Sztandar Biblijny nr 322 – 2024 – str. 85

– „[…] wiedza wbija w pychę, miłość buduje” (1Kor. 8:1, BT; 13:2). Nie oznacza to jednak, że wzrost w wiedzy jest nieistotny, ale musi mu towarzyszyć wzrost w łasce.

      Zwróćmy uwagę, jak Pismo Święte podkreśla znaczenie wytrwałości we wzroście w wiedzy u poszukiwaczy prawdy. Na przykład Paweł modlił się za chrześcijan w następujący sposób: „Modlę się zaś o to, aby miłość wasza była coraz większa, żeby jej towarzyszyła prawdziwa mądrość i zrozumienie; byście mogli dostrzegać to, co lepsze [innym słowy, abyście dzięki waszej wiedzy b w stanie np. odróżnić prawdę od b […]” (Filip. 1:9, 10, BWP); „Abyście już postępowali w sposób godny Pana, w pełni Mu się podobając, wydając owoce wszelkich dobrych czynów i rosnąc przez głębsze poznanie Boga” (Kol. 1:10, BT). Święty Piotr napisał: „Łaska wam i pokój niech będą udzielone obficie przez poznanie Boga i Jezusa, Pana naszego […] dodajcie do wiary waszej cnotę, do cnoty poznanie. Gdy bowiem będziecie je mieli i to w obfitości, nie uczynią was one bezczynnymi ani bezowocnymi przy poznawaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Komu bowiem ich brak [włączając wiedzę], jest ślepym – krótkowidzem […]. Wy zatem, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, strzeżcie się, abyście dając się uwieść błędom tych, którzy nie szanują praw Bożych, własnej stałości nie doprowadzili do upadku. Wzrastajcie zaś w łasce i poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa […] [w ten sposób, jeśli ktoś prawidłowo wzrasta w wiedzy, a także w łasce, nie zostanie sprowadzony na manowce błędu]” (2Piotra 1:2, 5, 8, 9, BT; 17, 18, BT).

KONSTRUKTYWNA POSTĘPUJĄCA PRAWDA JEST NIEZBĘDNA

      Prawda, jaka rozwija się ze Słowa Bożego, nie jest statyczna. Ona postępuje i nie jest zebrana w granicach żadnego z wyznań wiary Ciemnych Wieków. Podobnie wszystkie razem wzięte wyznania wiary z przeszłości nie mogą dać nam prawdy, jaka jest obecnie na czasie. Wiele zarysów prawdy wyszło ze spichlerza, ze Słowa Bożego, na przestrzeni lat od czasu sformułowania wyznań wiary i nadal są wydawane ze spichlerza w naszych czasach, a naszym obowiązkiem i przywilejem jest być na bieżąco z nimi. Wiele doktryn, w które wierzono i których nauczano przez wiele lat, staje się coraz jaśniejszych w świetle naszych czasów. Boski spichlerz pozostaje wypełniony „pokarmem dla myślących chrześcijan”.

      Nasz Pastor podał w P1, s. 24; P2, s. 28, że bardzo nierozsądne jest zatem przywiązywanie się do

2 kol.

któregokolwiek z wyznań wiary sformułowanych w Ciemnych Wiekach lub do zasad jakiejkolwiek współczesnej sekty, następnie w miarę upływu czasu odmawianie szukania dalszego światła z Pisma Świętego. Ten, kto śpiewa: „Dokąd On [Bóg] poprowadzi, pójdę za Nim” i „Przez całą drogę prowadzi mnie mój Zbawiciel”, musi być gotowy do podążania za Nimi. Tylko głupiec mógłby myśleć, że uchwycił już całą prawdę w pigułce, a potem w miarę upływu czasu może przestać szukać dalszej prawdy.

      W naszych czasach dziecko Boże w dążeniu do postępującej prawdy nie więcej zależne od snów, wizji, wrażeń itp. Wręcz przeciwnie, Apostoł Piotr mówi: „Mamy więc słowo prorockie jeszcze bardziej potwierdzone, a wy dobrze czynicie, trzymając się go niby pochodni, świecącej w ciemnym miejscu, dopóki dzień nie zaświta i nie wzejdzie jutrzenka w waszych sercach” (2Piotra 1:19, BW). Podobnie Psalmista mówi: „Twoje [Boże] słowo jest lampą dla moich stóp i światłem na mojej ścieżce” (Ps. 119:105, BT).

      Poświęcone dziecko Boże ma przywilej i wymaga się od niego, aby chodziło „w światłości” (1Jana 1:7), tj. ma nadal czynić postępy w świetle. W przeciwnym razie światło, które nie zatrzymuje się w swoim postępie, przejdzie dalej i pozostawi je w ciemności. Trudność wielu polega na tym, że siadają i nie podążają ścieżką światła: „[…] skoro staliście się ociężałymi w słuchaniu” (Żyd. 5:11, BW).

      Mark Twain, pisarz, humorysta i wykładowca, trafnie opisał praktykę przeciętnego poszukiwacza prawdy, która polega na tym, że szuka aż znajdzie to, co przemawia do niego jako prawda, a następnie trzyma się tego wytrwale, niezależnie od dalszych objawień prawdy. Zwróćmy uwagę na poniższe słowa, zaczerpnięte z jego pism: „Kiedy znasz religijną postawę człowieka, wiesz, jakie książki religijne czyta, gdy chce więcej światła, a jakich nie czyta, aby przypadkiem nie otrzymać więcej światła, niż chce. […] Szukali pilnie, wytrwale, dokładnie, ostrożnie, dogłębnie, z doskonałą uczciwością i wyśmienitym osądem – aż uwierzyli, że bez wątpliwości czy pytań znaleźli prawdę. To był koniec poszukiwań. Mężczyzna spędził resztę swojego życia poszukując pokrycia dachu, którym mógłby ochronić swoją prawdę przed pogodą”.

      Jest to rzeczywiście prawdziwy opis drogi obranej przez wielu szczerych ludzi. Wielu pozostaje w sekcie lub denominacji, w której się urodzili i wychowali, nigdy nie szukając dalszej prawdy. W wielu przypadkach nawet nie badają oni doktrynalnych

poprzednia stronanastępna strona