Sztandar Biblijny nr 220 – 2007 – str. 87
Także tutaj książęta zazdrościli Danielowi, że miał być wywyższony na wysokie stanowisko, pierwsze po władcy imperium. Książęta królestwa byli pracowici w wynajdywaniu praw i przy użyciu intrygi zdobyli pod nimi podpis króla, który nie podejrzewał, że podpisał dokument prowadzący do kłopotów. Złe pobudki kierowały nimi w odniesieniu do królewskiego dekretu. Oni tak go przygotowali, aby każdy, kto będzie czcił kogokolwiek lub cokolwiek prócz króla, zawsze zostanie ukarany śmiercią. Tym sposobem podżegacze mogli pozbyć się każdego, kogo uważali za zagrożenie dla swej władzy i prestiżu. W związku z tym wrogowie szpiegowali Daniela i stwierdzili, że każdego dnia w południe on na kolanach modli się do Boga. On nie modlił się przed żadnym obrazem. Donieśli o tym królowi, a że dokument był podpisany, król zbyt późno uświadomił sobie, że był to podstęp, lecz nie mógł tego zmienić, ponieważ było to niezmienne prawo Medów i Persów. Była tam wówczas jaskinia z lwami i tam wrzucono Daniela. W Dan. 6:10 czytamy: „Gdy się Daniel dowiedział, że dekret był podany na piśmie … trzykrotnie przez dzień klękał na kolana swoje i modlił się, a chwałę dawał Bogu swemu, jak to zwykł przedtem czynić.” W wyniku tego wrzucono Daniela pomiędzy lwy. Pamiętacie, że Bóg uratował go przed lwimi paszczami.
JEZUS
Nasz Pan Jezus był wspaniałym przykładem doskonałego posłuszeństwa, o czym mówi Apostoł Paweł w Żyd. 5:8: „A choć był Synem Bożym, wszakże z tego, co cierpiał, nauczył się posłuszeństwa.” Apostoł w Ew. Jan 4:34 mówi: „Rzekł im Jezus: Mój jest pokarm, abym czynił wolę Tego, który Mnie posłał, a dokonał sprawy Jego.” Jezus był posłany na świat przez Boga Jehowę, Swego Ojca, aby stać się Zbawicielem ludzi i aby czynić wolę Ojca aż do śmierci na Krzyżu. Zauważmy, że Jezus nie posłał Samego Siebie, by być Zbawicielem, lecz to Bóg, Ojciec posłał Go na ziemię.
Każde szafarstwo pociąga za sobą ciężar odpowiedzialności. Nie powinno się od niego uchylać ani przyjmować go pochopnie, bez zrozumienia faktu, że ten, kto staje się sługą domowników wiary, ma przez to większy stopień odpowiedzialności, nie tylko wobec domowników wiary, lecz także wobec Pana tego domu, od którego pochodzi każdy urząd. Sługa powinien pamiętać, że niewierność w szafarstwie z pewnością doprowadzi do jego usunięcia (Mat. 25:28-30); podobnie jak każdy przejaw pokornej wierności z jego strony, zaskarbi sobie uznanie Mistrza i domowników wiary. To będzie oznaczało kontynuację jego służby, aż Mistrz powie: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Gdyż byłeś wierny w małych rzeczach, postanowię cię zarządcą nad wielkimi rzeczami. Wejdź do radości Pana swego” (Mat. 25:23, KJV).
MOTYWACJA DO POSŁUSZEŃSTWA
Teraz przechodzimy do słów naszego wersetu, „który Mnie miłuje.” Jeśli my miłujemy Chrystusa, jeśli miłujemy Jezusa, to okazujemy to w naszym posłuszeństwie wobec PANA. Miłość jest wstępem do posłuszeństwa i jest też jego kresem. Na początku ono otrzymuje motywację z miłości. Bardzo dobrze, możemy powiedzieć, lecz jakie są inne motywy do okazywania posłuszeństwa? Możemy stwierdzić, że motywacją do posłuszeństwa jest umysłowa ocena, która pobudza nas do praktykowania posłuszeństwa. Trzy główne łaski dokonują tego dla nas. Jakie są te trzy główne łaski? Wiara, następnie nadzieja, a trzecią z nich jest miłość. Tak, wiara, nadzieja i miłość są trzema łaskami charakteru, które wytwarzają posłuszeństwo.
Jest to wiara w Boga i Chrystusa, wiara w to, kim oni są, jakimi osobami oni są; wiara w ich charaktery pełne mądrości, mocy, sprawiedliwości i miłości; wiara w ich słowa i dzieła zbawienia dla całej ludzkości. To stanowi podstawę do posłuszeństwa. Ta wiara uzdalnia nas do posłuszeństwa wobec Boga i Chrystusa nawet wtedy, gdy nasze dostrzeganie każdego aspektu Boskiego planu jest ograniczone. Wiara ufa tam, gdzie nie może odnaleźć drogi. To nie oznacza ślepej wiary! Ona zaczyna się od wiedzy, zrozumienia i utwierdzonej wiary w Boga i Chrystusa. Dlatego ona ufa tam, gdzie nie może zobaczyć wzrokiem. Jest to bardziej postępowanie wiarą niż tylko widzeniem.