Sztandar Biblijny nr 241 – 2011 – str. 44

nie jest tak uczciwa. Podobnie Nowy Testament, ze wspaniałą szczerością opowiada o wszystkich szczegółach zdradzenia Mistrza przez jednego z Jego uczniów, o opuszczeniu Go przez wszystkich i ich ucieczce; o tym, jak szlachetny Piotr później zaparł się Mistrza z przysięgą oraz o tym, jak głoszący w świątyni Piotr i Jan zostali uznani przez ludzi za ignorantów i niewykształconych. Podobnie słabości i grzechy Króla Dawida oraz innych członków królewskiej rodziny nie były w żaden sposób ukrywane ani zasłaniane. Wszystkie są obnażone i potępione z podaniem stosownej kary oraz skruchy winowajców. Nie wahamy się ufać tak uczciwym pisarzom, tak jak i we współczesnej historii skłonni jesteśmy wierzyć rzetelnym pisarzom. Rzeczywiście, nie znamy żadnej współczesnej historii, która pod względem szczerości mogłaby się równać z historią biblijną.

JAK ZOSTAĆ CHRZEŚCIJANINEM

      Intencją tego artykułu nie są wzniosłe apele. Słowami Jezusa sugerujemy raczej, by każdy rozważający przyłączenie się do Pana i zostanie naśladowcą Chrystusa najpierw spokojnie „usiadł i policzył koszty”, jak zalecił Mistrz. Bardzo mocno podkreślamy ważność decyzji, stanowczej decyzji, jako niezbędnej do właściwego chrześcijańskiego rozwoju (Kol. 1:12).

      Ci, którzy naprawdę decydują się oddać swe serce Bogu, powinni wiedzieć, że „nie ma żadnego imienia pod niebem danego ludziom”, przez które możemy być przywróceni do Boskiej łaski, by otrzymać pozwolenie na wejście do błogosławieństw Jego Królestwa, oprócz imienia Jezus. „W Jego imieniu” oznacza, by we wszystkim i przez wszystko, co to imię znaczy, okazywać wiarę w Boga i posłuszeństwo Jego warunkom. Gdy jednak taka decyzja zostanie podjęta, ona znaczy: „Bóg twój Bóg mój”.

      Zostaje podjęta decyzja, by stać się naśladowcą Chrystusa. My nie zachęcamy do przyłączenia się do jakiejkolwiek denominacji, Biblia również tego nie czyni. Zaleceniem Biblii jest, by każdy przyłączył się do Pana – do Chrystusa, a przez Niego do Ojca – aby mieć udział w obiecanym Królestwie. Następnym krokiem powinno być stwierdzenie: „lud twój lud mój”. Z pewnością, gdy pozyskuje się jakieś osoby z ludu Bożego, wszystkie one są braćmi jednej rodziny, niezależnie od tego, czy znajduje się je wśród rzymskokatolików, baptystów, metodystów, prezbiterian, luteranów, anglikanów, czy też poza denominacjami. Lud Boży jest jeden, ponieważ wszyscy jego członkowie przez jednego Ducha są ochrzczeni w jedno ciało wierzących.

      Powinniśmy nie tylko wyszukiwać członków ludu Bożego, lecz powinniśmy ich uznawać i utrzymywać z nimi społeczność, bez względu na to czy są biali, czy czarni, bogaci czy biedni, wykształceni czy niewykształceni, ponieważ „wszyscy jesteście jednością w Chrystusie Jezusie” i „jeden jest Mistrz wasz, Chrystus”.

      Właściwą metodą dla wszystkich tych, którzy przychodzą do Chrystusa jest badanie i szukanie „starych ścieżek” – śladów Jezusa i Apostołów, ich nauk i praktyk – i nie uleganie współczesnym wpływom, filozofiom i naukom, fałszywie w ten sposób określanym czy też wyznaniom wiary i teoriom ciemnych wieków”. Obietnicą należącą do całego domu wiary jest, że „wszyscy będą wyuczeni od Boga”; a Słowo Boże jest „pokarmem na czas słuszny” oraz mocą przewidzianą dla ich wzmocnienia, zbudowania i przygotowania do ich działu w Królestwie.
BS ’11, 25-27; SB ’11, 42-44.

CENA NAŚLADOWNICTWA

Łuk. 9:23

Czy będziecie mymi uczniami? Rozważcie sami.
Czy stać was ból znosić i próby, moimi iść śladami?
Czy przyjemności chcecie rzucić, chwałę, sławę
I dla imienia mego chwały żyć, dla mojej sprawy?

Czy potraficie w sercu swoim dla ludzi znaleźć przebaczenie?
Czy potraficie bez protestu swe znosić pohańbienie?
Czy potraficie prosić Boga, by pomógł temu przy pokucie,
Kto cieszył się z upadków waszych, nie dawał od nich uciec?

Gdy usłyszycie, że przyszedłem, czy każdy z was powstanie?
Czy w waszych oczach wnet rozbłyśnie waszego serca granie?
Czy potraficie wyjść naprzeciw, nie licząc się z kosztami,
Mimo iż do Mnie przyjść możecie, miotani mórz falami?

A gdy zawołam was, kochani, czy opuścicie znany
Swój dom rodzinny, przyjaciół kochanych?
Czy obietnicę pamiętając moją
Jesteście gotowi od nich z dala na śmierć swoją?

Tak, krzyż weźmiemy i z wiarą pójdziemy za Tobą.
Będziemy znosić, Twoi uczniowie, Twą hańbę srogą.
Błogosławiony Zbawco, odwagi daj nam, prosimy,
Że obiecaną miarę łaski dasz, głęboko Ci wierzymy.

Wiersze brzasku – nr 31

SB ’11, 44.

poprzednia stronanastępna strona