Sztandar Biblijny nr 256 – 2013 – str. 90

      My nie przeczymy, że grzech często powoduje choroby. Przeciwnie, stwierdzamy to i potwierdzamy ten pogląd słowami naszego Pana skierowanymi do jednego z tych, których uleczył: „nie grzesz więcej, aby coś gorszego nie przyszło na ciebie” (Jana 5:14). Jest jednak wielka różnica pomiędzy twierdzeniem, że każda choroba jest z powodu grzechu i diabła oraz uznawaniem, że wiele z nich jest powodowanych i potęgowanych przez grzech. Posuwamy się jeszcze dalej i przyznajemy, że w ogólny sposób wszystkie wady w obecnym czasie pośrednio mogą być przypisane naszemu wielkiemu przeciwnikowi, szatanowi. Bo gdyby nie jego upadek i gdyby nie jego pokusy przedstawione naszym pierwszym rodzicom, to możemy przypuszczać, że nie byłoby w ogóle grzechu na świecie i wynikającej z niego niedoskonałości, wzdychania, płaczu i umierania.

      Niewątpliwie złem jest przypisywanie wszystkich trudności, które nas spotykają, mocy szatana. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że on jest ograniczany i powstrzymywany: ponieważ pod wpływem słabości, z którymi się urodziliśmy, odkrywamy, że mamy wystarczająco dużo złego usposobienia i słabości otrzymanych drogą dziedziczenia i działających nie tylko pomiędzy rodzicem i dzieckiem, lecz także pomiędzy bliskimi bliźnimi. Możemy być naprawdę zadowoleni, że szatańskiej mocy zwodzenia nie jest dozwolone wypaczanie naszych umysłów wbrew naszej woli i nie jest dozwolone łamanie naszej woli, chyba że sympatyzujemy i kontaktujemy się ze złymi rzeczami. Możemy być również zadowoleni z tego, że choroby i śmierć oddziałujące na człowieka, nie są zupełnie poddane księciu ciemności; bo chociaż Pismo Święte oświadcza, że szatan ma władzę nad śmiercią, ono mówi także, że on nie posiada tej władzy w sposób nieograniczony, lecz może ją wykonywać tylko pod Boskimi ograniczeniami i restrykcjami. Najbardziej wyraźnie jest to stwierdzone w przypadku Hioba i jego rodziny. Pismo Święte uczy raczej, że moc i wpływ szatana jest rezultatem Adamowej śmierci działającej wśród ludzkości i poddającej wszystkich jej podległych wybiegom i oszustwom szatana (Żyd. 2:14).

      Nawiasem mówiąc, przypadek Hioba jest kolejną ilustracją różnego rodzaju chorób i nieszczęść, które nie są karami za grzech, lecz raczej próbami wierności wobec Boga; bo czy nie mamy świadectwa samego Hioba o jego miłości dla Boga, jego ufności w Nim i jego wiernym poleganiu na Bogu? „Choćby mnie i zabił, i tak będę Jemu ufał” (Hioba 13:15, KJV). Co więcej, mamy Boskie świadectwo o tym samym znaczeniu, na korzyść Jego sługi Hioba i jako nagana dla jego przyjaciół, którzy błędnie twierdzili, że jego choroby i nieszczęścia były karami za grzech.

MOŻLIWE PRZYCZYNY CHORÓB ITD.

      Na biblijnych podstawach wnioskujemy, że nie wszystkie choroby mają charakter kar za grzech, chociaż niektóre z nich są takimi karami. Zatem jeśli chrześcijanin zostanie zaskoczony chorobą lub innymi nieszczęściami, po pierwsze, powinien zapytać samego siebie przed Panem czy jego trudności nie są wynikiem:

      (1) bezpośredniego pogwałcenia praw natury lub własnego rozsądku, na przykład obżarstwo czy brak rozwagi w jedzeniu, zaspokajanie apetytu żywnością, o której wie, że nie jest odpowiednia do jego warunków fizycznych; lub pogwałcenia uznawanych zasad dobrego zachowania, jak na przykład udzielanie poręczeń pieniężnych, sprzeczne z instrukcjami Boskiego Słowa (Przyp. 6:1, 2), które sprowadziło nieszczęście na wiele osób, lub małżeństwa nie „w Panu” (1Kor. 7:39), które zazwyczaj sprowadzają poważne doświadczenia. Jeśli dana osoba uzna, że jej problemy nie są rezultatem osobistego braku rozwagi, to powinna:

      (2) sprawdzić, czy grzech nie leży u jej drzwi, czy nie postępuje w życiu nierozsądnie i może słusznie rozpoznać swoją chorobę lub problem jako karę za grzech, za swój brak rozsądku. Jeśli odkryje, że tak jest, oczywiście powinna natychmiast pokutować, naprawić zło, w miarę posiadanych możliwości i starać się o przebaczenie i miłosierdzie ze strony Niebiańskiego Ojca, a następnie spodziewać się, że po doznaniu pewnych kar, zostanie od nich uwolniona.

      (3) Jeśli nie znajdzie przyczyny swych trudności w jednym z powyżej wymienionych punktów, powinna uważać za całkiem prawdopodobne, iż jej trudności, niezależnie od ich charakteru, były jednym ze zwykłych życiowych wypadków, które Bóg

poprzednia stronanastępna strona