Sztandar Biblijny nr 224 – 2008 – str. 53

UŚWIĘCENIE

      Zauważmy, jak jesteśmy rozwijani; jak możemy zdobywać prawe serce. W 1Kor. 6:11 czytamy: „A tacy niektórzy byliście [tacy, jak świat w ogólności], lecz zostaliście omyci”. To jest usprawiedliwienie. Jesteśmy omyci. Jesteśmy usprawiedliwieni; innymi słowy, oczyszczeni przez krew Chrystusa. Następnie Apostoł dodaje: „Lecz jesteście poświęceni”. To jest poświęcenie. Widzicie, że nie wystarczy być usprawiedliwionym; przez krew Chrystusa oczywiście, a nie przez własną sprawiedliwość. Przez krew Chrystusa stajemy przed Bogiem bez żadnego potępienia tych, którzy są w Chrystusie Jezusie. Następnie jesteśmy uświęceni; „Dlatego usilnie was proszę, bracia moi [którzy jesteście omyci, usprawiedliwieni], abyście składali wasze ciała żywą ofiarą”, to jest poświęcenie (Rzym. 12:1)! Pan udziela nam tutaj najpierw omycia, potem uświęcenia, a następnie dodaje: „jesteście usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa”, nie przez wasze własne uczynki, nie przez własną sprawiedliwość. O, nie! Lecz „jesteście usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa i przez ducha Boga naszego.” Jeśli nie mamy ducha Bożego, nie możemy otrzymać wiecznego życia. Oto, jak możemy sądzić nasze serca. W naszym usprawiedliwieniu, w naszym poświęceniu i pamiętając, że jesteśmy uświęceni „w imieniu Pana Jezusa i przez ducha Boga naszego.”

OFIARUJĄC BOGU

      Pragniemy, aby nasze poświęcenie, nasze ofiary, nadawało się do przyjęcia przez naszego Niebiańskiego Ojca, prawda? Jak ważne jest zatem staranne czuwanie i wielka ostrożność, byśmy usuwali z serca każdy przejaw pychy, tego wyniosłego spojrzenia. Pycha prawdopodobnie jest naszym najgorszym wrogiem i musimy mieć się na baczności w związku z nią. Ona jest najcięższą wadą, za którą powinno się prosić o przebaczenie. Tak, pycha jest najgorszym wrogiem, za którego mamy prosić o przebaczenie. Dlaczego? Ponieważ pyszni nie są nawet na tyle skromni, by dostrzec, że ją posiadają, a co dopiero, by prosić o przebaczenie za nią. Dostrzeganie naszych wad wymaga pokory, a gdy tą wadą jest pycha, to jak możemy ją zauważyć, jeśli nie jesteśmy wystarczająco pokorni, by ją rozpoznać? Tak więc ona jest bardzo, ale to bardzo wyrafinowanym przeciwnikiem i bardzo trudnym wrogiem do poskromienia. Pozwólcie, że podamy wam jedną lub dwie ilustracje. Przypuśćmy, że ktoś mówi: „Uczęszczam do tego zboru od dłuższego czasu, lecz prowadzący jeszcze nigdy nie powołał mnie do modlitwy” i to staje się dla niego próbą. Niektórzy mogą mieć pychę, nie rozpoznając jej nawet. Oni mogą czuć się w pewien sposób zlekceważeni. Lub jeśli są powoływani do modlitwy, usiłują modlić się w kwiecisty sposób, by każdy pochwalił taką modlitwę. Dobrze jest, gdy używamy poprawnego języka w modlitwie, dobrze jest, gdy ona jest wyrażona w logiczny sposób i kiedy jesteśmy uważni, o co się modlimy, lecz nie po to, byśmy byli widziani przez ludzi, przed czym nasz Pan ostrzega nas. Powinniśmy modlić się do naszego Niebiańskiego Ojca z serca, a nie jedynie z naszego intelektu ani tylko naszymi wargami i z pewnością nie po to, by być widziani i chwaleni przez innych. Modlitwa musi wypływać z serca, a jeśli ona nie wypływa z serca, nie może być przyjęta i Bóg nie odpowie na nią.

      Możemy dokonać dobrego czynu ze złych pobudek i Bóg nie może go przyjąć. Jest to służba niegodziwych i to jest grzechem. Możemy zrobić coś złego z prawych pobudek i Bóg powie – „Dobrze.” Czy Bóg sądzi czyny, czy serce? Czy Bóg sądzi według zewnętrznego wyglądu? Nie! Człowiek zwraca uwagę na wygląd zewnętrzny. Bóg patrzy na serce i może zaakceptować nasze uchybienia, nasze błędy, które wszyscy czynimy. Bóg patrzy na intencje serca.

DAROWIZNY NA SŁUŻBĘ EWANGELII

      Pewien drogi brat opowiedział o swym doświadczeniu, które głęboko go poruszyło. On powiedział: „Zabrałem Pastora Russella na dworzec po konwencji (1910) i podczas drogi byłem pod tak wielkim wrażeniem zebrań i jego kazania, że powiedziałem: „Bracie Russell, chciałbym mieć milion dolarów!” Brat Russell zapytał: „Dobrze, a co z nimi zrobiłbyś, bracie?” „Och, przekazałbym je wszystkie na to wspaniałe dzieło zwiastowania Prawdy.” W tamtych dniach było ono nazywane funduszem traktatów.

poprzednia stronanastępna strona