Sztandar Biblijny nr 228 – 2009 – str. 23
„JA GO WZBUDZĘ W ON OSTATECZNY DZIEŃ”
W tych końcowych słowach naszego wersetu (porównaj w. 39, 40, 44), Pan Jezus udziela błogosławionej i pokrzepiającej serce obietnicy dla wszystkich, którzy symbolicznie jedzą Jego ciało i piją Jego krew. Oni otrzymają życie wieczne nie z powodu posiadania nieśmiertelnej duszy (zgodnie z Biblią dusza ludzka nie jest nieśmiertelna – Ezech. 18:4, 20), lecz z powodu błogosławionego zapewnienia zmartwychwstania z umarłych. W przeciwnym razie całkowicie zginęliby w śmierci (1Kor. 15:18). Lecz w wyniku okupowego dzieła Chrystusa śmierć jest stanem snu, z którego Jezus we właściwym czasie obudzi wszystkich znajdujących się w grobach (Jana 5:28, 29). Czas wzbudzenia umarłych jest „ostatnim dniem”, ostatnim z siedmiu tysiącletnich dni, w który zgodnie z biblijną chronologią już weszliśmy. Maluczkie Stadko, Oblubienica Chrystusa, została wzbudzona jako pierwsza, w pierwszym (głównym) zmartwychwstaniu i otrzymała chwałę, cześć i nieśmiertelność na najwyższym duchowym poziomie, na Boskim poziomie. Wielka Kompania, Druhny, także mają udział w zmartwychwstaniu na duchowym poziomie, lecz w naturze niższej od Boskiej. Godni powstaną na poziomie ludzkim, z doskonałymi zdolnościami i w szybkim czasie zostaną podniesieni do doskonałości charakteru. Świat ludzkości, po wzbudzeniu go z umarłych w takim samym stanie, w jakim poszedł go grobu, będzie podnoszony do ludzkiej doskonałości stopniowo, w czasie tysiąca lat. Wszyscy, którzy odmówią dokonania postępu, zostaną zniszczeni po stu latach próby (Izaj. 65:20), a ci, którzy będą posłuszni jedynie zewnętrznie, zostaną zniszczeni przy końcu 1000 lat (Dz. 3:23; Obj. 20:7-9).
Kiedy rozważamy o tych wspaniałych błogosławieństwach, które będą wynikiem Okupowej ofiary Jezusa, na pewno możemy powiedzieć, że Jego ciało jest prawdziwym pokarmem, a Jego krew prawdziwym napojem! Niech Bóg pomoże nam nadal jeść i pić, przyswajać dla siebie te wspaniałe błogosławieństwa, które prowadzą do życia wiecznego!
BS '09,18-22
MYŚLI
„Jak człowiek myśli w sercu swym taki jest” – Przyp. 23:7.
Stosunkowo niewielu, nawet wśród ludzi wykształconych i naukowców, wydaje się doceniać wielką moc umysłu i jego potężny wpływ na wszystkie sprawy naszego życia. Niewiele matek uświadamia sobie, że wszystkie ich myśli mają wpływ na kształtowanie ich nienarodzonych dzieci – udzielając im pomocnego lub szkodliwego usposobienia. Niewielu ojców zdaje sobie z tego sprawę czy stara się współpracować ze swymi żonami w kształtowaniu szlachetnego potomstwa – przez pobudzanie umysłów swych ciężarnych żon szlachetnymi myślami, wzniosłymi ambicjami i ideałami, myślami związanymi z pięknem, łaską, sztuką, czystością, czcią i duchowością. Gdyby ludzie zrozumieli moc umysłu matki w kierunku dobrego lub złego usposobienia dziecka, niewątpliwie spowodowałoby to radykalną zmianę w wielu domach; ponieważ mamy przekonanie, że większość ludzi raczej czyni dobro niż zło, a jedną z ich głównych trudności i przeszkód w tym względzie jest niewiedza.
Lecz chociaż interesuje nas ogół ludzkości, nigdy nie powinniśmy zapominać, że Biblia jest adresowana do dzieci Bożych, które weszły w szczególne przymierze z Bogiem przez Pana Jezusa Chrystusa i które stały się szlachetnym ludem Boga przez spładzającą moc Świętego Ducha. Świat będzie instruowany i rozwijany podczas Tysiąclecia. Lecz podczas tego Chrześcijańskiego Wieku jedynie Kościół Chrystusowy miał możliwość rozwoju, podczas gdy znajdował się tutaj na ziemi. Obecnie oni zakończyli swój pobyt na ziemi, odnieśli zwycięstwo w czynieniu swego powołania oraz wyboru pewnymi i są wprowadzani na urząd w duchowej części Królestwa.
MOC MYŚLI
Napomnienie Apostoła z Listu do Efezjan może być traktowane, jako osobiste napomnienie dla każdego chrześcijanina, a także jako ogólne dla całego Kościoła – by się starali wzajemnie budować w najświętszej wierze i zgodnie z myślą wskazaną w naszym wersecie z Listu do Filipian.