Sztandar Biblijny nr 245 – 2012 – str. 4
ZMARTWYCHWSTANIE SPRAWIEDLIWYCH I NIESPRAWIEDLIWYCH
Niektórym może zrodzić się pytanie: Jeśli wyrażenie zmartwychwstanie (w greckim – anastasis) znaczy zupełne, kompletne powstanie z warunków śmierci do doskonałych warunków życia, to jak Apostoł mógł mówić o zmartwychwstaniu zarówno „sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (w. 15)?
Jak możemy to zrozumieć i zharmonizować z innymi wersetami, które mówią, że tylko usprawiedliwieni otrzymają pełnię doskonałości życia? – że ten, kto ma Syna, może mieć życie, a kto nie ma Syna, nie ujrzy życia – w jego doskonałości? – że ten, kto nie będzie posłuszny wielkiemu Prorokowi, zostanie wygładzony spomiędzy ludzi – odcięty od życia, we wtórej śmierci (Dz.Ap. 3:23)?
Odpowiadamy, że Apostoł nie odnosi swego argumentu do przyszłości, oświadczając że w przyszłości sprawiedliwi otrzymają pełnię doskonałości życia, podobnie jak niesprawiedliwi; on jedynie odnosi się do tych, którzy w obecnym czasie są sprawiedliwi i niesprawiedliwi. Sprawiedliwi obecnego czasu, są „usprawiedliwieni przez wiarę”, a jeśli zachowają wierność warunkom powołania, będą mieć udział w zmartwychwstaniu do życia (Jana 5:28, 29). Niesprawiedliwi obecnego czasu to nieusprawiedliwieni, nie wierzący; a Apostoł wyjaśnia, że oni nie wierzą, po nie waż bóg tego świata zaślepił ich umysły (2Kor. 4:4). Jednak Pismo Święte wyraźnie wskazuje, że szczególnym dziełem nowego Wieku będzie otwarcie wszystkich niewidzących oczu i odetkanie wszystkich nie słyszących uszu oraz spowodowanie, by wiedza o Bogu napełniła całą ziemię, w tym celu, aby ci, którzy obecnie są nieusprawiedliwieni, niesprawiedliwi, mogli być sprawiedliwi przed Bogiem i mieć udział w zmartwychwstaniu, które jest zapewnione dla wszystkich i które dokona zmartwychwstania wszystkich z wyjątkiem tych, którzy indywidualnie odrzucą jego łaskawe warunki.
Po oświadczeniu swej wiary w przyszłe życie przez zmartwychwstanie, Apostoł wykazuje, że swoje obecne życie wiedzie w zgodności z tą nadzieją na przyszłe życie – mając sumienie, które kontroluje jego myśli, słowa i czyny w stosunkach z Bogiem i z ludźmi (w. 16).
Czyż może my się dziwić, że Feliks, pomimo swej przewrotności, odczuwał niechęć, by oddać tak szlachetnego więźnia na śmierć, chociaż to zadowoliłoby i spodobałoby się pochlebczemu oskarżycielowi oraz wpływowemu najwyższemu kapłanowi, którego przychylność niewątpliwie wolałby zachować? Po nad to, zapis z Dziejów Apostolskich prowadzi nas do wniosku, że Feliks myślał, iż ma dobrą okazję otrzymania od Pawła łapówki za spełnienie sprawiedliwości, ponieważ w swym opisie Apostoł przystąpił do wykazania, że będąc daleki od narażania na straty swych współbliźnich, przyniósł ze sobą pokaźną sumę pieniędzy z zagranicznych miast. Zatem Feliks uświadomił sobie, że więzień, który miał staranne wykształcenie i talent oraz rzymskie obywatelstwo, miał przyjaciół nie tylko w Jeruzalem, lecz także za granicą. Bez wątpienia wyciągnął wniosek, że oni byliby bardzo chętni, by wręczyć mu okazały prezent za uwolnienie Apostoła. Taką sugestię zawiera werset 26.
STRACH FELIKSA Z POWODU KAZANIA PAWŁA
Widocznie Feliks był dość zainteresowany swym więźniem i wspomniał o nim swej żonie, która była Żydówką; Paweł został wezwany przed nich, aby lepiej mogli poznać tę nową naukę. Wkrótce jego ciekawość została więcej niż zaspokojona, gdy Apostoł przystąpił do swego tematu, ukazując Boski Plan, sprawiedliwość Prawa Zakonu, niezdolność upadłego człowieka do pełnego zaspokojenia jego wymagań, że Jezus stał się Odkupicielem potępionych przez Prawo Zakonu i że teraz zbawienie i życie wieczne jest dostępne dla tych, którzy będą posłuszni Ewangelii, porzucą grzech i przez wiarę uchwycą się Odkupiciela. Apostoł przystąpił do wykazania, że sprawiedliwość była rozsądnym wymaganiem Boskiego prawa oraz że przyjęcie Boskiej łaski w Chrystusie prowadziło do samo kontro li oraz opozycji wobec naturalnych skłonności i że nadejdzie Dzień Sądu, w którym każde odchylenie od sprawiedliwości będzie karane rózgą, proporcjonalnie do posiadanej wiedzy. Starosta zadrżał; jego własne niegodziwe życie i rozwiązłe postępowanie stanęło przed wzrokiem jego umysłu i uświadomił sobie, że według przedstawionych mu standardów, otrzyma w przyszłości liczne karania. Jego żona, Drusylla, była w rzeczywistości żoną króla Azisa, lecz wydaje się, że jej sumienie, widocznie bardziej zatarte niż jego, w ogóle nie zostało poruszone. Feliks zaproponował, że w bardziej do godnym czasie posłucha więcej na te mat tej Ewangelii; lecz wątpimy czy kiedykolwiek zażądał dalszych wyjaśnień. On otrzymał już wystarczająco dużo – więcej niż był skłonny okazać posłuszeństwo temu.