Sztandar Biblijny nr 262 – 2014 – str. 91

przygotował cenę naszego odkupienia w Swoim Synu, człowieku Jezusie Chrystusie (1Tym. 2:4–6) i że gdy zapragnęliśmy wyzwolenia i gdy „tylko uwierzyliśmy” w to posłannictwo Ewangelii (Dz.Ap. 4:12; 16:31), wtedy mogliśmy być przeniesieni z królestwa ciemności (królestwa szatana) do Królestwa światła i pokoju (Królestwa drogiego Syna Bożego). Z zadowoleniem usłyszeliśmy to radosne posłannictwo i chętnie przyjęliśmy łaskę zaoferowaną nam za darmo, a jako nagroda naszej wiary nadeszło słodkie zapewnienie „pokoju z Bogiem przez naszego Pana Jezusa Chrystusa” i „pokoju Bożego” rządzącego w naszych sercach i umysłach przez Jezusa Chrystusa (Rzym. 5:1; 8:1; Filip. 4:7; Kol. 3:15)

    Po pierwszym nowym promieniu światła, który przyjęliśmy, nastąpiło ich coraz więcej; ciemność niewiedzy na temat Boga i Jego dróg oraz przesądy i błąd zaczęły pierzchać, a nasze dusze przepełniły się światłem, radością i pokojem, który przewyższył wszelkie zrozumienie. Wielka była nasza radość, gdy po raz pierwszy uświadomiliśmy sobie tę błogosławioną przemianę, kiedy dowiedzieliśmy się, że teraz jesteśmy dziećmi światła, i gdy następnie dostaliśmy zalecenie, że mamy postępować jak dzieci światła (Efez. 5:8; 1Tes. 5:5; 1Jana 1:7). Tak, Słowo Boga Jehowy jest „lampą dla moich stóp i światłem na mojej ścieżce” (Psalm 119:105, KJV).

    Jako dzieci światłości i poddani Chrystusa, naszego Zbawcy i Króla (1Tym. 6:15), dzień po dniu i rok za rokiem podążamy w świetle Jego oblicza i Jego Słowa, postępując z wiedzy w wiedzę i z łaski w łaskę. Stare błędy ignorancji i przesądu są stopniowo usuwane przez Prawdę i inteligentną wiarę w czyste Słowo Boga, w miarę jak coraz więcej dowiadujemy się o Jego wielkim planie zbawienia dla Kościoła i świata. I gdy coraz bardziej jesteśmy oświecani przez Prawdę Boskiego Słowa, codziennie coraz pełniej staramy się poddawać pod zwierzchnictwo naszego Króla. Zatem będąc uwolnieni z mocy ciemności, coraz pełniej wzrastamy w zgodności z Boskim podobieństwem i łaską, żyjąc z dziękczynieniem, przeżywając w pełni nasze życie z dziękczynieniem.

    Duchowo ucztujemy w obfitości Boskiej łaski. Dlatego z całego serca „ofiarujemy Bogu dziękczynienie” za minione łaski (Psalm 50:14, KJV). Czy oddajemy Bogu nie tylko chwałę wyrażaną przez nasze wargi, lecz także kadzidło prawdziwie oddanego, poświęconego życia? Drogo umiłowani uczniowie Chrystusa, odnówmy nasze poświęcenie się Bogu nie dlatego, że chcemy unieważnić poświęcenie (czyli oddanie naszego życia), którego dokonaliśmy wcześniej raz na zawsze (Rzym. 12:1), co niektórzy z nas uczynili wiele lat temu, lecz raczej w znaczeniu potwierdzenia i powtórnego zaakcentowania tego przymierza. Zapewnijmy naszego drogiego niebiańskiego Ojca, że my nadal w całości należymy do Niego, że my nadal Go kochamy z całego serca, umysłu, duszy i siły, że jesteśmy zdecydowani, by nadal wiernie służyć Jemu aż do śmierci, niezależnie od tego, kiedy ona przyjdzie. Następnie, ze staranną troską i pilnością codziennie składajmy nasze śluby zupełnego poświęcenia się Najwyższemu. Ponownie podążajmy za myślami podanymi w księdze Daniela 4:37: „Teraz ja, Nabuchodonozor, chwalę i wywyższam, i wysławiam Króla niebios, którego wszystkie dzieła są prawdą, a jego drogi sądem …”. Czy dostrzegamy dziękczynienie w tych słowach?

    „Cóż oddam PANU za wszystkie Jego dobrodziejstwa dla mnie? Wezmę kielich zbawienia [doświadczenia błogie i bolesne niezbędne do otrzymania przez nas zbawienia], a imienia PAŃSKIEGO wzywać będę [o łaskę do pomocy]. Śluby moje oddam PANU, teraz w obecności całego Jego ludu” (Psalm 116:12–14, KJV). Gdy analizujemy przeszłość i ze smutkiem dostrzegamy niedoskonałości nawet tych najlepszych naszych wysiłków, a następnie spoglądamy przed siebie i widzimy wielkie trudności, które wydają się blokować nasz dalszy bieg, to będziemy potrzebować wielkiego wzmocnienia naszej odwagi szczególnymi obietnicami Boskiej łaski do pomocy w czasie każdej potrzeby (Żyd. 4:16). Obecnie żyjemy w „czasie końca”, kiedy „wielu będzie biegać tam i z powrotem, i rozmnoży się umiejętność”, a od wybuchu pierwszej Wojny Światowej w 1914 roku, żyjemy w „Dniu gniewu, dniu utrapienia i ucisku, dniu zamieszania i spustoszenia, dniu ciemności i mroku, dniu obłoku i chmury” (Sof. 1:15). Jest to wielki czas ucisku, w którym obecny porządek rzeczy wśród ludzi – oparty na samolubstwie – ma się zakończyć (Dan. 12:1, 4; Mat. 24:21). Warunki życia w ludzkim społeczeństwie ulegają coraz głębszej degradacji i z każdej strony widzimy wypełnianie się proroctwa odnoszącego się do „dni ostatecznych” (np. 1Tym. 4:1, 2; Ezech. 7:19).

    Chociaż zupełnie poświęcone dziecko Boże żyje w tym czasie wśród degradującego się społeczeństwa, to jednak ma wiele powodów wyrażania

poprzednia stronanastępna strona