Sztandar Biblijny nr 227 – 2009 – str. 8

SPURGEON POŚWIĘCA SWE ŻYCIE BOGU

      Po znalezieniu pokoju z Bogiem przez wiarę w Jezusa Chrystusa jako swego Zbawiciela (Rzym. 5:1; 8:1), Spurgeon zwrócił uwagę na zaproszenie z Rzymian 12:1 i oddał swoje życie Bogu, gorliwie angażując się w religijnej działalności w Cambridge oraz w okolicy. Studiowanie Pisma Świętego pobudziło go do chrztu przez zanurzenie w wodzie.

      Wkrótce w swej okolicy stał się znany, jako „chłopiec kaznodzieja”. W wieku 18 lat został pastorem baptystycznej kongregacji w Waterbeach. Będąc znany ze swej elokwencji, w 1854 roku został powołany do objęcia stanowiska pastora baptystycznej kaplicy w Southwark. Lecz wkrótce kaplica okazała się zbyt mała dla jego słuchaczy i zgromadzenie szczęśliwie przeniosło się do Exeter Hali i Surrey Musie Hali, a w końcu do wybudowanego w 1861 roku, wielkiego Metropolitan Tabernacle, które mogło pomieścić 6000 osób. Tutaj nauczał i pracował przez resztę swego życia, a jego kazania przyciągały słuchaczy ze wszystkich stron świata.

      Oprócz swej zwykłej służby i publikowania od 1855 roku swych cotygodniowych kazań, Spurgeon założył uczelnię dla pastorów (w której kształcił duchownych z 36 londyńskich kaplic), sierociniec Stockwell, przytułki dla ubogich, szkoły, itp. Żarliwość, prostota, bezpośredniość, żywiołowość i często oryginalne poczucie humoru byłą główną charakterystyką jego kazań. Mądrość, zdrowy rozsądek, praktyczność, szczerość, takt i współczujące zrozumienie, z nienawiścią dla oszustwa i błędu, cechowały jego charakter, jako chrześcijanina.

      Spurgeon był płodnym pisarzem. Do najbardziej znanych jego książek należą: Święty i jego Zbawca (1867); Mowa Johna Ploughmana (1868); Pióra do strzał (1870); Skarbiec Dawida – komentarze do Psalmów obejmujące siedem tomów (1865-80); Typy i Symbole (1875); Metropolitan Tabernacle i Jego Dzieło (1876); Kazania Rolnicze (1882); Teraźniejsza Prawda (1883); Odgłosy Burzy (1886); Komnaty Soli (1889); napisał również swoją biografię, przygotowaną przez żonę (1900). Jego miesięcznik nosił tytuł Miecz i Kielnia. Charles Spurgeon umarł 21 stycznia 1892, w wieku około 58 lat, lecz jego życie było bardzo owocne w służbie dla Pana i Ewangelii.

SPURGEON WYSZEDŁ Z BABILONU

      Spurgeon był człowiekiem o silnych przekonaniach i stał wiernie przy Prawdzie, tak jak ją rozumiał. W rezultacie tego, gdy w późniejszych latach życia widział jak Unia Baptystów akceptuje błędy i w swym upadłym stanie odchodzi od licznych Prawd Słowa Bożego, powodując wielkie zamieszanie, wówczas usłyszał Pańskie wezwanie (Obj. 18:4): „Wyjdź z niego, ludu mój”. Był posłuszny i w 1887 roku opuścił Babilon.

FRAGMENTY Z PISM SPURGEONA

      „Dawno temu przestałem liczyć obecnych. W tym złym świecie Prawda jest zwykle dla mniejszości. Wiarę w Pana Jezusa mam dla siebie, wiarę żarzącą się we mnie niczym gorące żelazo. Dziękuję Bogu, że to w co wierzę, wierzę naprawdę, nawet jeśli wierzę sam. Jest wielka przepaść dzieląca ludzi, którzy wierzą w Biblię oraz tych, którzy są przygotowywani, aby awansować dzięki Pismu Świętemu. Dom jest okradany, ściany są podkopywane, lecz dobrzy ludzie, którzy są w łóżkach [wyznaniowych łożach – Izaj. 28:20; patrz Walka Armagedonu, s.608 – redaktor], zbyt lubią ciepło i za bardzo boją się, że ktoś rozbije im głowę, by wyjść i walczyć z włamywaczami. … Natchnienie i spekulacja nie mogą długo współistnieć w pokoju. Tu nie może być kompromisu. Nie możemy wierzyć w natchnienie Pisma Świętego i jednocześnie je odrzucać; nie możemy wierzyć w pojednanie i jemu zaprzeczać; nie możemy trzymać się doktryny o upadku, a jednocześnie mówić o ewolucji duchowego życia z ludzkiej natury; nie możemy uznawać karania niepokutujących, a jednak pobłażać 'wyższym nadziejom’. Musimy wybrać jedną lub drugą drogę. Decyzja jest kwestią czasu”.

      „Wierzący w pojednanie w Chrystusie są obecnie w pełnej jedności z tymi, którzy je lekceważą; wierzący w Pismo Święte są w konfederacji z tymi, którzy zaprzeczają pełnemu natchnieniu; ci, którzy trwają przy ewangelicznej doktrynie, są w otwartym sojuszu z ludźmi, którzy upadek nazywają bajką … którzy twierdzą, że usprawiedliwienie przez wiarę jest niemoralne. … Tak, mamy przed sobą żałosny spektakl ortodoksyjnych wyznaniowych chrześcijan, publicznie przyznających się do unii z tymi, którzy odrzucają wiarę, ledwie ukrywając lekceważenie dla tych, którzy nie są winni takiej rażącej niewierności wobec Chrystusa. Mówiąc prosto, nie jesteśmy w stanie nazwać ich Chrześcijańskimi Uniami, lecz Spiskami Zła…. Mamy pełne przekonanie, że tam, gdzie nie może być prawdziwej duchowej społeczności, tam nie powinno być pozornej społeczności. Społeczność z uznanym i zasadniczym błędem jest uczestniczeniem w grzechu”.

      „Mam wielki żal, że jak dotąd wielu z naszych najbardziej szacownych przyjaciół w Unii Baptystów, z wielką determinacją zamyka oczy na poważne rozbieżności wobec prawdy. Nie wątpię, że ich motyw jest w pewnej mierze chwalebny, ponieważ oni pragną zachować pokój i mają nadzieję, że błędy, z którymi oni byli zmuszeni się zetknąć, zostaną usunięte, gdy ich przyjaciele dojrzeją i będą zaawansowani w wiedzy. Lecz ufam, że nawet oni odkryją przynajmniej, że nowe poglądy nie są starą prawdą w lepszym odzieniu, lecz potwornymi błędami,

poprzednia stronanastępna strona