniej odpoczywać w Jego opatrzności dla nas, rozważając to, co Pan uczynił dla Apostoła Pawła. To pomoże nam wydostać się z doliny słabości oraz znaleźć klucz i otworzyć drzwi do wyższych poziomów w naszym rozwoju jako chrześcijan.
2Kor. 12:7-10 (BW) zwięźle mówi o doświadczeniu Apostoła Pawła: „Bym się więc z nadzwyczajności objawień zbytnio nie wynosił, wbity został cierń w ciało moje, jakby posłaniec szatana, by mnie policzkował, abym się zbytnio nie wynosił. W tej sprawie trzy razy prosiłem Pana, by on odstąpił ode mnie. Lecz powiedział do mnie: Dosyć masz, gdy masz łaskę moją,