Sztandar Biblijny nr 279 – 2017 – str. 66

PRAKTYCZNA SAMOEGZAMINACJA MIŁOŚCI

„Poddawajcie samych siebie próbie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie siebie […]” – 2Kor. 13:5, BW.

      Próby opisania miłości podejmowane przez ludzkość, wydają się niemożliwe! Aby zrozumieć tę kwestię, możemy rozważyć pewne ogólne sugestie jej dotyczące: (a) intensywne uczucie sympatii, ciepło, czułość, szacunek dla pewnej osoby lub rzeczy; (b) wyjątkowo czułe, namiętne uczucie do innej osoby, oparte szczególnie o atrakcyjność seksualną; (c) uczucie ciepłego osobistego przywiązania lub głębokiej sympatii; (d) postawa nabożnego oddania człowieka dla Boga; (e) życzliwa postawa Boga wobec człowieka; (f) silne uczucie sympatii i zainteresowania wobec innej osoby, wynikające z pokrewieństwa lub bliskiej przyjaźni. Jednak te opisy są niewystarczające, kiedy chcemy rozważyć nasze stanowisko przed Bogiem. Musimy zapytać, dlaczego powinniśmy okazywać lub okazujemy miłość do Boga? Miłujemy Go, ponieważ On pierwszy nas umiłował! Nasz werset nakłania nas, abyśmy „poddawali samych siebie próbie” – abyśmy spojrzeli na naszą obecną pozycję, porównując ją z naszą przeszłością, jak na potwierdzenie pracy cyzelowania, polerowania, przycinania, dyscyplinowania, karania. Musimy zapytać samych siebie – czy jestem w wierze? To, czy jestem kimś lub nikim w Boskiej ocenie, ma być mierzone przez moją miłość do Niego, do Jego braci, do Jego sprawy, a nawet przez moją miłość do nieprzyjaciół. Tak, raczej przez moją miłość niż przez moją wiedzę.

      Czyż niemożliwe jest opisanie miłości? Tej wspaniałej zalety, bez której nic nie może nadawać się do przyjęcia w Boskich oczach! Apostoł nie próbuje zdefiniować miłości, lecz zadowala się podaniem nam pewnych jej przejawów. Ci, którzy posiadają miłość z takimi charakterystycznymi cechami, są w stanie ją ocenić, lecz nie mogą jej wyjaśnić w inny sposób. Faktem jest, że miłość, podobnie jak życie i światło, jest trudna do zdefiniowania, a nasze najlepsze wysiłki, by ją zrozumieć, są związane z jej skutkami. Miłość jest z Boga, jest podobieństwem do Boga w sercu, w mowie, w czynach, w myślach, nadzorując wszystkie ludzkie zdolności i starając się nad nimi panować. Tam, gdzie brak miłości, rezultaty są mniej lub bardziej złe. Tam, gdzie miłość jest obecna, rezultaty różnią się odpowiednio do stopnia miłości i są dobre proporcjonalnie do tego stopnia miłości.

      W przypadku chrześcijanina zewnętrzne przejawy życzliwości, cichości, łagodności, cierpliwości itp. nie są I wystarczające ani w Boskich, ani w jego własnych oczach. Te łaski muszą być wytwarzane przez ducha miłości, napełniając i rozszerzając jego serce. Liczne łaski Ducha są uznawane za oznaki dobrego wychowania oraz naśladowane przez nieodrodzonych ludzi i w wielu przypadkach z powodzeniem są używane jako przykrywka lub maska, zakrywająca serca i uczucia zupełnie przeciwne świętemu duchowi miłości.

      Miara naszej oceny Boskiej miłości będzie miarą naszej gorliwości w dostosowywaniu naszych charakterów do Boskiego wzoru. Po wejściu do serca łaski Boskiej miłości, z natury szorstkie, nieokrzesane, zdeprawowane usposobienie może wymagać długiego czasu, zanim ta łaska będzie widoczna na zewnątrz we wszystkich myślach, słowach i czynach. Z kolei inni, bardziej szlachetnie urodzeni i kulturalnie wychowani, bez łaski Bożej wewnątrz, mogą mieć wiele zewnętrznej ogłady. Nikt inny, tylko Ten, który czyta serca, jest w stanie osądzić, kto ma, a kto nie otrzymał tej łaski oraz ocenić stopień jej rozwoju w sercach. Każdy jednak może sądzić samego siebie i każdy z radującym sercem, dodającym energii Świętym Duchem, miłością, powinien się starać, by jego światło tak rozświetlało wszystkie sfery społeczności z jego bliźnimi, by uwielbiać Jego Ojca w niebie i okazywać „[…] cnoty tego, który was powołał z ciemności do cudownej swojej światłości” (1Piotra 2:9, BW).

      Z serca inspirowanego chwalebną nadzieją wystawioną przed poświęconymi świętymi wypływa żarliwe i wymowne życzenie Apostoła Piotra w stosunku do innych posiadających tę samą drogocenną wiarę i każda część jego listu jest pełna instrukcji. Wśród „darów” w czasach pierwszych Apostołów prorokowanie lub publiczne przemawia nie było wysoko oceniane.

poprzednia stronanastępna strona