Sztandar Biblijny nr 264 – 2015 – str. 30

KTO POSZUKUJE BOSKIEJ MĄDROŚCI?

      W 1Kor. 1:21 czytamy: „Albowiem ponieważ w mądrości Bożej świat nie poznał Boga przez mą­drość, upodobało się Bogu, przez głupie kazanie zbawić wierzących”. Ludzkość ogólnie jest zaab­sorbowana swymi własnymi samolubnymi pasja­mi – przyjemnościami, bogactwami, nauką, sła­wą, popularnością itp. Ludzie są mądrzy w swych własnych oczach (Przyp. 3:7). Oni nie widzą siebie tak, jak na nich patrzy Bóg. Nie wiedzą, że „mą­drość tego świata głupstwem jest u Boga” i że On „zna myśli mądrych [tego świata], iż są marnością” (1Kor. 3:19, 20). „Niepobożny (…) nie szuka Boga: we wszystkich myślach jego nie ma Boga” (Psalm 10:4, KJV). Postawa niepoświęconego świata to: Nie będę gmatwać swego życia religią! „Moc i mądrość Boża” jest dla nich obraźliwa, jest kamieniem obrazy, głu­potą (1Kor. 1:18-29). Zajęci swymi własnymi sa­molubnymi pasjami i „mądrzy w swych własnych oczach”, nie rozpoznają swego braku prawdziwej mądrości i ducha zdrowego zmysłu, dlatego nie są gotowi, by „prosić Boga, który ją szczerze wszystkim daje, a nie odmawia” (Jak. 1:5). Oni nie są jeszcze gotowi, by patrzeć na Jezusa Chrystusa, „którego Bóg uczynił dla nas mądrością i sprawiedliwością, i uświęceniem, i     odkupieniem [wyzwoleniem]” (1Kor. 1:30, KJY). Tak, Chrystus jest tym, przez które­go otrzymujemy ducha zdrowego rozsądku.

      Niektórzy mogą nawet być stowarzyszeni z ja­kimś kościołem lub przyłączać się do niego. Wielu z nich wstępuje tam tak, jak do klubu towarzyskiego. Oni mają „pozór pobożności” (2 Tym. 3:5), lecz jeśli osobiście nie przyjmą Chrystusa, nie poświęcą się i nie staną się Jego uczniami, nie otrzymają ducha zdrowego rozsądku. Oni nadal będą uwikłani w niesatysfakcjonujące samolubstwo i pasje tego świata. Ach, pragniemy, aby cały świat mógł być błogosła­wiony duchem zdrowego rozsądku i jest to właśnie to, co Bóg obiecał, kiedy dzieło restytucji zostanie ukończone (Dz.Ap. 3:19-21; Obj. 21:1-5; 22:17).

      Czy my jako chrześcijanie rzeczywiście jesteśmy zdrowi na ciele i umyśle? Czy jako chrześcijanie mamy umysłowe, fizyczne i moralne słabości tak jak inni? Tak, mamy, jednak otrzymujemy od Boga du­cha i wpływ zdrowego rozsądku, który pod Boskim kierownictwem jest w stanie wprowadzać korekty, kontrolę i instrukcje (2 Tym. 1:7). Wszyscy zdający sobie sprawę ze swego niezdrowego stanu od razu powinni zwrócić się do Wielkiego Lekarza, który mówi: „Pójdźcie do mnie wszyscy, którzyście spra­cowani i obciążeni, a Ja wam sprawię odpocznienie” (Mat. 11:28-30). A ci przychodzący do tego Wielkie­go Lekarza mogą zaświadczyć o Jego uzdrawiającej mocy, ponieważ pod wpływem Jego cudownego, uzdrawiającego dotyku, stare rzeczy – stare uspo­sobienie strachu, przesądów, złych skłonności i sła­bości – przemija, a wszystkie rzeczy stają się nowe. Duch mocy, miłości i zdrowego rozsądku zajmuje ich miejsce, udzielając wzrastającej mocy do rządze­nia całą istotą, w miarę jak wzrastamy w podobień­stwie do człowieka Jezusa Chrystusa. 1Kor. 13:11 (KJY): „Kiedy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziec­ko, rozumiałem jak dziecko, myślałem jak dziecko; lecz kiedy stałem się mężczyzną, zaniechałem rzeczy dziecięcych”. Gdy przychodzimy do naszego PANA, to Jego pierwszym wymaganiem jest, abyśmy zu­pełnie poddali swe umysły Jego kontroli, zupełnie odkładając nasze własne idee i plany, abyśmy mogli być prowadzeni przez Jego zdrowy rozsądek. I tylko ci, którzy są zupełnie poświęceni Jego woli, mogą mieć ducha, czyli usposobienie zdrowego rozsądku.

      Musimy zapytać, jaki wpływ ma na nas duch zdrowego rozsądku? Jak jego moc może być zamani­festowana w nas? Jak duch zdrowego rozsądku zaznaczy swą moc i utrzyma swe prowadzące przy­wództwo nad ciałem i umysłem? Odpowiadamy, że Bóg Jehowa umieszcza rozsądek u steru ze Swym Boskim Słowem jako przewodnią księgą; rozsądek bada serce lampą Boskiej Prawdy rozświetlaną przez Ducha Świętego, by zobaczyć z jaką formą choroby grzechu ma do czynienia; a następnie spoglądając na Wielkiego Lekarza z wiarą i energią stawiania oporu, rozpoczyna się transformujące dzieło, które postę­puje, doprowadzając umysł do lepszego i zdrow­szego stanu, pomimo niemocy ciała, które podąża w przeciwnym kierunku. Jest to sposób, w jaki dzie­ci Boże są „przekształcane przez odnowienie swych umysłów” (Rzym. 12:2, KJV). Jest to wiara w Chry­stusa i to tego ukrzyżowanego, wiara w przekształca­jącą moc i mądrość Bożą. Nasze życie coraz bardziej napełnia się promieniami Boskiej miłości, pokoju, radości i duchem zdrowego rozsądku. Tak, uciąż­liwe doświadczenia wciąż będą przychodzić, lecz ten duch pomoże zapobiec i rozwiązać te trudności. „Kto weń uwierzy, nie zawiedzie się” (1Piotra 2:6).

      Niech poświęcony lud Boży stara się o PAŃ­SKIE: „dobrze uczyniłeś”, pamiętając, że bezustanna czujność i rzetelne zmagania przeciw usposobieniu starego, niezdrowego osądu oraz stałe poddanie woli Bożej w najmniejszych sprawach codziennego życia, jest najpełniejszym dowodem naszej wierno­ści Bogu. Jest bardzo ważne, abyśmy nie zapominali

poprzednia stronanastępna strona