Sztandar Biblijny nr 318 – 2024 – str. 29
wystarczająco dużo, by wyciągnąć lekcję. Cokolwiek Pan powiedział do Zacheusza, to spowodowało, że wówczas Zacheusz dokonał całkowitego poddania swego serca – że od tego momentu on nie tylko porzuci złe zwyczaje i praktyki, lecz na ile to możliwe, zadośćuczyni za zło i niesprawiedliwość. Jest to bardzo ważne w Pańskich oczach. Na próżno usiłowalibyśmy zrobić użytek z Boskiej łaski przebaczającej nasze grzechy, podczas gdy zachowalibyśmy pieniądze czy własność uzyskaną od naszych bliźnich przez pewne nieuczciwe praktyki. Zacheusz dał dowód mocnej przemiany, gdy oświadczył: „[…] jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie”. (Łuk. 19:8, BT). On nie mówi: „zwróciłem poczwórnie”, lecz „zwrócę poczwórnie”. To sugeruje, że Zacheusz był jako celnik uczciwszy niż inni celnicy, bo inaczej zwrócenie czterokrotnej wartości samo w sobie zrujnowałoby wielką fortunę. Przeciwnie, Zacheusz, poświęcił połowę swych majętności dla ubogich, a z tego co pozostało, oddał czterokrotnie − cztery razy tyle, za wszystko, co niesprawiedliwie zabrał innym, a jeszcze miał nadzieję, że pozostaną wystarczające środki na utrzymanie.
Uważamy, że wiele osób obecnie popełnia wielki błąd w tym, że nie podąża drogą Zacheusza całkowicie – że nadal zatrzymują to, co w rzeczywistości, sprawiedliwie należy do innej osoby; a po drugie, że nie poświęcają więcej ze swego bogactwa pieniędzy, własności, czasu lub talentów dla Pana. Zacheusz był Żydem, zgodnie z wymaganiami Zakonu jedna dziesiąta z jego rocznego dochodu miała być obowiązkowo przeznaczona na cele religijne. Lecz on dalece to przewyższył, dając nie tylko połowę ze swego rocznego dochodu, lecz połowę całego kapitału, połowę ze wszystkich pieniędzy, posiadłości i dóbr, które posiadał. Widzimy, że istnieje różnica pomiędzy Żydem Zacheuszem, a nami jako poganami. Ta różnica polega na tym, że my, żyjący po Pięćdziesiątnicy i poświęcający wszystko dla Pana, jesteśmy przez Niego następnie czynieni szafarzami, by dzień po dniu, zgodnie z naszym oświeceniem używać tego wszystkiego w Jego służbie.
Wszyscy, którzy chcą wzrastać w łasce, w wiedzy, w miłości i w podobieństwie charakteru do naszego Pana powinni szybko uregulować następującą kwestię: Czy porzuciłem grzech i drogi grzechu oraz nieuczciwości? Czy w miarę możliwości dokonałem wystarczającego zadośćuczynienia za każdą krzywdę wobec bliźnich? Czy poświęciłem połowę z mych dóbr, czy wszystkie me dobra dla Pana i Jego sprawy? Jeśli jako chrześcijanin poświęciłem wszystko, jak podtrzymuję to przyrzeczenie, to przymierze, tę ofiarę? Czy pamiętam, że czas, talenty i wpływy, jak również pieniądze należą do Niego i są moją rozumną służbą? Czy ja zużywam się i czy jestem zużywany dzień po dniu, czy też nie? Co będzie ze mną, kiedy Mistrz będzie się rozliczał ze swym ludem? Czy ja z radością zdam raport, czy ze smutkiem będę zmuszony przyznać, że jako szafarz byłem niewierny i pogrzebałem swe talenty w ziemskich celach i rzeczach, ambicjach i służbie? Czy będę w stanie przedstawić Panu owoce mojej pracy oraz służby i usłyszeć, jak powie: „[…] Dobrze, sługo dobry i wierny! […] wejdź do radości pana swego”?
„BĘDĄ MOJĄ WŁASNOŚCIĄ”
Pamiętajmy Pańskie słowa podane za pośrednictwem Proroka: „Zgromadźcie mi wiernych moich, którzy zawarli ze mną przymierze przez ofiarę” (Ps. 50:5, BW). „Oni będą moimi, mówi PAN zastępów, w dniu, kiedy uczynię ich moją własnością [moimi klejnotami, KJV – przyp. tłum.]” (Mal. 3:17, UBG).
Niektórzy z tłumu, którzy cieszyli się wraz z niewidomym żebrakiem, byli bardzo rozczarowani, gdy odkryli, że Jezus jest w towarzystwie znanego celnika. Trudność polegała na tym, że mieli błędne pojęcie i nie zrozumieli jeszcze, że Pan patrzy na serce i że w Jego oczach ten pokorny i wdzięczny celnik był bliżej Królestwa, niż oni. Słowa Jezusa wypowiedziane do nich brzmiały: „[…] Dziś zbawienie stało się udziałem domu tego, ponieważ i on jest synem Abrahamowym” (Łuk. 19:9, BW). Zacheusz również był synem Abrahama. „Przyszedł bowiem Syn Człowieczy, aby szukać i zbawić to, co zginęło” (Łuk. 19:10, BW). Do jego domu przyszło zbawienie – nie w zupełnym znaczeniu, ponieważ takie, jak mówi Apostoł, ma do nas przyjść w objawieniu, w drugim przyjściu naszego Pana i Zbawiciela. Lecz zbawienie przyszło do niego w tym znaczeniu, że jego serce odwróciło się od grzechu i samolubstwa, do Boga i do sprawiedliwości. Tamtego dnia Zacheusz, dzięki Pańskiej łasce, błogosławieństwu i pouczeniu oraz swej współpracy w tym dziele, wypuszczając nowy liść i stając się naśladowcą nauk Jezusa, został zbawiony w poczytanym sensie. Oznaczało to, że on nie miłował już grzesznych dróg, lecz teraz umiłował drogi sprawiedliwości, że nie postępował już zgodnie ze sprawami ciała, lecz zgodnie ze sprawami ducha, sprawami Bożymi, sprawami sprawiedliwości, sprawami prawdy, zgodnie z tym wszystkim, co najbardziej podoba się Mistrzowi w Jego naśladowcach.
BS 2024, s. 24-28