Sztandar Biblijny nr 231 – 2009 – str. 70
Jak to możliwe, że kolory pozostają tak czyste w tych wilgotnych pieczarach od 25.000 do 50.000 lat? Czy te zarzuty nie obalają teorii o wykonaniu tych malowideł przez małpoludy i nie wskazują, że jakiś współczesny artysta, używając nowoczesnego sprzętu i wykorzystując swą własną wyobraźnię, co jest mile widziane w sztuce, lecz nie w nauce, był twórcą tych obrazów? Jak bardzo pozbawiona prawdziwych dowodów musi być teoria, która ucieka się do tak niesprawdzonych argumentów!
RZEKOME ORGANY SZCZĄTKOWE NIE SĄ DOWODEM
Ewolucjoniści odwołują się do rzekomych narządów szczątkowych w ludzkim ciele, które przypuszczalnie nie pełnią żadnej funkcji – jako dowodów, że zostały one odziedziczone po przodkach nie będących ludźmi. Ich ulubionym organem szczątkowym jest wyrostek robaczkowy. Według nich to dowodzi, że człowiek pochodzi od jakiegoś zwierzęcia, któremu on do czegoś służył. Lecz oni twierdzą, że człowiekowi jest on niepotrzebny (z wyjątkiem ewolucjonisty, który potrzebuje go, by udowodnić [?] swoje pochodzenie od przodków, które go potrzebowały). Lecz gdy nauki medyczne i chirurgia bardziej się rozwinęły to stwierdzono, że wyrostek posiada pewną funkcję. Po odkryciu, że osoby niemające wyrostka cierpią na zaparcia, wybitne autorytety w dziedzinie medycyny i chirurgii, po dokładnych badaniach doszły do wniosku, że wyrostek robaczkowy jest umiejscowiony na początku okrężnicy, by wspomagać proces wydalania i dlatego przyczynia się do zapobiegania zaparciom. Oczywiście znaleziono tutaj bardzo interesujący użytek dla tego, tak zwanego „narządu szczątkowego”, ku nieszczęściu ewolucjonistów, którzy zawsze są spragnieni dowodów swego pokrewieństwa ze zwierzętami – na tym punkcie wykazując co najmniej swe umysłowe pokrewieństwo z osłem. Ten argument z wyrostkiem, jeśli w ogóle miałby jakąś wartość, to przemawiałby za naszym pochodzeniem od szczura raczej, niż od małpy, gdyż szczur proporcjonalnie ma większy wyrostek.
TESTY KRWI NIE STANOWIĄ DOWODU EWOLUCJI
Testy krwi są kolejnym argumentem, który ewolucjoniści wysuwają w obronie swej teorii. Oni przedstawiają następujący argument: Krew psa wstrzyknięta koniowi, zabija go; lecz krew człowieka wstrzyknięta małpie, wyrządza jej nieznaczną krzywdę. Rozumują zatem, że pies i koń nie są ściśle ze sobą związane, podczas gdy człowiek jest blisko spokrewniony z małpą. W odpowiedzi stwierdzamy: „Krew psa jest trująca dla większości zwierząt, podczas gdy krew i surowica owcy, kozy i konia nie są trujące dla innych zwierząt ani dla człowieka. Dlatego surowice są zazwyczaj produkowane z tych zwierząt, szczególnie z konia. Żadna surowica przeznaczona dla ludzi, nie jest wytwarzana z małp, gdyż nie pomaga ona człowiekowi. Fakty te dowodziłyby, że człowiek jest bliżej spokrewniony z owcą, kozą i koniem niż z małpą, jeśli testy krwi w ogóle mają jakiekolwiek znaczenie dla omawianej kwestii.
TEORIA REKAPITULACJI
Ewolucja wymyśliła pogląd zwany teorią rekapitulacji, zgodnie z którą ewolucjoniści utrzymują, że ludzki płód w czasie kilku pierwszych tygodni istnienia przechodzi przez wszystkie etapy niższych gatunków, tzn. cała historia ewolucji jest rzekomo powtarzana w pierwszych kilku tygodniach ludzkiego życia embrionalnego. Pytamy: w jaki sposób te rzekome zmiany tysięcy gatunków zwierząt mogą mieć miejsce w ciągu kilku tygodni? To byłoby fizycznie niemożliwe. Zmiany przypisywane przez ewolucję środowisku musiałyby mieć do swego zaistnienia te same warunki – co jest niemożliwe w środowisku embrionu.
Jakiekolwiek podobieństwo ludzkiego embrionu do innych zwierząt jest wynikiem faktu, że mądry Stwórca u wszystkich ssaków użył tej samej podstawowej struktury, która jako taka musi pojawiać się we wczesnych etapach wszelkiego embrionalnego życia, a różnice spowodowane odrębnością takich gatunków muszą występować później, tzn. gdy już rozwinie się podstawowa struktura ssaka. Podstawowe elementy podobnych wynalazków każdy wynalazca uczyniłby w podobny sposób. Tak samo uczynił Bóg. Fakt ten jest tak daleki od potwierdzenia ewolucji z punktu widzenia podobieństwa wczesnych etapów ludzkiego embrionu do embrionów innych ssaków, jak wschód jest daleki od zachodu. Takie zróżnicowanie wśród podobieństw znajdujemy wszędzie – żadne dwa liście, choć bardzo podobne, nie są dokładnie takie same; podobnie żadne dwie ludzkie twarze, dwie góry, dwa drzewa czy jakiekolwiek inne dwie rzeczy. Teoria rekapitulacji, kiedyś powszechnie akceptowana tak jak teoria ewolucji, jest obecnie poważnie kwestionowana przez najzdolniejszych naukowców i odrzucana przez wielu z nich. Powyższe uwagi z pewnością wykazują, że ewolucja nie jest w stanie udowodnić siebie rzekomą rekapitulacją wszystkich gatunków zwierząt w początkowych tygodniach embrionalnego życia.