Sztandar Biblijny nr 245 – 2012 – str. 3

którzy są nie tylko niechętni do słuchania, lecz łatwo dają się pobudzić do gniewu, napiętnowania i prześladowania, aby móc przeszkodzić innym w otrzymaniu dobrych wieści o wielkiej radości, która będzie dla wszystkich ludzi (Łuk. 2:10).

OBRONA APOSTOŁA

      Kiedy oskarżenie zostało wniesione, pozwolono przemówić Apostołowi Pawłowi we własnej obronie, co uczynił z dobrym skutkiem. On wykazał (1), że dopiero niedawno przybył do Jeruzalem, że nie wzbudzał żadnych rozruchów ani zamieszania, lecz przeciwnie, w czasie jego aresztowania cicho modlił się do Boga w świątyni – nie prowadząc z nikim sporów ani nie ograniczając praw innych. (2) Wezwał swoich oskarżycieli do dostarczenia dowodów prawdziwości ich oskarżeń – kwestionując ich zdolność do udowodnienia tych zarzutów; i w najbardziej rozsądny i zgodny z prawem sposób wykazał, że ciężar tych dowodów nie spoczywał na nim, lecz na jego oskarżycielach. (3) Wyznał jednakże, że była pewna podstawa do niechęci okazywanej wobec niego i że to jego żydowscy bracia oskarżali go o wierzenie i nauczanie herezji – o odejście od żydowskiej religii. To była jego odpowiedź na zarzut, że był prowodyrem sekty Nazarejczyków; Apostoł zaprzeczył, że było to herezją przeciw żydowskiej religii oraz sektą czy też odstępczą grupą. To wrogowie Apostoła nazwali chrześcijaństwo herezją i oddzieleniem od judaizmu, lecz z punktu widzenia Apostoła ich zarzuty były fałszywe. Chrześcijaństwo, zamiast odstępować od judaizmu, było naturalnym rezultatem i właściwym jego rozwinięciem – wypełnieniem obietnic Boga, na których były oparte nadzieje i perspektywy judaizmu. Najbardziej wyraźnie Apostoł ukazuje tę sprawę w Liście do Rzymian (rozdz. 11), gdzie przedstawia naród żydowski jako drzewo oliwne, którego korzeniem była obietnica dana Abrahamowi, a gałęziami był lud Izraela. On nie przedstawia chrześcijaństwa jako odrębnego drzewa ani nawet jako nowej odnogi z oryginalnego drzewa oliwnego, lecz opisuje je jako pełniejszy rozwój tego drzewa. On przyrównuje wszystkich Żydów odmawiających przyjęcia Chrystusa, do gałęzi, które zostały odłamane. A wszyscy prawdziwi Żydzi, którzy nadal byli uznawani przez Pana – wszyscy prawdziwi Izraelici – stali się chrześcijanami, którzy od Pięćdziesiątnicy byli znani jako duchowi Izraelici.

      Postępując dalej, Apostoł usprawiedliwił swoje twierdzenie przed Sanhedrynem, mianowicie że poważną częścią zarzutów wysuwanych przeciwko niemu przez rodaków była jego wiara w zmartwychwstanie umarłych, które niektórzy z nich także uznawali lub w nie wierzyli – „że będzie… zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych”.

      Fakt, że Apostoł głosił Ewangelię w wielu szczegółach różniącą się od powszechnych wierzeń naszych dni, jest zupełnie oczywisty z jego prezentacji – z przedstawienia doktryny o zmartwychwstaniu umarłych, jako bardzo ważnej. To prawda, że niektórzy mogą twierdzić, że nie potrzebne jest przedstawianie tej doktryny, ponieważ dzisiaj też są nieliczni Saduceusze – nieliczni, którzy zaprzeczają zmartwychwstaniu umarłych. Odpowiadamy, iż są tacy, którzy wierzą, że nie ma żadnych umarłych. Jest to ogromna większość ludzkości. Chrześcijanie, jak również poganie, przyjęli teorię, że nikt nie jest umarły – że ci, którzy wydają się umierać, w rzeczywistości stają się bardziej żywi niż kiedykolwiek wcześniej. Ponieważ nie wierzą, że ktokolwiek jest umarły, to niemożliwe jest, by uwierzyli w zmartwychwstanie umarłych. Zamiast tego, panuje inny pogląd, mianowicie zmartwychwstanie ciała. Twierdzi się, że osoba lub dusza nie umiera, lecz jedynie pozbywa się ciała niczym starej szaty, a kiedyś w przyszłości ma otrzymać je z powrotem. Lecz należy przyznać, że gdyby to było wszystko, co Apostoł miał na myśli przez zmartwychwstanie umarłych – gdyby rzeczywiście miał na myśli „zmartwychwstanie ciała”, jego argument byłby słaby. Nierozsądnie byłoby tracić tak wiele czasu, sił lub energii na rozważanie takiego twierdzenia, które nie miałoby żadnej szczególnej zalety czy wartości, nawet gdyby zostało udowodnione.

      Myśl Apostoła była zupełnie inna: jego kazanie miało na celu udowodnienie, że śmierć jest prawdziwą karą za grzech i że nigdy nie może być życia lub świadomości dla umarłych, prócz zmartwychwstania umarłych oraz że zmartwychwstanie umarłych może przyjść tylko przez Boską łaskę w dokonaniu odkupienia za wszystkich, którzy byli potępieni na śmierć. Głosząc zmartwychwstanie on nie tylko wyznawał swoją wiarę, że Chrystus Jezus nie był umarły, lecz także swą wiarę, że Bóg we właściwym czasie udzieli zmartwychwstania światu. Jezus i zmartwychwstanie stanowiło podsumowanie i podstawę nadziei Ewangelii z punktu widzenia Apostoła, a także z naszego punktu widzenia, ponieważ wyznajemy ten sam pogląd. (Broszurka o Zmartwychwstaniu dostępna na życzenie.)

—————
podpis pod obrazkiem

Obecny stan ruin Cezarei Filipowej
————–

poprzednia stronanastępna strona