Sztandar Biblijny nr 231 – 2009 – str. 67
Niemniej jednak, ponieważ ta teoria była i nadal jest wykładana w szkołach i uczelniach, a nawet w wielu kościołach oraz była i nadal jest popierana w wielu wystawach muzealnych, książkach, czasopismach, gazetach, programach radiowych i telewizyjnych itd., to wielu ludzi mniej lub bardziej przyjmuje ją, nie myśląc o niej wiele ani nie rozważając na swój własny użytek, czy jest ona w zgodzie z rozumem, faktami i naukami Biblii, czy też nie. Dlatego właściwe będzie zbadanie tutaj pewnych głównych argumentów wysuwanych na jej poparcie oraz przedstawienie pewnych mocnych argumentów przeciwko niej.
Przede wszystkim należy stwierdzić, że ewolucja została zbudowana na najbardziej przesadzonych przypuszczeniach, które przez fakt, że istnieje wielka różnorodność w domysłach ewolucjonistów niezbędnych dla tej teorii, dowodzą swej nierzetelności. Niektórzy z nich twierdzą, że ludzkość istnieje od 2.000.000 lat; inni przypuszczają, że od 100.000 lat, a pomiędzy tymi dwoma liczbami są niemalże niekończące się wahania. Prawie żadna z tych grup nie zgadza się z innymi przypuszczeniami. Niektórzy z nich szacują wiek ziemi na 50 milionów lat, a inni na 4 miliardy lat. Jedni wyznaczają wiek życia roślinnego na 3 miliardy lat, a inni na 40 milionów lat, z szerokim wachlarzem zmienności pomiędzy tymi dwiema skrajnościami. Niektórzy twierdzą, że wytworzony przez nich samych pitekantrop (praczłowiek) żył 750.000 lat temu, natomiast inni uważają, że ten wytwór ich wyobraźni żył 375.000 lat temu. Prawie w każdym szczególe związanym z aspektem czasowym oni poważnie i gwałtownie nie zgadzają się z sobą.
Oczywiście, rozsądni ludzie, w odróżnieniu od tych bujających w obłokach, od razu dostrzegają, że w odniesieniu do tych kwestii oni są pełni przypuszczeń, lecz pozbawieni prawdy, gdyż w przeciwnym razie byliby w rozumnej zgodności w tak zasadniczych sprawach. Pan Darwin w swych dwóch głównych dziełach na temat ewolucji, stawiając wnioski 800 razy używa określeń wyrażających przypuszczenie, takich jak: „przypuszczamy”, „gdybyśmy mogli przyjąć”, „być może”, „mogło tak być”. On zbudował swą teorię na bazie 800 współzależnych przypuszczeń. Stosując teorię złożonego prawdopodobieństwa do tak skonstruowanej teorii i bardzo pobłażliwie pozwalając, by choć jeden przypadek z jego 800 przypuszczeń był prawdziwy, to dlatego jednego możliwego przypadku prawdopodobieństwo, że on miał rację wynosi 50%. Prawdopodobieństwo tego, że ta teoria jest prawdziwa, jest takie, jak jeden do ilości zdarzeń, że jest mylna, przedstawionych przez liczbę składającą się z 241 cyfr (która powstaje, gdy cyfrę 2 pomnożymy przez siebie 800 razy; jeśli w jednym calu mieści się 12 cyfr wielkości naszej czcionki, to liczba ta zajmowałaby ponad 20 cali, czyli ponad 6 linii naszego tekstu!). Teoria tak krańcowo nieprawdopodobna nigdy nie powinna być nauczana jako nauka – prawdziwa wiedza. Raczej dawno temu powinna być odłożona do akt, jako zbyt nieprawdopodobna, by ją rozważać.
Jednak odrzucając przypuszczenia i spekulacje ewolucjonistów nie udawajmy się w drugą skrajność, upierając się, że stworzenie ziemi i przygotowanie oraz uporządkowanie jej do zamieszkania przez człowieka zostało dokonane w bardzo krótkim czasie. Powinniśmy zachować w umyśle fakt, że biblijny opis nie mówi nam, ile czasu zajęło Bogu stwarzanie ziemi (1Moj. 1:1) ani jak długa była przerwa pomiędzy stworzeniem ziemi, a warunkami opisanymi w w. 2, kiedy „ziemia była”, to znaczy istniała, chociaż „niekształtna i pusta”, czy też jak długo Duch, moc Boża, unosił się, czyli zasilał energią wody, jak jest to opisane w 1Moj. 1:2, przed rozpoczęciem pierwszego z „dni” Boskiego porządkowania materii na ziemi i przygotowywania jej do zamieszkania przez człowieka (1Moj. 1:3-5).
DNI Z KSIĘGI RODZAJU NIE TRWAŁY 24 GODZINY
Nie powinniśmy też przypuszczać, że te „dni” były jedynie okresami o 24 godzinach, ponieważ określenie „dzień” zarówno w Biblii jak i w powszechnym użyciu, często oznacza o wiele dłuższy okres. W Biblii znajdujemy go w użyciu do okresu trwającego 40 lat (Ps. 95:7-10), do okresu 1000 lat (2Piotra 3:8); a w powszechnym użyciu mówimy o dniu Lutra, dniu Waszyngtona, itp. Wiemy, że „dni” z 1Moj. I nie były słonecznymi dniami o 24 godzinach każdy, ponieważ ani słońce, ani księżyc nie były widoczne aż do czwartego dnia (1Moj. 1:14-18); raczej, były one długimi okresami. Biblia wskazuje, że siódmy z tych „dni” ma długość 7 000 lat (zob. Nadszedł Czas, rozdz. II, Nowe Stworzenie, s.16 i Fotodrama Stworzenia); dlatego logicznie uważa się, że pozostałe z tych dni mają tę samą długość, tworząc okres 49.000 (7×7.000) lat. Patrząc na sprawy z tego stanowiska, nie ma żadnej niezgodności z prawdziwymi biblijnymi oświadczeniami (jako różnymi od wyznaniowych poglądów odziedziczonych z ciemnych wieków) dotyczącymi stworzenia,