Sztandar Biblijny nr 231 – 2009 – str. 66
EWOLUCJA A BIBLIA
„Pan Bóg ukształtował człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia; i stał się człowiek istotą żyjącą” 1 Mojżeszowa 2:7 (NKJV)
Żeglując po Pacyfiku, Karol Darwin dążył do zaspokojenia swej wielkiej ciekawości poznawania natury. Wnioski doprowadziły go do sformułowania idei – jednak nie wszystkie były jego własnymi – które zupełnie zmieniły świeckie i religijne poglądy świata. Pogląd akceptowany do tamtego czasu głosił, że ziemia była młodą planetą. Teoria Darwina wymagała o wiele starszej planety i to spowodowało zaciekłe kontrowersje. Niemniej jednak, gorąco wspierana przez wybitnych ludzi, takich jak Thomas H. Huxley i Ernst H. Haeckel (niemiecki uczony, który wysunął swą własną teorię „rekapitulacji”), ewolucja stała się teorią przyjmowaną w świecie naukowym. Richard Dawkins, zoolog i autor, zdeklarowany uczeń Darwina, nazwał go największym uczonym, jakiego wydała Brytania.
Wydaje się zatem, że Adam i Ewa zostali „usunięci”, a kod DNA znalazł się w „centrum” zainteresowania. Kod genetyczny DNA (kwas deoksyrybonukleinowy), ze swoją strukturą o 64 „słowach”, jest odpowiedzialny za regulację rozwoju komórek u wszystkich żywych stworzeń. Współcześni darwiniści podtrzymują ten fakt, jako dowód podstawowych idei Darwina.
Od czasu, gdy w 1859 roku pojawiło się nowatorskie dzieło Darwina „O powstawaniu gatunków drogą naturalnego doboru”, nauka o ewolucji niewątpliwie podkopała wiarę milionów ludzi. Badania prowadzone od ponad 150 lat przez naukowców od Malthusa do Mendla mają na celu umocnienie tej teorii, mnożąc niezliczone argumenty, które pozostają w jawnej sprzeczności z Biblijną nauką o stworzeniu.
Jak można się było spodziewać, to wywołuje gorącą dyskusję pomiędzy ewolucjonistami a obozami kreacjonistów. W ten bój wkroczył papież. Chociaż oświadczenie Jana Pawła II, że „teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą” potwierdza jedynie wieloletni pogląd kościoła katolickiego – katolickie szkoły od dawna uczą ewolucji – jest to znaczące publiczne ustępstwo i z rozczarowaniem zostało przyjęte przez wielu chrześcijan.
ZBADANIE TEORII EWOLUCJI
POGLĄD proponowany przez ewolucję, że nowe gatunki rozwijają się z przypadkowych połączeń kodu genetycznego oraz że ma miejsce odrębny rozwój identycznych, lecz odizolowanych od siebie gatunków, stanowi w zasadzie podstawę bieżących poglądów w tej dziedzinie.
„Przerywana równowaga”, rodzaj drgającej, skaczącej ewolucji, która wytwarza duże zmiany w obrębie gatunków, a następnie zwalnia na długi czas, jest innym sposobem patrzenia na tę samą sprawę: człowiek jest wytworem naturalnej, bezosobowej siły. Innymi słowy, jest przypadkiem, aczkolwiek szczęśliwym.
S.J. Gould, wiodący amerykański paleontolog i jeden z głównych rzeczników ewolucji uważa, że ewolucyjne wyjaśnienie pochodzenia człowieka wyraźnie wypiera tradycyjne poglądy religijne. On dalej zauważa, że długość życia bakterii ogromnie przewyższa długość życia człowieka na ziemi i że kiedy rodzaj ludzki wyginie, bakterie będą żyć nadal. On stosuje do bakterii stwierdzenie, które chrześcijańskie wyznania stosują do Boga, że one „były, są i będą istnieć”.
Wielu ewolucjonistów jest ateistami. Oni uczą, że świat i jego życie roślinne oraz zwierzęce powstało samo, bez inteligentnego Stworzyciela, przez serię przemian z jednej formy w drugą. Jednak teoria ewolucjonistów Darwina mówi, że Bóg stworzył materię, jej siły i pierwszą formę lub raczej kilka pierwszych form życia roślinnego i zwierzęcego, które odtąd same rozwijały się w coraz wyższe formy, kończąc na człowieku. Ci ewolucjoniści (wśród których są niektórzy księża) lubią sprawiać wrażenie, że ich teoria, iż człowiek powstał z małpy człekokształtnej, jest obecnie powszechnie akceptowana przez uczonych, naukowców i ogół duchownych, co wcale nie jest prawdą.