Sztandar Biblijny nr 256 – 2013 – str. 83
do współdziedzictwa w Królestwie Mesjasza oznaczałoby przeznaczenie na wieczne tortury. Uświadamiamy sobie także, że ci prezbiteriańscy przyjaciele muszą odczuwać znaczne zakłopotanie, próbując dostosować się do swego zmienionego poglądu. Bo jeśli nie ma żadnych niewybranych niemowląt, wówczas one wszystkie są wybrane; a jeśli są wybrane będąc niemowlętami, to jak ich przeznaczenie może zmienić się z biegiem lat? Naszą pełną sympatii radą dla prezbiteriańskich braci jest, by odrzucili całe swoje credo; lub, co jeszcze lepsze, by zostały odrzucone wszystkie inne wyznania wiary, a Biblia w całości została przyjęta. Wtedy wszyscy badający Biblię mogliby bez uprzedzenia spotykać się razem we wzajemnej pomocy i nieskrępowanym wzroście w łasce w zgodzie z Biblią.
Wymieniamy prezbiterian, lecz naszą myślą obejmujemy wszystkich chrześcijan. Z pewnością wielu innych niż prezbiterianie wysyła dorosłych i dzieci w liczbie przynajmniej 90 000 dziennie lub 32.000.000 rocznie na wieczne męki, jeśli nie dlatego, że są niewybrani, to dlatego, że są nieodrodzeni lub nieochrzczeni. Z pewnością wszyscy inteligentni ludzie nie zgodzą się z takim twierdzeniem. Wszyscy na pewno zgodzą się z tym, że podczas ciemnych wieków popełniono jakiś wielki błąd oraz że pod wpływem tego błędu wyrażonego w tych wyznaniach wiary, nasz Bóg został zniesławiony. Obecnie każda myśląca osoba na pewno zgodzi się z tym, że ludzka istota planująca takie okropności, byłaby tysiąc razy bardziej diabelska niż te znane z historii. Wprost przeciwnie, Bóg z konieczności musi być uosobieniem wszystkich łask – Sprawiedliwości, Mądrości, Miłości i Mocy. Najwyraźniej Bóg, który przewidział i przeznaczył posłać co roku te 32.000.000 ludzkich istnień na wieczne męki, według tego błędnego poglądu nie tylko w ogóle nie byłby Bogiem, lecz byłby najbardziej okropnym diabłem, jakiego tylko ludzki umysł może sobie wyobrazić! Badacze Biblii zdają sobie sprawę z tego, że zdarzył się wielki błąd i że Biblia nie uczy niczego podobnego do tego, co nam sugerowano. W miarę jak oczy naszego zrozumienia coraz bardziej otwierają się na właściwą interpretacją Boskiego Słowa, one doceniają Boski charakter i Biblię jak nigdy dotąd. Rozważymy później niektóre z niejasnych wypowiedzi Mistrza i wykażemy, jak one zostały błędnie zinterpretowane i błędnie zastosowane. W tym artykule musimy zadowolić się rozważanym przedmiotem. Musimy zastanowić się nad stosunkiem Boga do pogan oraz do niemowląt.
Jak to rozumiemy, nasi prezbiteriańscy przyjaciele zmienili oświadczenie swego credo, w którym poprzednio czytaliśmy, że „Wybrane niemowlęta umierające w niemowlęctwie, są zbawione” – usuwając z niego słowo „wybrane” i brzmi to obecnie: „Niemowlęta umierające w niemowlęctwie są zbawione”. Lecz czy to jest prawdą? Czy nasi prezbiteriańscy przyjaciele w to wierzą? Proszę, rozsądźmy to razem. Czy dzieci, jak również bardziej dojrzali członkowie Adamowej rodziny, nie rodzą się w grzechu i nie są wychowani w nieprawości? Czy oni wszyscy z natury nie są „dziećmi gniewu”? Czy każdy członek rodziny Adama nie podlega Boskiemu wyrokowi i nie jest uczestnikiem tej kary, czyli przekleństwa, jego grzechu – „Umierając umrzesz”? Czy nie jest to przyczyną, dla której w ogóle umierają niemowlęta? Czy wszyscy nie przyznają, że gdyby nie było grzechu, to w rodzinie ludzkiej w ogóle nie byłoby śmierci? Czy Święty Paweł wyraźnie nie stwierdza tego, mówiąc: „Przez nieposłuszeństwo jednego człowieka grzech wszedł na świat, a w wyniku grzechu śmierć, i śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy są grzesznikami”? (Rzym. 5:12; Psalm 51:5, KJV). Niewątpliwie stwierdza to.
![]() |
| Rzym. 5:12-19 |
WSZYSCY POTĘPIENI POTRZEBUJĄ ODKUPIENIA
Niewątpliwie wszyscy chrześcijanie, a szczególnie prezbiterianie zgodzą się, że wyrok śmierci wydany na ojca Adama i odziedziczony przez jego potomstwo, musi być zdjęty, skreślony, zanim ktokolwiek z jego potomstwa, starszy czy młodszy, może być uwolniony od jego kary. Naprawdę wszyscy zgadzamy się, że śmierć Pana Jezusa Chrystusa jest ceną odkupienia oraz że On dostarczył jej ponad osiemnaście stuleci temu. Lecz czy my nie zgadzamy się także, że śmierć Jezusa, sama w sobie, zbawia kogokolwiek; że Jego zasługa jest możliwa do użycia dla Kościoła wtedy, gdy oni uwierzą w nią i przyjmą ją, przyswajając ją sobie? Czy nie to jest proklamacją Wieku Ewangelii – Wierzcie! Wierzcie! Czy nie pamiętamy o biblijnym oświadczeniu,
