Sztandar Biblijny nr 256 – 2013 – str. 82

NIEMOWLĘTA UWOLNIONE OD MĄK

„Bo inaczej wasze dzieci byłyby nieczyste, lecz teraz są święte” – 1Kor. 7:14

      Ten werset, odróżniający niemowlęta święte od tych, które nie są święte, z powodu błędnego zrozumienia, stał się podstawą wielkiego zamieszania panującego we wszystkich denominacjach na temat zbawienia oraz potępienia niemowląt. Przed rozważeniem tego wersetu pragniemy zwrócić uwagę naszych czytelników na fakt, że kilka lat temu Prezbiteriańskie Zgromadzenie Ogólne w Stanach Zjednoczonych podjęło zaawansowany teologiczny krok w tym temacie. Ono zmieniło Prezbiteriańskie Wyznanie Wiary, tak by zbawić zarówno niewybrane, jak i wybrane niemowlęta. Pogląd, że Bóg opracował plan, według którego pewne niemowlęta idą do nieba w chwili śmierci, a inne idą na wieczne męki, od wieków bardzo trapi umysły wszystkich chrześcijan – katolików i protestantów. Niektórzy uważali, że wybrane niemowlęta będą zbawione, a niewybrane będą torturowane. Niektórzy twierdzili, że każde niemowlę przez chrzest zostaje wprowadzone do Kościoła i będzie zbawione, natomiast nieochrzczone lub niepokropione wodą niemowlęta pójdą na wieczne męki lub do rzymskokatolickiej części piekła, w której bez tortur będą przebywać w wiecznej ciemności i wzdychaniu – limbus infantus. Inni uważali, że nikt nie może być zbawiony bez odrodzenia i mieli trudność, by zrozumieć, jak można mówić o odrodzeniu niemowląt. Jak zatem mogą mieć nadzieję, że niemowlęta w ogóle będą zbawione? Serca i umysły wszystkich dobrych ludzi przez całe wieki bardzo cierpiały z powodu tych pomieszanych poglądów.

      Przyjemnie jest obserwować, że przynajmniej u prezbiterian zwyciężyła miłość i sympatia oraz że jeśli chodzi o nich, tysiące niemowląt idą codziennie do nieba, zamiast do piekła mąk. Oczywiście, ten misyjny projekt ma niemałe proporcje! Oni niewątpliwie wierzą, że w tym tempie niebo osiągnie wkrótce rozmiary porównywalne z piekłem. Żałujemy, że ci bracia nie podjęli żadnych kroków w kierunku uwolnienia niewybranych niemowląt z przeszłości, których liczby sięgają miliardów. Jest to godne zastanowienia i mamy nadzieję, że się tym zajmą. A ponieważ ta kwestia jest tak łatwa do uregulowania, dlaczego wszystkie chrześcijańskie denominacje nie uznają za właściwe, by pójść za przykładem i przywództwem prezbiterian w ich wspaniałomyślnym dziele pomocy niemowlętom? Lecz jak nierozsądne wydają się wszystkie takie teorie! Jak piękna w kontraście z tym jest prosta nauka biblijna mówiąca, że zbawienie jest dla wszystkich – starszych i młodszych, tak z pogańskich jak i chrześcijańskich krajów – przez moc zmartwychwstania w Królestwie Mesjasza – przez jego oświecające i podnoszące oraz wskrzeszające wpływy! Zatem dlaczego jeszcze trapimy się błędami ciemnych wieków, gdy Boskie posłannictwo, Biblia, obecnie otwiera się dla Jego ludu, świecąc niczym elektryczna lampa, w kontraście z ciemną świecą wyznań wiary? Dlaczego?

      Odczuwamy wielką sympatię do przedsięwzięcia dokonanego przez prezbiteriańskich braci, niemniej jednak nie jesteśmy w stanie zgodzić się z ich wnioskami, wierząc, że Biblia uczy inaczej. Zdajemy sobie sprawę, że prezbiteriański pogląd na wybór sprawia im trudności w traktowaniu niewybranych, zarówno dorosłych, jak i dzieci. Dowiadujemy się, że Pismo Święte oświadcza, iż Bóg wybrał Kościół spomiędzy świata. Uznajemy, że ci, którzy nie zostali wybrani, są właściwie określani mianem niewybranych. Lecz nie znajdujemy w Biblii niczego, co wskazywałoby, że niewybranie

poprzednia stronanastępna strona