Sztandar Biblijny nr 320 – 2024 – str. 62

o nagrodzie i wynikające z niej możliwości biegu po nią) było samo w sobie warte swojej ceny. On ocenił, że utrata wszystkich rzeczy, aby uzyskać tę wiedzę i związane z nią możliwości byłaby wielką sprawą. Dziękujmy Bogu, jeśli posiadamy to dobro – wiedzę o Chrystusie – o Jego charakterze i głęboką ocenę tego charakteru, wiedzę o planie, który koncentruje się na Nim − bez względu na to, ile ziemskich dóbr nas to kosztowało. Jeśli mamy tę wiedzę, jeśli dla nas jest Chrystus cenny, jesteśmy dziś bogaci, dzięki Bogu!

      Ten sam Apostoł mówi dalej, że już poniósł stratę wszystkich rzeczy i uważał je „za śmieci”, byle tylko mógł „zdobyć Chrystusa i w Nim się znaleźć” jako członek Jego Ciała. Dalsza sugestia, jak liczyć, znajduje się w słowach Apostoła Jakuba: „Poczytujcie to sobie za najwyższą radość, bracia moi, gdy rozmaite próby przechodzicie, wiedząc, że doświadczenie wiary waszej sprawia wytrwałość” (Jak. 1:2, 3, BW). Bez wątpienia, gdy spoglądamy wstecz na nasze poświęcone życie, widzimy, że na naszej drodze było wiele sideł i pokus. Nad niektórymi bez wątpienia odnieśliśmy łatwe zwycięstwa. Inne być może pokonaliśmy w cięższej walce, a jeszcze inne były dla nas tylko częściowymi zwycięstwami − częściowo były odwrotem, częściowo zwycięstwem naszego wroga.

      Co przyniosły nam te pokusy? Jaka była ich wartość? Jedną z wartości, jak sugeruje Apostoł, jest lekcja wytrwałości. Dowiodły nam one, że nadal znajdujemy się w czasie próby, w czasie szkolenia, aby zademonstrować naszą lojalność wobec Pana i że jesteśmy godni do udziału w Jego Królestwie dzięki Jego zasłudze. Niewątpliwie wszyscy często pragną, aby próby się skończyły i abyśmy zostali przyjęci do grona zwycięzców. Lecz cierpliwość, wiara i ufność mają w naszych sercach dokonywać dzieła oczyszczania, czyniąc nas łagodnymi, chętnymi i posłusznymi Panu. Niech dobre dzieło trwa.

      Cieszmy się, jeśli nasze próby przyniosły nam jakieś korzystne dla nas lekcje, które sprawiły, że staliśmy się silniejsi w charakterze, bardziej stanowczy dla prawdy i sprawiedliwości, bardziej świadomi naszych własnych słabości i bardziej strzeżemy się przed nimi. Hiob mówi bardzo wyraźnie w Ijoba 2:10 (BW): „[…] Dobre [błogosławieństwo] przyjmujemy od Boga, czy nie mielibyśmy przyjmować i złego [nieszczęścia]? […]”. Nawet te walki, które zaowocowały tylko częściowymi zwycięstwami, mogły przynieść nam korzyść – z pewnością tak było, proporcjonalnie do tego, jak gorliwie walczyliśmy z naszymi słabościami lub z zasadzkami Przeciwnika. Nawet w kwestiach, w których mogło dojść do absolutnej porażki, rezultatem może być wzmocnienie charakteru, krystalizacja determinacji do większej gorliwości w tym kierunku i pokora serca przed Panem w modlitwie, która powoduje, że na nowo przypominamy sobie o przywileju modlitwy. Mając ten odnowiony przywilej w każdej chwili pokusy możemy uciekać do Boga i znaleźć pomoc, której potrzebujemy.

      Apostoł Paweł podsumował swój rachunek i wyważył go w następujący sposób: „Albowiem sądzę, że utrapienia teraźniejszego czasu nic nie znaczą w porównaniu z chwałą, która ma się nam [wiernym] objawić” (Rzym. 8:18, BW). W naszym corocznym rozliczeniu, podobnie liczmy to, co wycierpieliśmy, bez względu na to, czy było tego mało czy dużo, czy było to małe czy wielkie – cokolwiek wycierpieliśmy dla Chrystusa, dla sprawiedliwości, dla prawdy. Cieszmy się z tego i starajmy się być o wiele bardziej wierni w tych wszystkich kwestiach, aby naszym wielkim przywilejem było przeżywanie większych cierpień dla imienia Chrystusa, dla Jego sprawy i dla Jego braci.

      Bóg Jehowa zachęca poświęconych: „Bądźcie więc doskonali, tak jak doskonały jest wasz Ojciec, który jest w niebie” (Mat. 5:48, UBG). Zasada ta pokazuje, że nic poza czystością serca, intencji i woli nie może być zaakceptowane przez Boga. Bóg nie ustanowił niższego standardu niż absolutna doskonałość, lecz zapewnił nam łaskę, miłosierdzie i pokój przez Chrystusa, jeśli postępujemy Jego śladami. Słabe wyniki pochodzą z porównywania się z samym sobą i zaniedbywania ciągłego zachowywania przed naszymi umysłami doskonałego wzoru. Bóg nie może mieć innego standardu doskonałości dla ciebie, innego dla mnie, a jeszcze innego dla kogoś innego. Boska doskonałość jest standardem. Jako poświęcone dzieci Boże mamy w sobie Jego usposobienie, „[…] przyodział mnie płaszczem sprawiedliwości […]” (Izaj. 61:10, BW).

      Musimy policzyć zyski i straty w rachunku naszego życia, a dokonując tego, bądźmy wdzięczni, że w niedociągnięciach, nad którymi wszyscy mogą ubolewać, nikt z nas nie miał krwi przymierza, „[…] przez którą był poświęcony, za pospolitą [zwykłą lub nieczystą] […]” (Żyd. 10:29).

      BS 2024, s. 59-61

poprzednia stronanastępna strona