Sztandar Biblijny nr 241 – 2011 – str. 45
PANIE, NAUCZ NAS MODLIĆ SIĘ
„Za wszystko dziękujcie” – 1 Tes. 5:17, 18.
Kontynuacja artykułu Rocznego Godła z poprzedniego numeru:
Część III
Powinniśmy pamiętać, że kiedy nasz Pan był na ziemi, w najpełniejszym znaczeniu był Przedstawicielem Ojca w ciele. On naprawdę był „Bogiem objawionym w ciele”. A ci, którzy mieli właściwą postawę serca, byli w stanie dostrzec charakter Ojca w Synu. Ci, którzy uwierzyli w Jezusa zostali zaakceptowani i pod wieloma względami byli traktowani tak, jak gdyby już byli w pełni przyjęci przez Ojca. Jednak Pismo Święte oświadcza, że Duch Święty jeszcze nie był dany. Dostrzegamy, że Duch w spładzającej mocy nie mógł zostać udzielony, zanim Jezus nie umarł i nie wszedł przed obecność Boga, by dokonać pojednania za grzechy Kościoła. Czterdzieści dni po Swym zmartwychwstaniu Chrystus wstąpił do nieba, aby przedstawić Swoją zasługę, przypisując ją na korzyść wszystkich, którzy staną się Jego uczniami podczas Wieku Ewangelii, w okresie wysokiego powołania.
Mimo, że Duch Święty nie został jeszcze udzielony, Jezus powiedział Swoim uczniom, że mogą się modlić „Ojcze nasz”. Było tak z uwagi na stan synostwa, do którego wkrótce mieli zostać wprowadzeni. Bóg nie jest Ojcem dla nikogo innego prócz tych, którzy przyszli do Niego w wyznaczony przez Niego sposób – przez Jego Syna, jako cenę okupu, dokonując zupełnego poddania Bogu samych siebie i wszystkiego, co posiadają. Gdy nasz Pan był jeszcze w ciele, Jego prawdziwi naśladowcy byli synami w prospektywnym znaczeniu. Jednak po Swej śmierci i zmartwychwstaniu, Mistrz powiedział uczniom, by pozostali w Jeruzalem, aż zostaną obdarzeni mocą z wysokości. Ojciec odkładał odpowiedź na niektóre z ich modlitw. On nie udzielił im błogosławieństwa aż do czasu, gdy o nie prosili. Być może istniał dobry powód do odłożenia go na przyszłość, jednak oni mieli zachowywać właściwą postawę wiary, aż przyjdzie błogosławieństwo z wysokości.
Ich modlitwa mogła właściwie brzmieć tak: „Uświadamiamy sobie, że Ty udzieliłeś już Swego Ducha Jezusowi, naszemu Mistrzowi, zatem oczekujemy na Świętego Ducha spłodzenia – oczekujemy, by otrzymać to namaszczenie, to błogosławieństwo od Ciebie”. A ci, którzy pozostali w górnym pokoju po wniebowstąpieniu Pana, otrzymali podczas Pięćdziesiątnicy to prawdziwe błogosławieństwo we właściwym dla niego czasie.
JEZUS JEDYNĄ DROGĄ
Gdy dochodzimy do teraźniejszości i pytamy, o co mamy się modlić, Pan przez Swoje Słowo odpowiada nam, że możemy się modlić tylko na tych samych warunkach, mianowicie, wiary w Jego Syna, jako naszego Odkupiciela i z pełnym oddaniem, poświęceniem samych siebie, by podążać śladami Mistrza – naszego błogosławionego Wzoru. Żaden człowiek nie może przyjść do Ojca, jak tylko przez Niego. Wszyscy tacy zostaną przyjęci. Dlatego nie byłoby właściwe zachęcanie kogoś, by przybliżył się do Boga w modlitwie, zanim nie dokona zupełnego poświęcenia się.
Jeśli chodzi o Korneliusza, rzymskiego setnika, dostrzegamy, że był sprawiedliwym, dobrym człowiekiem. Lecz nie należał do narodu żydowskiego, któremu Bóg dał Swoje Prawo. Jedynym sposobem, w jaki Korneliusz mógł przyjść do Boskiej łaski przed wyznaczonym przez Niego czasem – 3½ roku po ukrzyżowaniu – było stanie się żydowskim prozelitą. Lecz kiedy chronologicznie nadszedł właściwy czas, by Ewangelia doszła