Sztandar Biblijny nr 276 – 2017 – str. 19

twojej została stworzona […]” (Efez. 3:15; Obj. 4:11, BW). On stworzył ich na Swoje własne podobieństwo – z takimi samymi umysłowymi i moralnymi cechami – tak, aby mógł mieć kontakt i społeczność z nimi jako synami, a oni z Nim jako Ojcem, aby w tej wzajemnej społeczności i łączności Stwórca i stworzenie mogli znaleźć upodobanie, szczęście i rozkosz. Gdy czytamy te słowa z Obj. 4:11: „[…] z woli [upodobania – KJV] twojej została stworzona […]”, mamy rozumieć, że Bóg Jehowa chciał mieć przyjemność z udzielania Swych błogosławieństw i przejawiania atrybutów Swej chwalebnej istoty. Bóg obdarzył Swe inteligentne stworzenia tym elementem charakteru (wdzięcznością), zatem możemy być wrażliwi na Jego dobroć. Izaj. 43:7,(BT) mówi: „[…] których stworzyłem dla mojej chwały […]”.

      Podobieństwo Boże we wszystkim obejmuje nie tylko te same zdolności umysłowe, lecz także dobrowolne przejawianie ich w kształtowaniu charakteru. Stworzenie niezdolne do kształtowania charakteru nie byłoby stworzeniem na Boskie podobieństwo. A w celu rozwijania charakteru musi być przed nim postawiona możliwość wyboru dobra lub zła. Właściwe i niewłaściwe zasady postępowania muszą być rozpoznane i dana jednostka ma pozostawioną wolność wyboru w tej kwestii, aby Boskie upodobanie mogło być realizowane w prawym charakterze, wynikającym z dobrowolnego wyboru sprawiedliwości.

      Chociaż miłość Boga wobec Jego nowo stworzonych i niewinnych stworzeń jest podobna do ludzkiej, to jednak jest o wiele silniejsza od miłości ziemskiego rodzica do niewinnego niemowlęcia. Ze względu na to, że to miłujące zainteresowanie i troska nie ochładza się w miarę dorastania stworzenia, lecz szczerze oczekuje na rozwój zasad i owoców sprawiedliwości, staje się oczywiste, że podobnie jak ziemski rodzic, Bóg doświadcza uczucia przyjemności lub bólu odpowiednio do tego, jak Jego wolne, inteligentne stworzenia wybierają właściwą lub niewłaściwą drogę. Jesteśmy zupełnie zapewnieni o tym nie tylko na podstawie faktu, że Bóg jest Ojcem, lecz także przez wszystkie wersety, mówiące o pewnych rzeczach jako przykrych i nikczemnych dla Niego, niepodobających się i niedających Mu żadnej przyjemności. Inne wersety mówią o Jego przyjemności, miłości, radości i rozkoszy wobec zasad sprawiedliwości oraz tych, którzy są im posłuszni.

      To zaprezentowanie umysłu Boga wyraźnie wskazuje na uczuciową naturę Istoty Boga, co także możemy ocenić przez uświadomienie sobie naszej własnej uczuciowej natury, ponieważ człowiek został stworzony na obraz Boga. Nie, drodzy przyjaciele, Bóg nie jest Bogiem stoickiej obojętności, niewrażliwości na uczucia przyjemności i bólu. Jednak doskonała stałość Jego przymiotów zachowuje równowagę pokoju we wszystkich okolicznościach czy to w bólu, czy w przyjemności.

      Z myślą o nieprzerwanym Boskim pokoju rozważmy okoliczności, w których wspaniały pokój Boży jest bezustannie zachowywany. Misterny plan Boga we wszystkich Jego dziełach wymagał długich wieków dla swej realizacji. Z perspektywy wieków Bóg dostrzegał w Swym zamierzeniu chwałę inteligentnego stworzenia, jakie uczynił na Swe własne podobieństwo, stworzenia ugruntowanego w sprawiedliwości i godnego Jego daru wiecznego życia. Bóg widział w tym wzajemną przyjemność Stwórcy oraz stworzenia i ze spokojną cierpliwością zdecydował się czekać na chwalebny rezultat.

      W miarę rozwoju tego planu i upływu czasu moralnie wolne działanie zostało niewłaściwie użyte przez niektóre z Jego stworzeń. To doprowadziło ich do rozwoju złych charakterów. Przez te niewłaściwe działania powstał rozdźwięk w Jego rodzinie – „[…] wszelka rodzina [Boga] na niebie i na ziemi” – wszystkie Jego stworzenia, aniołowie i ludzie zostali podzieleni. Niektórzy trzymali się sprawiedliwości, a inni wybrali czynienie zła. Jednak taka ewentualność była jedną z przewidzianych potrzeb dalekosiężnego planu, którego wspaniały rezultat w Boskiej ocenie był wart ceny wszystkich kłopotów i strat przewidzianych przez Boga Jehowę.

      Jakże straszną rzeczą jest rozdźwięk w rodzinie! Jakże często marnotrawny syn czy niesforna córka przyprawia o siwe włosy ziemskiego rodzica, doprowadzając go w smutku do grobu! Ach, Niebiański Ojciec wie coś na temat tego smutku, ponieważ widział Szatana, jednego ze Swych synów (Izaj. 14:12), anioła światłości, spadającego z nieba niczym błyskawica (Łuk. 10:18). Od ponad sześciu tysięcy lat ten syn jest w otwartym, bezczelnym buncie przeciw Bogu i bardzo aktywnie oraz złośliwie angażuje się we wzniecanie dalszego buntu i niegodziwości. Bóg

poprzednia stronanastępna strona