Sztandar Biblijny nr 264 – 2015 – str. 31

o tym najważniejszym dziele wewnętrznej dyscypli­ny i kultury pod Boskim kierownictwem, podczas gdy staramy się wiernie służyć PANU przez przeka­zywanie innym dobrych nauk Jego Prawdy.

      Codzienne życie prawdziwych chrześcijan bę­dzie kazaniem wygłaszanym dla wszystkich, którzy ich znają, lepszym posłannictwem niż to, jakie kie­dykolwiek mogłyby wypowiedzieć ich wargi. Jed­nakże, jeśli chciwość, skąpstwo czy pycha, samolubstwo, złe usposobienie lub bezmyślne nawyki wciąż będą obecne w naszych rozmowach, to najlepiej będzie, jeśli nasze wargi będą milczeć, z wyjątkiem czasu, gdy otwieramy je na osobności przed Bogiem. Tam możemy mówić swobodnie; tam możemy pro­sić o nowe zasoby łaski do pomocy nam w przezwy­ciężaniu usposobienia starego, niezdrowego osądu, aby nasze codzienne życie mogło wymownie świad­czyć o chwale naszego Odkupiciela. Nasze dzieci, nasi sąsiedzi, nasi przyjaciele, wszyscy znający nas jako wierzących w Boską Prawdę, szukają jej owo­ców w naszym codziennym życiu i sądzą nas we­dług tego, niezależnie czy mówią nam o tym, czy też nie. Starajmy się, aby nasze światło świeciło w ten sposób. Nigdy nie powinniśmy być zbyt zajęci, by pozwolić dostrzec tym wokół nas, że nasz umysł jest pod panowaniem Boskiego umysłu – pozwolić im zobaczyć, jaką staranność duch zdrowego rozsądku wypracował w nas.

————-
w ramce
BIBLIA MOŻE ZRANIĆ CIĘ PRAWDĄ, LECZ ONA NIGDY NIE POCIESZY SIĘ KŁAMSTWEM.
————-

      Gdy usposobienie Boga przejmuje kontrolę nad naszymi umysłami, rozwija szlachetniejsze cechy. Ono odżywia je Boską Prawdą i poleca im rozsze­rzać się i przejmować nas w posiadanie. Ono także podnosi umysł z wąskiej sfery swojego ja i pobudza jednostkę do PAŃSKIEJ dobroczynnej służby bło­gosławienia drugich. Usposobienie Boga ukazuje jednostce Boski Plan i oznajmia, że ona może mieć w nim udział – nie tylko w jego korzyściach, lecz także w jego wielkim dziele jako współpracownik ra­zem z Bogiem (2 Kor. 6:1). Dziecko Boże przybliża się do Boskiego podobieństwa i cieszy się łącznością i społecznością z Bogiem.

      Niech poświęceni, starający się o PAŃSKIE „dobrze uczyniłeś”, pamiętają, że bezustanna czuj­ność i gorliwe zmagania z usposobieniem starego, niezdrowego osądu oraz stałe poddanie woli Bożej w najmniejszych sprawach codziennego życia, jest najpełniejszym dowodem naszej wierności Bogu. Jest bardzo ważne, abyśmy nie zaniechali tego naj­ważniejszego dzieła wewnętrznej dyscypliny pod Boskim kierownictwem, podczas gdy staramy się wiernie służyć PANU przez przekazywanie innym dobrych nauk Jego Prawdy.

CZY NIEKTÓRZY BĘDĄ NAS BŁĘDNIE ROZUMIEĆ?

      Tak, podczas gdy krytykujemy niektórych lu­dzi spędzających życie na gromadzeniu pieniędzy i świeckich dóbr, oni także nas krytykują i mówią, że nie mamy zdrowego rozsądku, że jesteśmy „dziw­ni”, ponieważ nasz pogląd na życie tak bardzo różni się od zwykłego. Co na to powiemy? Odpowiemy mówiąc, że kiedyś myśleliśmy podobnie jak oni, lecz obecnie otrzymaliśmy usposobienie Chrystusa – „Bo któż poznał umysł Chrystusa, aby mógł go uczyć. Lecz my umysł Chrystusowy mamy” (1Kor. 2:16, KJY). Nie możemy spodziewać się, że ktokol­wiek inny niż ci, którzy rządzą się tym samym, kie­rowanym z nieba, poglądem na sprawy, zgodzą się z nami lub pochwalą nasz rozsądek i postępowanie. Właśnie tak jest. Jedynym sposobem podobania się niezdrowemu światu jest zgodność z jego błędnymi poglądami i czynienie tego, co oni czynią – tego nie możemy czynić – lecz gdy przyjmujemy nasze po­glądy ze Słowa Bożego i uznajemy idee świata jako przeciwne temu Słowu, wówczas wiemy na podsta­wie Boskiego świadectwa, że mamy ducha i usposo­bienie zdrowego rozsądku!

      Bóg w Swej dobroci ciągle przypomina nam o niezdrowym stanie naszego naturalnego umy­słu przez trud, jaki podejmujemy, by utrzymać go w poddaństwie pod Jego Boskim zwierzchnictwem. Z natury rzeczy, dzieci Boże nie są lepsze niż prze­ciętni ludzie tego świata, a często gorsi. Wśród chrze­ścijan będących zwykłymi mężczyznami i kobieta­mi, znajdujemy wszystkie rodzaje złych usposobień, lecz kiedy duch zdrowego rozsądku, pod Boskim kierownictwem, przejmuje kontrolę, on przekształ­ca i upiększa ich w uczynkach i w prawdzie. Pod­czas gdy czynimy wszystko, co w naszej mocy, by wzbudzić i rozwinąć tego samego ducha w innych, to musimy pozwolić, by dzieło przekształcania po­stępowało w naszych własnych sercach. Bóg nie dał nam ducha strachu i przesądów, abyśmy drżeli przed Nim, lecz ducha mocy i miłości i zdrowego rozsąd­ku (2Tym. 1:7). A kiedy pozbyliśmy się naszego własnego niezdrowego osądu i przyjęliśmy Boski rozsądek tak, jak jest to wyrażone w Jego Słowie, to wiemy, że mamy usposobienie zdrowego rozsądku, niezależnie od tego, co inni mogą o tym sądzić.

   BS,15, 27-30