Sztandar Biblijny nr 274 – 2016 – str. 84
i cześć, i chwała, i moc na wieki wieków” (Obj. 5:13, BW), wtedy nie będzie już potrzeby okazywania miłosierdzia. Miłosierdzie dokona swego dzieła i nie będzie potrzeby jego praktykowania. Jednakże jako zaleta, miłosierdzie zawsze będzie częścią Boskiego charakteru.
Tak jak stwierdziliśmy, wielu ludzi ma skłonność, by bardziej ufać ludzkim kredom niż Boskiemu Słowu, jednak prawdziwe dziecko Boże szukające prawdy, zwraca się do Boskiego Słowa, Biblii. Bóg w Swej mądrości uznał, że człowiek będzie potrzebował dowodu potwierdzającego! Mówiąc przez proroka Izajasza (Izaj. 55:11, BW), Bóg daje nam tę gwarancję: „Tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem”.
Sprawiedliwość jest podstawą Boskiego tronu -podstawą Boskiego rządu. Sprawiedliwość sprawowała kontrolę nad ojcem Adamem i zaoferowała mu życie wieczne w edeńskim domu jako nagrodę za posłuszeństwo lub też śmierć, zakończenie istnienia jako karę za nieposłuszeństwo. Tak jak Boska Mądrość przewidziała, człowiek był nieposłuszny i kara sprawiedliwości „umierając umrzesz” została wykonana. Drogą dziedziczenia został w to włączony cały ród Adama – wszyscy odziedziczyli grzech i śmierć. „Oto w nieprawości poczęty jestem, a w grzechu poczęła mię matka moja” (Ps. 51:7).
Przez więcej niż dwa tysiące lat śmierć panowała na mocy wyroku sprawiedliwości i nasz ród jako całość był jej poddany. Jakiś czas potem [1615 przed Chr.] zostało zawarte Przymierze Prawa z Izraelem – z jedynym narodem spośród wielu. Wydawało się, że ono oferowało miłosierdzie, lecz nie. Izraelici zostali poddani Prawu i mieli propozycję życia wiecznego, tylko jeśli będą w stanie przestrzegać tego Prawa – którego nie byli w stanie zachować z powodu odziedziczonych wad moralnych i fizycznych. Minęło ponad cztery tysiące lat od czasu, gdy sprawiedliwość wymierzyła śmiertelny cios do chwili, w której Boskie miłosierdzie wkroczyło z uzdrawiającym balsamem. Miłosierdzie Boga jest Jego miłością w aktywnym działaniu, by przynieść ulgę nieszczęśliwym i potępionym. Miłosierdzie i miłość triumfowały nad sprawiedliwością – nie z powodu niepowodzenia sprawiedliwości, nie z powodu pokonania jej, lecz przez zaspokojenie sprawiedliwości, załagodzenie jej przez dostarczenie ceny okupu, równoważnej ceny (1Tym. 2:6).
SPRAWIEDLIWOŚĆ I MIŁOŚĆ
Chociaż Bóg jest Miłością i zawsze miał miłujące, życzliwe i miłosierne usposobienie, jednak ta cecha Jego charakteru była ograniczana w stosunku do upadłych ludzi przez ponad czterdzieści stuleci. Apostoł wyjaśnia to, mówiąc, że miłość Boga objawiła się w tym, iż On posłał na świat Swego jednorodzonego Syna, „[…] aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny” (Jana 3:16; 1 Jana 4:9).
Jednak w międzyczasie ciemność grzechu i fałszywe przedstawianie Boskiego charakteru przez Przeciwnika tak wpływały na upadłą ludzkość, że – mieli oczy, lecz nie widzieli; mieli uszy, lecz nie rozumieli; posiadali serca, lecz nie pojmowali posłannictwa Boskiego miłosierdzia. Oni wypełnili Pismo, zabijając Tego, który został posłany, aby im pomóc. Fałszywie rozumieli, szkalowali, rzucali oszczerstwa, „zabijali” Jego naśladowców. Nieliczni byli błogosławieni słyszącymi uszami, rozumiejącymi sercami i oczami wiary. Ci nieliczni tworzą to, co Pismo Święte określa jedynym prawdziwym Kościołem Boga, włączając w to Apostołów i wszystkich wiernych z całego Wieku Ewangelii – domowników wiary. Te szczególne powołania w rozszerzonym Żniwie Wieku Ewangelii, obecnie Poświęconych Obozowców Epifanii, będą trwać, aż rozpocznie się Tysiącletnie Pośredniczące Panowanie Chrystusa. Stanie się to w czasie, którego Bóg nie objawił.
Potrzeba, jaką miał człowiek, stała się sposobnością do okazania przez Boga Jego wspaniałego charakteru – doskonałego w sprawiedliwości, mądrości, miłości i mocy. Chociaż miłość nie mogła oczyścić winnego, mogła dostarczyć Odkupiciela, by cierpiał „sprawiedliwy za niesprawiedliwych”. Jednak Boska sprawiedliwość nie mogła na to zezwolić, chyba że za zgodą cierpiącego. Czytamy, że Bóg wcześniej przedstawił Swemu jedynemu Synowi wspaniały plan i zaprosił Go do współpracy w nim. Syn zgodził się, opuścił niebiańską chwałę, stał się ciałem i „ofiarował Siebie” jako możliwą do przyjęcia ofiarę, „sprawiedliwy za niesprawiedliwych” – w celu odkupienia Adama i jego rodu.
Ojciec zaszczycił Jezusa, wzbudzając Go z umarłych do jeszcze wyższej chwały i czci niż ta, którą miał przedtem, do nieśmiertelności – Boskiej natury. Obecnie, na tym chwalebnym stanowisku, On jest upoważniony, by być Pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi; pomiędzy Boską sprawiedliwością a upadłą ludzkością. On jest upoważniony, by dać ziemskie prawa, które ofiarniczo złożył za Adama i jego ród – za tylu z nich, ilu przyjmie doskonałość ludzkiej natury i jej prawa oraz przywileje na warunkach