Sztandar Biblijny nr 254 – 2013 – str. 55
przejścia przez Jordan, aby pod przywództwem Jozuego wziąć w posiadanie Ziemię Obiecaną. Wzniosłość jej języka i obrazowość mowy jest chętnie uznawana przez wszystkich, a niektórzy stawiają jej przemowy tak samo wysoko jak przemówienia starożytnego Demostenesa oraz bardziej współczesnego Burke. Wyraźnym celem tej księgi było wpojenie Izraelitom wspaniałych lekcji z ich przeszłości i pobudzenie ich do czci dla Jehowy, ich Boga i był to dla tego ludu głos Mojżesza i głos PANA przez Mojżesza, zachęcający i napominający ich, a przez nich także przyszłe pokolenia.
Zwróćmy dokładnie uwagę na lojalność Mojżesza wobec BOGA. On nie chlubił się Izraelem, jako „swym ludem”, jak często słyszmy współczesnych kaznodziei zwracających się do swoich kongregacji – chociaż Mojżesz naprawdę mógłby być usprawiedliwiony, gdyby użył takiego języka, ponieważ on osobiście był pośrednikiem, reprezentantem całego narodu, zgodnie z ich przymierzem zawartym z BOGIEM na górze Synaj. Zauważmy dobrze, że jego wielkie dzieło, jako przywódcy, przechodzi stosunkowo niezauważone i że wszystkie jego napomnienia dla Izraela skupiały się wokół najwyższego rzędu zobowiązań wobec Boga i odpowiedzialności przed Nim za wszystkie udogodnienia i błogosławieństwa przeszłości, jak również za wszystkie nadzieje, jakie żywili na przyszłość. Przygotowanie i ogłoszenie jego przesłania do Izraela przypomina nam słowa Apostoła Piotra z jego listu, gdy mówi: „Dlatego nie zaniedbam zawsze przypominać wam o tych rzeczach, chociaż je znacie i jesteście utwierdzeni w teraźniejszej prawdzie” (2Piotra 1:12, KJV). Te przesłania z 5 Księgi Mojżesza miały nie tylko nieoceniony wpływ na Izraelitów w ważnym momencie ich przejścia spod przewodnictwa starszego przywódcy pod przewodnictwo młodszego oraz do nowej ziemi, lecz biblijna historia mówi nam, że sześćset lat później, gdy naród popadł w bałwochwalstwo, kiedy Świątynia Salomona została praktycznie opuszczona, a religijne praktyki ludu osiągnęły bardzo niski poziom, znalezienie Księgi Powtórzonego Prawa wśród śmieci w Świątyni i czytanie jej po raz pierwszy w obecności Króla Jozjasza, a później na jego rozkaz, przed całym ludem, spowodowało jedno z największych przebudzeń religijnych w historii tego narodu i doprowadziło do zniszczenia posągów bóstw w całym Izraelu oraz przywrócenie czci dla Boga (2Król. 22:8-20).
WŁAŚCIWA BOJAŹŃ DLA PANA
Nasza obecna lekcja jest powszechnie uznawana za należącą do drugiego przemówienia (5Moj. 5:11). Istnieją przypuszczenia, że pod koniec tej przemowy została wyrecytowana lub przeczytana „Księga Przymierza” – Prawo zawarte w 5Moj. 12:26. Potem Księga została umieszczona w Arce Przymierza, w Świątnicy Najświętszej, jak opisuje to 5Moj. 31:24-29.
Ta lekcja rozpoczyna się stwierdzeniem, że Księga jest podsumowaniem Boskich przykazań, ustaw i sądów, o których PAN nakazał, aby były nauczane i przedstawiane w ziemi obietnicy. Tutaj, jak i w wielu innych miejscach Biblii, słowo „sądy”, znaczy podejmowanie decyzji w sprawie tego, co jest dobre, a co złe. Cel tego jest wyrażony następująco: „Żebyś się bał Pana, Boga Twego, przestrzegając wszystkich ustaw Jego”. To miało się stosować nie tylko do tych, którzy weszli do ziemi, lecz miało się rozciągać na wszystkie ich dzieci, a ich pomyślność w tej ziemi oraz ich istnienie w niej zostało od tego uzależnione. Apostoł zaleca nam, że doskonała miłość usuwa bojaźń, lecz Pismo Święte wskazuje nam również, że „bojaźń [cześć] PAŃSKA jest początkiem mądrości”. W tych dwóch oświadczeniach nie ma żadnej niezgodności,
ponieważ właściwa cześć zawiera w sobie obawę przed wywołaniem niezadowolenia lub obrażeniem osoby, którą kochamy i czcimy. Ponadto tylko doskonała miłość zupełnie usuwa każdą obawę, a doskonalenie miłości następuje stopniowo. Początek miłości nie jest sprzeczny, lecz zupełnie harmonijny z duchem głębokiej czci, a w odniesieniu do Wszechmogącego Boga jest uczuciem nabożnej obawy wobec Jego wielkości i doskonałości, w kontraście z naszą własną małością i niedoskonałością. Tak jak chrześcijanin wzrasta w łasce i znajomości, tak samo ma możność wzrostu w „doskonałej świętości w czci dla PANA” i w tym samym czasie udoskonalania swej miłości. Ostatecznie każde uczucie strachu zostaje całkowicie pochłonięte, chociaż cześć pozostanie integralną częścią miłości, bo któż może w pełni miłować Boga bez okazywania czci dla Niego?