Sztandar Biblijny nr 245 – 2012 – str. 10
„TY MASZ SŁOWA ŻYWOTA WIECZNEGO”
„Od tego czasu wielu uczniów Jego odeszło, a więcej z Nim nie chodzili. Wtedy rzekł Jezus do dwunastu: Izali i wy chcecie odejść? I odpowiedział Mu Szymon Piotr: Panie! Do kogoż pójdziemy? Ty masz słowa żywota wiecznego” (Jana 6:66-68).
W zapisanych tutaj słowach naszego Mistrza jest cień rozczarowania – „Izali i wy chcecie odejść?” Przyzwyczajeni do szukania powodu w każdym słowie i działaniu, pytamy, dlaczego utrata pewnej liczby naśladowców sprawiła, że nasz Pan poczuł smutek? Czy miał ambicję posiadania wielu zwolenników? Czy jego zaufanie spoczywało w dużych liczbach? Czy mówił do Siebie: Co teraz powiedzą faryzeusze, kiedy po trzech latach Mojego nauczania zobaczą, że opuściło Mnie wielu z Moich naśladowców? Czy On obawiał się, że to odejście mogło zmniejszyć Jego dochody? Nie, to nie była żadna z tych rzeczy; ponieważ On już wyparł się Samego Siebie (Filip. 2:7, KJV). On już wcześniej powiedział do Swoich uczniów: „Biada wam, gdyby dobrze o was mówili wszyscy ludzie, bo tak czynili fałszywym prorokom ojcowie ich” (Łuk. 6:26). On również posiadał moc, dzięki której dwie małe rybki i pięć bochenków jęczmiennego chleba, mogły wystarczyć do nakarmienia pięciu tysięcy ludzi. On wiedział już, że wszyscy Jego wierni naśladowcy mieli być jedynie „maluczkim stadkiem” oraz wiedział, którzy z uczniów nie wierzyli (Jana 6:61, 64).
![]() |
| Panie! Do kogoż pójdziemy? Ty masz słowa żywota wiecznego. Jan 6:68 |
Zatem dlaczego Jego słowa wyrażają smutek z powodu utraty pewnej liczby z Jego grona? To dlatego, że On był szczery, szlachetny oraz współczujący i miłował Swych przyjaciół, a kiedy widział, że przybliża się godzina, kiedy Pasterz zostanie uderzony, a wszystkie Jego owce się rozproszą (co wypełniło się później, kiedy „wszyscy opuścili Go i uciekli” – Mat. 26:56), ogarnął Go samotny smutek, wyrażony w słowach „Izali i wy chcecie odejść?” Miłość współczująca, braterskie uczucia wobec przyjaciół nie są słabością, lecz przeciwnie, elementem prawdziwego chrześcijańskiego charakteru. Lecz słabością byłoby, gdyby nasz Pan dozwolił, aby wycofywanie się Jego uczniów miało na Niego wpływ lub spowodowało Jego zachwianie się na drodze samoofiary, wyznaczonej dla Niego w planie Ojca. Taka słabość nigdy nie wystąpiła. Wprost przeciwnie, kilka dni później, kiedy Piotr, który tutaj przemówił tak szlachetnie, usiłował odwieść naszego Pana od ofiary, nasz Pan natychmiast odpowiedział: „Idź ode mnie szatanie! Jesteś mi zgorszeniem; albowiem nie pojmujesz tego, co jest Bożego, ale co jest ludzkiego” (Mat. 16:23).
„DO KOGOŻ PÓJDZIEMY?”
Słowa Apostoła Piotra: „Panie! Do kogoż pójdziemy? Ty masz słowa żywota wiecznego”, są pełne znaczenia. Święty Piotr wiedział, co znaczyło poszukiwanie Boskiej łaski i życia wiecznego przez zachowywanie Prawa Zakonu, i jak większość Żydów z niższej klasy był zniechęcony, będąc potępiony zarówno przez nauki faryzeuszy, jak i przez swe własne sumienie. Bez wątpienia on znał pewne poglądy z pogańskich filozofii odnoszących się do życia wiecznego i wiedział, że są one jedynie ludzkimi spekulacjami lub domysłami.
Od trzech lat on znał Jezusa i słyszał Jego słowa na temat wiecznego życia. Jego nauka nie była spekulacyjną zgadywanką tego, co mogło nastąpić. On „uczył, jako moc mający, a nie jako nauczeni w Piśmie” (Mat. 7:29). On nie uczył ich też o nadziei na życie wieczne przez przestrzeganie Prawa Zakonu, ponieważ oni wiedzieli, że nie jest to możliwe. Przeciwnie, Jego nauka różniła się od nauk wszystkich innych nauczycieli. On uczył ich, że przyszedł na świat, nie po to, aby Mu służono lub oddawano honory czy tytułowano, lecz aby służyć ludziom i ostatecznie oddać Swe życie jako okup lub cenę kupna za utracone życie Adama i całej ludzkiej rodziny, która straciła prawo do życia w wyniku próby i nieposłuszeństwa Adama (Mat. 20:28).
