Sztandar Biblijny nr 220 – 2007 – str. 88
Następnie jest nadzieja. Przez nadzieję podobamy się Bogu i Chrystusowi i w wyniku tego błogosławimy drugich oraz zyskujemy błogosławieństwa dla siebie w Królestwie. Izraelici mieli tę nadzieję ostatecznych błogosławieństw od Boga w Królestwie i ona była im pomocna, gdy starali się służyć Bogu. „Teraz jeśli słuchając posłuszni będziecie głosowi memu i strzec będziecie przymierza Mego, będziecie mi własnością nad wszystkie narody…”, 2Moj. 19:5. Miłosierdzie i prawda są nagrodą za ufność wobec Boga i Chrystusa. „Wszystkie ścieżki PAŃSKIE są miłosierdzie i prawda tym, którzy strzegą przymierza Jego i świadectwa Jego”, Psalm 25:10. Przez cały Wiek Ewangelii Kościół miał nadzieję Boskiej natury. „Przez co bardzo wielkie i kosztowne obietnice nam są darowane, abyście się przez nie stali uczestnikami Boskiej natury…”, 2Piotra 1:4. Dla wszystkich wybranych przez Boga klas jest nadzieja otrzymania miejsca w Królestwie, która nas wzmacnia.
Potem jest miłość, obowiązkowa miłość do Boga i Chrystusa oraz niesamolubna lub bezinteresowna miłość. One są największymi bodźcami do posłuszeństwa. Ojciec jest źródłem, a Syn Boskim przedstawicielem w okazywaniu tej miłości Boga. Ona jest widoczna w stworzeniu, opatrzności, odkupieniu, oświeceniu, usprawiedliwieniu, uświęceniu i wyzwoleniu. Jest to obowiązkowa miłość do bliźnich, która czyni im tak, jak chcielibyście, aby oni wam czynili. Ponadto, miłość bezinteresowna jest okazywana bez oczekiwania osobistej przychylności czy korzyści w zamian za nią, lecz jest przejawiana z powodu szlachetnych charakterów Boga i Chrystusa oraz wielkiego dzieła realizacji Boskiego planu w przeszłości, obecnie, w przyszłym wieku i w wiekach następnych.
Teraz, gdy zbliżamy się do końca rozważań na temat posłuszeństwa, rozpoznajemy jak ważne znaczenie ma nasze podporządkowanie się woli naszego Wszechmogącego Boga i Jego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa; to im winniśmy nasze najwyższe posłuszeństwo. Dlatego, jakakolwiek i wszelka służba świadczona dla Boga, w głoszeniu Jego Prawdy ustnie, słowem drukowanym czy w pewnych innych formach, jak na przykład praca w Domu Biblijnym lub we własnym domu nad realizacją jakiegoś chrześcijańskiego przedsięwzięcia, praca w Internecie, praca nad przygotowywaniem do druku i dystrybucją broszur, musi być wykonywana na fundamencie prawdy i sprawiedliwości. Jeśli nie jest świadczona na takiej podstawie, nie nadaje się do przyjęcia, gdyż nie spełnia Boskich wymagań. Zatem kontynuujmy oddawanie wszystkiego, co mamy w szerzeniu Ewangelii w zgodności z prawdą i sprawiedliwością.
SB ’07, 82-88; BS ’07, 82-87.
MISTRZU, MÓW!
MISTRZU, mów! Sługa Twój słucha,
Tęskniąc za słowem Twym łaskawie danym,
Tęskniąc za Twym głosem podnoszącym ducha.
Mistrzu, niech on będzie te az słyszany.
Słucham Cię, zatem, Panie,
Jakie jest Twoje dla mnie przesłanie?
Choć w mym sercu często rozbrzmiewają
Inne głosy niż Twój, obce, niechciane,
Które się głośnym echem odbijają
O przybytku Twojego ścianę,
Proszę, niech padną Twe upragnione słowa!
Mistrzu, mów! Ja ciszę zachowam.
Mistrzu, mów! Ja nie zwątpię w Ciebie.
Ty prowadzisz mnie po ścieżkach życia.
Zbawco, Pasterzu, Ty w każdej potrzebie
Ze mną, bez Ciebie ja jestem niczym.
Wciąż potrzebuję światła pełniejszego,
Głębi miłości i widzenia wyraźnego.
Na świadectwie wiernych polegając,
W przekaz Twej Ewangelii ufając
I przy zapisanej obietnicy trwając
W życiu i śmierci w Tobie nadzieję mając,
Wciąż jeszcze proszę o więcej litości,
Bym mógł czerpać z Twej wielkiej miłości.
Mistrzu, mów! Proszę, przygotuj mnie,
Abym mógł Twój głos słysząc co dziennie,
Z posłuszeństwem i zadowoleniem, nie zachwianie
Naśladować każde słowo Twe cenne.
A zatem słucham Cię, Panie.
Mistrzu, mów, mów ciągle do mnie!