Sztandar Biblijny nr 241 – 2011 – str. 40

w zmartwychwstaniu, stał się Drugim Adamem, Niebiańskim Panem. Duża różnica pomiędzy Drugim Adamem i pierwszym Adamem jest wyraźnie zaznaczona; jeden był ziemski, a drugi niebiański. Apostoł Paweł ilustruje to, mówiąc że znamy wiele gatunków stworzeń na ziemskim, czyli cielesnym poziomie. Inne jest ciało człowieka, inne zwierząt, inne ciało ptaków, a jeszcze inne ryb. Lecz chociaż różnią się ich organizmy, one wszystkie są ziemskie. Również na niebiańskim poziomie, duchowym poziomie, istnieje różnorodność organizmów, lecz one wszystkie są duchami. Nasz Niebiański Ojciec jest Głową, czyli Wodzem – „Bóg jest Duchem”. Cherubini, serafini oraz niższe rangi aniołów, wszyscy są istotami duchowymi. Chrystus Jezus, nasz Odkupiciel, po zakończeniu dzieła ofiarowania, zmartwychwstał na duchowym poziomie – o wiele wyżej niż aniołowie, księstwa i zwierzchności – następny po Ojcu (Efezjan 1:20-23). Odnośnie Jezusa czytamy: „umartwiony będąc ciałem, ale ożywiony duchem” (1Piotra 3:18).

      Im więcej badamy ten przedmiot, tym więcej bezsensownych i nierozsądnych poglądów przekazanych z ciemnych wieków, ukazuje się przed nami. Pismo Święte wyraźnie przedstawia, że zanim nasz Odkupiciel stał się człowiekiem, był istotą duchową – „jednorodzony u Ojca, pełen łaski i prawdy”. Opuszczenie przez Niego duchowego poziomu, by stać się człowiekiem, jest w Biblii opisane, jako wielkie upokorzenie. Czy rozsądne jest przypuszczenie, że Niebiański Ojciec przedłużałby na wieczność to upokorzenie, po tym, gdy ono spełniło już swój cel? Na pewno nie. Biblia mówi nam, dlaczego Jezus poniżył Siebie do ludzkiej natury – „trochę niższej niż aniołowie”. Człowiek zgrzeszył; i według Boskiego Prawa Odkupiciel musiał być na tym samym poziomie istnienia, co ten, którego miał odkupić. Bóg Jehowa dokładnie wymagał – „oko za oko, ząb za ząb, życie za życie” (5 Moj. 19:21). Śmierć anioła lub naszego Pana w Jego przedludzkim stanie, nie mogłaby dokonać zapłaty za karę człowieka oraz wynikającego stąd uwolnienia potępionego rodu. Ponownie czytamy: „Ciało, które Mi przygotowałeś” – „w celu doznania śmierci” (Żyd. 10:5; 2:9, KJV).

      Nikt nie poddaje w wątpliwość, że to odnosi się wyłącznie do doświadczeń naszego Pana w czasie, gdy dla nas „stał się ubogi, będąc bogaty, abyśmy my ubóstwem Jego ubogaceni byli” (2 Kor. 8:9). Na pewno niewiarygodne jest, by Ojciec opracował Plan, w którym wierność naszego Odkupiciela w dokonaniu odkupienia człowieka, kosztowałaby Go wieczne ubóstwo, upokorzenie i degradację do poziomu „trochę niższego niż aniołowie”, podczas gdy Kościół miał stać się bogaty i otrzymać duchowy stan „wyższy niż aniołowie” oraz być „uczestnikami Boskiej natury” (2Piotra 1:4, KJV).

„BÓG WIELCE GO WYWYŻSZYŁ”

      Ten sam Apostoł, który mówi nam o upokorzeniu naszego Pana, kontynuuje tę kwestię aż do punktu kulminacyjnego, mówiąc nam o Jego wierności, jako człowieka Jezusa Chrystusa, aż do śmierci na krzyżu. Następnie dodaje zapewnienie o wierności Niebiańskiego Ojca, która nie opuszczała Syna na niższym poziomie: „Dlatego też Bóg wielce Go wywyższył i dał Mu imię ponad każde inne imię” (Filip. 2:8-11, KJV). Jest to w harmonii ze słowami naszego Pana w Jego modlitwie do Ojca. Pomijając obietnice wyższej chwały, jako nagrody za Swą wierność, On modlił się: „Ojcze, uwielbij Mię tą chwałą, którą miałem u Ciebie, zanim powstał świat” (Jana 17:5, KJV). W pokorze Pan nie prosił o żadną nagrodę, lecz był zupełnie gotowy, by służyć planowi Ojca, a następnie powrócić do Swego poprzedniego chwalebnego stanu. Odpowiedzią Niebiańskiego Ojca na tę modlitwę było: „Uwielbiłem i jeszcze uwielbię” (Jan 12:28) – jest to zapowiedź jeszcze większej chwały od tej, którą Pan posiadał, zanim stał się ciałem.

poprzednia stronanastępna strona