Sztandar Biblijny nr 237 – 2010 – str. 67
dowody każdemu pytającemu co do swej wiary i jej przedstawiania innym.
W naszym wersecie Mistrz nie mówi ani słowa o świętych idących do Niego do nieba, gdy umrą, lecz wprost przeciwnie – że On przyjdzie ponownie na tę ziemię i weźmie ich do Siebie. To jest w pełnej zgodności z naukami Apostołów. Czy oni nie mówią, że w czasie drugiego przyjścia Chrystusa, pierwszym Jego dziełem będzie zmartwychwstanie Kościoła?; że wówczas to, co zostało wsiane w skazitelności, będzie wzbudzone w nieskazitelności? Że to, co zostało wsiane w słabości, będzie wzbudzone w mocy i że to, co wsiane w niesławie, będzie wzbudzone w chwale oraz że wsiane jest ciało cielesne, a będzie wzbudzone ciało duchowe i że wówczas oni będą razem z Panem? Czy oni nie mówią, że to będzie natychmiastowa przemiana? Czyż to nie jest określane jako wzbudzenie ze snu śmierci?
Apostoł Paweł tak pisze o tym: „Oto tajemnicę wam powiadam: nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy przemienieni będziemy, bardzo prędko, w oka mgnieniu, na trąbę ostateczną [siódmą trąbę]. Albowiem zatrąbi”, „a umarli w Chrystusie powstaną najpierw. Zatem my żywi, którzy pozostaniemy, razem z nimi porwani będziemy…, by spotkać się z Panem w powietrzu” (1Kor. 15:51, 52;
1Tes. 4:16,17, KJV). Jakie to jasne, jakie proste! Jest to pierwsze spotkanie Kościoła z jego Panem. Wszyscy jego członkowie, którzy umarli przed tym czasem, „zasnęli”, natomiast wszyscy, którzy umarli po tym czasie, nie musieli zasypiać i oczekiwać na chwalebną przemianę. Jednak ktoś może zapytać, czy drugie przyjście Chrystusa nie ma nastąpić wówczas, gdy wszyscy z Jego świętych umrą? Czy On nie będzie przychodzić, by każdego z nich zabrać natychmiast do Siebie? Z pewnością tylko bardzo błędny pogląd próbowałby utrzymywać się przez takie wypaczenie Pisma Świętego. Gdyby Chrystus miał przychodzić każdorazowo, gdy umiera ktoś z Jego świętych, czyż to nie oznaczałoby wielu przyjść zamiast tylko drugiego przyjścia? Ponadto, nawet gdyby Jego wierni byli naprawdę nieliczni, czy nie wydaje się, że Odkupiciel byłby zbyt zajęty przychodzeniem i odchodzeniem na krótką chwilę? Tylko poważny brak znajomości dotyczący Biblii mógłby usprawiedliwić tak błędne zastosowanie jej nauk. Nie tylko nie ma ani jednego stwierdzenia w Biblii podtrzymującego ten pogląd, lecz mamy setki wypowiedzi Jezusa i Apostołów, które sprzeciwiają się takiej myśli.
Posłuchajmy słów Jezusa: „Nikt nie wstąpił do nieba, tylko Ten, który zstąpił z nieba – Syn Człowieczy” (Jana 3:13). Do czasu wypowiedzenia tych słów, z członków ludzkiej rodziny jedynie Syn Człowieczy był kiedyś w niebie. On wstąpił tam, gdzie był przedtem z dodatkową chwałą i jest to w pełnej zgodności z tym, co Wielki Nauczyciel oświadczył trochę później, że wszyscy umarli są w grobach. W czasie Swego drugiego przyjścia On najpierw wzbudził Swój wierny Kościół do doskonałego duchowego życia. Później On wzbudzi resztę ludzkości, która jak dotąd nie okazała się godna życia, aby mogła mieć sposobność zakwalifikowania się do życia wiecznego i związanej z tym próby w odniesieniu do ich godności lub niegodności do życia wiecznego na ludzkim poziomie. Posłuchajmy Jego zapewnienia odnoszącego się do Jego wiernych Wieku Ewangelii – że oni wszyscy, jako potomstwo Abrahama, będą mieć udział w błogosławieniu wszystkich rodzin ziemi w przyszłym, tysiącletnim panowaniu Chrystusa. Maluczkie Stadko, Ciało Chrystusa, 144 000, ma udział z Jezusem w pierwszym zmartwychwstaniu i w panowaniu z Nim nad ziemią jako Kapłani i Królowie (Obj. 5:9, 10; 20:4, 6).
Oprócz Kościoła są inne wybrane klasy – Wielki Lud i Starożytni Godni (Obj. 7:9-17; Żyd. 11:4-40). Oni także zstąpili w sen śmierci, gdy umarli, a nie do nieba. Jednak oni także osiągną doskonałość życia w „zmartwychwstaniu do życia” (Jan 5:29). Pozostała część ludzkości wyjdzie na „zmartwychwstanie sądu [a nie potępienie]” (w. 29, RV) i otrzymają sposobność uzyskania wiecznego życia na ziemi.
DAWID NIE WSTĄPIŁ DO NIEBA
W pełnej zgodzie ze wszystkim, co powyżej napisano, są słowa Apostoła Piotra w Dzień Pięćdziesiątnicy: