Sztandar Biblijny nr 257 – 2014 – str. 9

– umysłowy sprzeciw Daniela nie był też podyktowany samozaparciem, lecz wynikał całkowicie z religijnego obowiązku. Izraelitom, znajdującym się pod Przymierzem Prawa Zakonu, zabroniono spożywania niektórych rodzajów żywności, powszechnie spożywanych przez inne narody, na przykład: mięsa świni, mięsa królika, węgorza, os­tryg itd. oraz każdego zwierzęcia, które zostało zabite bez całkowitego spuszczenia krwi; ponieważ Prawo Zakonu zabraniało spożywania krwi w każdych okolicznościach czy warunkach. Pożywienie dla dworu króla nie było przygotowywane z zastosowaniem tych wymogów i młody Hebrajczyk uświadomił sobie, że nie może mieć nadziei na jakąś zmianę pod tym względem, a był zbyt mądry, żeby nawet upatrywać w nich winę. On zupełnie słusznie dostrzegał, że Boskie Prawo, które obowiązywało jego jako Żyda, nie stosowało się do pogan i on nie próbował ingerować w te ogólne zarządzenia.

      Zatem prośba Daniela była bardzo prosta, aby pozwolono mu być na bardzo naturalnej i niedrogiej diecie, z roślin strączkowych, które bez wątpienia były przygotowywane, jako część posiłku dla dworu. Gdyby tylko prośba mogła zostać spełniona, nikt nie cierpiałby szczególnych niedogodności, a Daniel uchroniłby się przed skalaniem pod warunkami żydowskiego Prawa. Okazało się, że towarzysze Daniela, pod wpływem jego decyzji, przyłączyli się do niego w tej prośbie. Książę eunuchów, który pragnął faworyzować Daniela, obawiał się o swoje własne stanowisko, jeśli, jak przypuszczał, ta prosta dieta okaże się niewystarczająca dla młodych chłopaków i doprowadzi do załamania ich zdrowia w okresie studiów. Lecz ostatecznie postanowiono z dozorcą Melzarem, że dieta będzie wprowadzona na próbę przez dziesięć dni.

      Tutaj okazała się wiara Daniela w Boga. On był przekonany, że nawet jeśli taka dieta nie byłaby najbardziej wskazana pod każdym względem, jednak była ona jedynym dostępnym dla nich sposobem, dzięki któremu mogli zabezpieczyć się przed pogwałceniem Boskiego Prawa. Dlatego wierzył, że w razie konieczności Bóg przygotuje wyjście z tej sytuacji i jak się okazuje, nie był zawiedziony. Jest w tym lekcja dla całego ludu PANA. Naszym obowiązkiem jest nie tylko rozważanie PAŃSKIEJ woli, lecz także dokładne analizowanie otaczających nas okoliczności i warunków oraz dążenie do tego, by przyjąć tak umia­rkowany kurs w życiu, który przede wszystkim zyskałby Boskie uznanie, a po drugie, w miarę możliwości, sprawiłby jak najmniej kłopotu, niewygody i niezadowolenia innym, a wtedy z ufnością polegać na PAŃSKIEJ nadzorującej mądrości i opatrzności.

      Kiedy czytamy, że „tym czterem młodzieńcom dał Bóg umiejętność i rozum we wszelkim piśmie i mądrości; nadto Danielowi dał zrozumienie wszelkiego widzenia i snów” (Dan. 1:17), to nie powinniśmy rozumieć, że ta umiejętność i wiedza była w pełni cudowna, tak jak zrozumienie widzeń i snów udzielone tylko Danielowi. Powinniśmy raczej sądzić, że zgodnie z tym, co moglibyśmy określić jako prawa naturalne, czterej młodzi ludzie mieli na tyle siły charakteru, aby podjąć drogę wyrzeczeń na korzyść sprawiedliwości, mieli także odwagę i siłę charakteru w odniesieniu do wszystkich spraw oraz studiowania. Powinniśmy wnioskować, że ich zdecydowanie w odniesieniu do żywności, iż woleli raczej odmówić jej sobie, niż naruszyć Boskie Prawo, oznaczało ich umysłową i moralną dyscyplinę, która była pomocna tym młodym ludziom we wszystkich sprawach życia.

      Jest w tym lekcja dla każdego chrześcijanina. Wielu jest skłonnych myśleć o małych sprawach życia jako nieważnych, lecz każdy, kto osiąga biegłość w jakiejś dziedzinie życia, z pewnością przekonuje się, że jego osiągnięcia w znacznym stopniu były rezultatem zdecydowanej siły woli i że jest niemal niemożliwe, by mieć znaczną siłę woli w stosunku do ważnych rzeczy, jeśli jest się niedbałym i uległym w odniesieniu do ogółu życiowych spraw, nawet tych mniej ważnych.

poprzednia stronanastępna strona