Sztandar Biblijny nr 251 – 2013 – str. 7
dać ani odebrać. A kiedy wszystkie próby się skończą, Pan wynagrodzi wszelkie trudy obecnego czasu wszystkim Jego cierpiącym dzieciom. Zatem spoglądajmy wstecz na wszystkie te próby i traktujmy je jedynie jako przejściowe, lekkie utrapienia (2Kor. 4:17).
PRÓBY LOJALNOŚCI I ODDANIA
Kiedy Pan dopuszcza, aby przyszły na nas wielkie chmury utrapień, powinniśmy najpierw zastanowić się, czy potrafimy dostrzec jakieś złe czyny w nas samych, które mogłyby spowodować stosowne karanie. Powinniśmy mieć radość w Panu. Lecz jest możliwe, że nie żyjemy zbyt blisko Pana. Jednak te chmury utrapień niekoniecznie oznaczają, że nie żyjemy blisko Niego, jak zauważyliśmy to w przypadku Hioba.
Pamiętamy o podobnych doświadczeniach naszego Pana Jezusa w Ogrodzie Getsemane w noc poprzedzającą Jego ukrzyżowanie, jak powiedział do Swoich uczniów, Piotra, Jakuba i Jana, „smutna jest dusza Moja aż do śmierci”. Pamiętamy, że Bóg nie udzielił Jemu spokoju, lecz dozwolił, by utrapienia niczym wielka powódź zalewały Jego duszę. Pan niepokoił się, czy na pewno był zupełnie lojalny, wierny i posłuszny, co było niezbędne do zachowania Ojcowskiej łaski. Apostoł Paweł mówi, że nasz Pan Jezus „modlitwy i uniżone prośby do Tego, który Go mógł zachować od śmierci, z wołaniem wielkim i ze łzami ofiarował, i wysłuchany jest dla uczciwości” (Żyd. 5:7).
Wiemy, że Ojciec posłał Swego anioła, aby wspomóc Swego drogiego Syna w Jego głębokim smutku. Gdy tylko anioł udzielił naszemu Panu zapewnienia, że Jego życie i postępowanie bardzo podobało się Ojcu, zupełnie się uspokoił. To zapewnienie pokrzepiało naszego Pana we wszystkich próbujących doświadczeniach, które obejmowały proces przed Sanhedrynem, przed Piłatem, traktowanie przez żołnierzy, drogę na Kalwarię oraz bolesny przebieg egzekucji.
Jedynie przy końcu, kiedy Ojciec przerwał społeczność z Nim, ponieważ Jezus musiał zająć miejsce grzesznika w próbie, nasz Pan w momencie śmierci objawił niepokój umysłu. Wówczas nasz Pan w agonii duszy zawołał: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mię opuścił?”. Było konieczne, aby nasz Pan doświadczył zupełnego odłączenia od Boga oraz od wszelkiej społeczności z Nim, w tym celu, by mógł ponieść całą karę za grzech Adama. To doświadczenie nastąpiło przed samą śmiercią. Niebiański Ojciec dozwolił na to, ponieważ było niezbędne, aby nasz Pan uświadomił sobie znaczenie zupełnego odłączenia od Boga.
Nie uważamy za konieczne, aby w każdym przypadku prawdziwi i wierni naśladowcy Pana przechodzili podobne doświadczenie. My nie jesteśmy okupem, tak jak nasz Odkupiciel, cierpiący za grzech świata; jednak nie byłoby to zaskoczeniem, gdyby niektórzy przechodzili podobne doświadczenia do naszego Pana. Niektórzy ze świętych umierali, wołając: „Przedostaję się przez bramy do Nowego Jeruzalem!”, natomiast inni mieli przed śmiercią doświadczenia bardziej podobne do naszego Pana i wołali: „Boże mój, Boże mój, czemu mnie opuściłeś?”.
Możemy być zadowoleni pozostawiając nasze doświadczenia całkowicie w rękach Tego, który nas miłuje i mając wewnętrzny pokój i opanowanie oraz odpoczynek duszy, wiedząc że nie będzie dozwolona żadna zewnętrzna nawałnica prócz tego, co Ojciec uzna, iż zrodzi w nas pokojowe owoce sprawiedliwości, gdy właściwie przez nią przejdziemy.
OBRAZOWO PRZEDSTAWIONA RESTYTUCJA DLA LUDZKOŚCI
W końcowych rozdziałach Księgi Hioba, Bóg zwraca się do swego utrapionego sługi, ganiąc jego śmiałość w próbach oceniania Boga, w stosunku do niewielkiej wiedzy Hioba. Hiob przyznaje się do tego i znajduje pokój w ufności do Boga. Jednak trzej przyjaciele Hioba zostają ostro zganieni przez Boga, lecz kiedy okazują Bogu posłuszeństwo, idą do Hioba i zgodnie z Pańskim rozkazem ofiarują za siebie ofiarę paloną, a Hiob modli się za nich według Boskich wskazówek, zostają przywróceni do Boskiej łaski. Wówczas szybko powraca dobrobyt Hioba, jego przyjaciele i wpływ zostają mu przywrócone, a jego bogactwo zostaje dokładnie podwojone, ponieważ miał dwa razy więcej trzód, stad i wielbłądów niż wcześniej. Miał również tyle samo synów i córek, co wcześniej, a Pismo Święte zauważa, że „nie znajdowały się niewiasty tak piękne, jak córki Hiobowe”.
Koniec życia Hioba, łącznie z jego powrotem do pierwotnego stanu, jest niezrozumiały dla tych, którzy nigdy nie rozumieli, że Plan Boży w Chrystusie zapewnia „czasy restytucji” wszystkich rzeczy utraconych w Adamie dla wszystkich z jego rodu, którzy zaakceptują je na warunkach Nowego Przymierza (Dz.Ap. 3:19-21). Lecz ci, którzy naprawdę rozumieją Plan Boży, z łatwością mogą dostrzec, że doświadczenia Hioba były nie tylko rzeczywiste, lecz także typiczne. On wydaje się reprezentować ludzkość. Na początku człowiek miał Boskie podobieństwo i łaskę, a wszystkie rzeczy były mu poddane (Ps. 8:4-8). Przez grzech Adama szatan uzyskał wpływ na ludzkie sprawy, czego wynikiem była degradacja, słabość i śmierć. Jednak Bóg tak naprawdę nigdy nie opuścił Swoich stworzeń i nawet obecnie oczekuje, by okazać Swą łaskę wszystkim w Chrystusie Jezusie, naszym Panu i przez Niego.
BS ’13, 5-7; S.B