Sztandar Biblijny nr 269 – 2016 – str. 3

nie zostały pokrzyżowane przez króla, dostrzegamy nie tylko w dotychczasowym opisie, lecz także w różnych krokach Boskiej opatrzności związanej z udzielaniem nam Jego Słowa. Przez wieki znaczna część tego Słowa wydawała się ludowi Bożemu niejasna i niezrozumiała, lecz w świetle brzasku tysiącletniego dnia staje się ono klarowne. Nie powinniśmy sądzić, że każdy drobny element i szczegół starożytnych proroctw zawiera tę samą wielką wartość i wielką naukę, ponieważ tego w nich nie znajdziemy. Rozumiemy, że perły Prawdy są rozrzucone w całym Słowie Bożym, trochę tu i trochę tam, oraz że w ten sposób Bóg ukrył piękno Swego planu przed powierzchownym czytelnikiem.

      Wszyscy bez wątpienia zauważamy, że w cytatach Nowego Testamentu zaczerpniętych z proroctw Starego Testamentu, tu i ówdzie cytowane i stosowane są jedynie ich fragmenty. Wszyscy również bez wątpienia dostrzegamy, że często kontekst wydaje się bardzo nieistotny, niezwiązany z cytowaną częścią. I tak jest w obecnym czasie, ponieważ Duch Pański przez Jego sług coraz bardziej otwiera Stary Testament przed Jego ludem i dostrzegamy w nim wspaniałe rzeczy, nie stwierdzamy, że każdy szczegół i werset w każdym rozdziale był tak samo pełen znaczenia i duchowego pokarmu. Powinniśmy się spodziewać, że znaczna jego część nie będzie stosowna do naszego duchowego posilania się, chociaż będzie potrzebna do przedstawienia pokarmu na czas słuszny oraz niezbędna i właściwa w związku z jego podawaniem. Tak, „Znalazłszy Twe słowa, chłonąłem je”.

    Pamiętajmy również, że nawet, gdy znajdziemy ziarno, ono wymaga pewnego przygotowania przez mielenie czy rozdrabnianie itp., zanim będzie gotowe jako nasze pożywienie. Zatem, nawet gdy znaleźliśmy pszenicę lub inne ziarna, duchowe rzeczy odnoszące się do naszego czasu, wciąż potrzebujemy pomocy Ducha Świętego oraz pomocników używanych przez Pana do mielenia i przygotowywania pokarmu na czas słuszny. Niezależnie od tego, przez jakie środki ten pokarm jest dostarczany, on z pewnością jest Boskim zaopatrzeniem i Bogu powinniśmy składać podziękowania, oddawać chwałę i ocenę za wszystko, co zostało uczynione przez te różne narzędzia – naszego Pana, Apostołów i innych.

      Tak, jak Joakim przekonał się na koniec, że bezowocna jest walka przeciwko Bogu oraz że spalenie słów Jeremiasza nie zniszczyło ani nie spowodowało unieważnienia jego proroctwa, tak i inni przekonują się o tym aż do dnia obecnego. Historia pokazuje, że wśród innych, rzymsko-katolicy byli oponentami Boskiego Słowa, Biblii i pod ich nadzorem znaczna ilość Biblii została spalona. Historia mówi nam, że pierwsze wydanie tłumaczenia Nowego Testamentu Tyndale’a zostało wykupione w księgarniach Londynu i innych oraz spalone. Biblia może być uważana za najpotężniejszego wroga niewiedzy, przesądów i każdego złego czynu, zatem nic dziwnego, że wielu nienawidzi tę księgę.

      Wielu trzyma się Biblii jedynie jako fetysza, talizmanu, księgi przynoszącej szczęście, którą chcą mieć na widocznym miejscu w swych domach i bez której nie czują się zupełnie bezpiecznie w swych domach. Oni uważają ją za Słowo Boga, lecz sami nie rozumieją jej ani nie wierzą, że inni mogą ją rozumieć. Nie będą palić ani w jakikolwiek sposób niszczyć samej Biblii, lecz będą w pełni aprobować palenie lub niszczenie każdej innej książki, która usuwa pył i mgłę niewiedzy oraz przesądów ciemnych wieków ze Słowa Bożego i pozwala, aby zabłysło prawdziwe światło i piękno Biblii. Oni nie zawahają się spalić lub w inny sposób zniszczyć tych książek, ponieważ instynktownie czują, że takie świecenie Słowa Bożego oznacza proporcjonalne chylenie się ku upadkowi ich ziemskich systemów kościelnictwa. W niektórych przypadkach takie palenie było dokonywane publicznie. Wiele razy za radą tej klasy ludzi płochliwe owce Pana paliły lub w inny sposób prywatnie niszczyły swe książki. Świadectwo tego faktu otrzymaliśmy od pewnej siostry na konwencji biblijnej: „Pan w Swej opatrzności posłał mi Boski Plan Wieków kilka lat temu, lecz posłuchałam głosu tych, których uważałam za swych religijnych zwierzchników oraz właściwych chrześcijańskich przewodników i spaliłam tę książkę. Nadal okazując mi łaskę, Pan posłał mi następny egzemplarz. Znowu posłuchałam głosów ciemności i spaliłam książkę. W Swym wielkim miłosierdziu Pan posłał mi trzeci egzemplarz książki i tym razem byłam na nią gotowa – ona spaliła mnie! Ona mnie uwolniła i raduję się w łasce Bożej oraz w świetle Jego Słowa”. Jej mąż, stojąc u jej boku, odezwał się, mówiąc: „Tak, ta książka spaliła również mnie” – spaliła starą samowolę i sekciarstwo oraz opozycję w stosunku do Drogi, Prawdy i Życia, którą Bóg objawił nam przez Swoje Słowo, do którego kluczem jest Jezus i Jego okupowe dzieło.

poprzednia stronanastępna strona