Sztandar Biblijny nr 256 – 2013 – str. 93

sama, co „zaklęcia” innych okultystów – mianowicie szatańska moc. Po dalsze informacje odsyłamy do naszych broszurek „Spirytyzm jest demonizmem” i „Chrześcijańska wiedza”.

      Ktoś może zapytać, jak szatan mógłby być zainteresowany czynieniem dobra? Odpowiadamy: on czyni te rzeczy głównie w cywilizowanych krajach i wszędzie tam, gdzie jest wprowadzana Ewangelia, a szczególnie wśród najbardziej oświeconych ludzi w różnych denominacjach chrześcijaństwa. On przywdziewa szatę anioła światłości i miłosierdzia nie po to, by prowadzić do Światłości świata – do krzyża Chrystusa – nie po to, by prowadzić do Biblii – lecz odprowadzać od nich do innej nadziei zbawienia oraz do innego nauczyciela: by zwieść, jeśli to możliwe, nawet wybranych. Należy pamiętać, iż słowa naszego Pana wskazują, że gdy sprawy dojdą do takiego stanu, że szatan będzie wypędzał szatana i leczył choroby, jest to wyraźny dowód, że jego tron chwieje się ku upadkowi – inaczej mówiąc, będzie to ostatnia skrajność z szatańskich wysiłków zwodzenia (Mat. 12:26; P 6, s. 641).

CUD JEZUSA SYMBOLICZNY

      Możemy rozsądnie przypuszczać, że metoda udzielenia wzroku niewidomemu człowiekowi miała charakter symboliczny – to znaczy, że w tym wydarzeniu zawiera się symboliczna lekcja. Ponieważ nasz Pan nie wyjaśnił znaczenia Swego działania, wykonując glinianą maść z pyłu zmieszanego ze Swą śliną, nakładając ją na oczy tego człowieka i wysyłając go, by umył oczy i odzyskał wzrok w sadzawce Syloe, to możemy ćwiczyć swe umysłowe zdolności zastanawiając się, co znaczą te różne rzeczy. Niemniej jednak w naszym rozumowaniu jesteśmy ograniczeni. Nie wolno nam ulec fantazji, lecz musimy powstrzymać się do granic wyznaczonych przez proste stwierdzenia Słowa Bożego odnoszące się do Boskiego planu zbawienia.

      W harmonii z tymi prostymi stwierdzeniami możemy interpretować symboliczny czyn naszego Pana w ten sposób: niewidomy człowiek trafnie przedstawia ogół świata ludzkości, który w obecnym życiu jest umysłowo ślepy – który obecnie nie może dostrzec dobroci, miłosierdzia i miłości Boga, tak jak rozpoznają je inni, którzy obecnie są w stanie je dostrzec. Fakt, że urodził się niewidomy harmonizuje z tą myślą, ponieważ ślepota, która ciąży nad światem, w dużym stopniu jest sprawą dziedziczności. Jego ślepota nie przedstawia ślepoty tych, którzy kiedyś dostrzegli Boską łaskę, przedstawioną w Jego Słowie oraz planie i którzy potem stali się na nią ślepi, i przedstawiają klasę wspomnianą przez Apostoła jako kiedyś oświeconą, a następnie tracącą to oświecenie (Żyd. 6:4-6).

      Jeśli zatem niewidomy człowiek reprezentuje zaślepiony świat (który nie widzi w tym znaczeniu, w jakim widzi Kościół, o którym Pan powiedział: „Oczy wasze błogosławione, że widzą” – Mat. 13:16), to czas uleczenia tego zaślepienia będzie w Wieku Tysiąclecia, jak wskazuje Biblia, kiedy wszystkie niewidome oczy zostaną otwarte, a głuche uszy zostaną odetkane (Izaj. 35:5). To zgadza się z warunkami cudu naszego Pana, ponieważ mamy powiedziane, że ten cud miał miejsce w Sabat, czyli siódmego dnia, co odpowiada i symbolizuje Tysiącletni Dzień, okres siódmego tysiąca lat.

      Niemniej jednak słowa naszego Pana wydają się wskazywać, że pewna część tego symbolicznego obrazu odnosi się do obecnego Wieku, ponieważ On powiedział: „Muszę wykonać dzieło Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień; przychodzi noc, kiedy żaden człowiek nie będzie mógł nic czynić” (Jana 9:4, KJV). W tym zdaniu słowo „dzień” wydaje się odnosić do „dnia zbawienia” (2Kor. 6:2; Izaj. 49:8, 9) i jest zilustrowany w uczynieniu gliny ze śliny naszego Pana i namaszczeniu nią oczu niewidomego człowieka. Umycie jego oczu i uleczenie ich wydaje się należeć do następnego Wieku, Wieku Tysiąclecia. Ślina naszego Pana, wydzielina z Jego ust, może przedstawiać Prawdę tak samo trafnie jak słowa Jego ust – jest to inny symbol, lecz okazuje się, że mający tę samą siłę i znaczenie. On podał Prawdę, doprowadził ją do zetknięcia się z prochem ziemi – nie do zetknięcia się z całym prochem ziemi, lecz z ograniczoną jego częścią, wybraną lub wyselekcjonowaną częścią – i z niej uczynił glinę do namaszczenia.

poprzednia stronanastępna strona