Sztandar Biblijny nr 248 – 2012 – str. 50
BOSKI PLAN
DRUGIE PRZYJŚCIE MESJASZA
Drugie przyjście Mesjasza jest wyjątkowo niepopularne z trzech powodów:
1. Uważa się, że ono wyznacza kres wszystkich nadziei na zbawienie.
2. Wydaje się niepotrzebne z powodu powszechnego poglądu, że cała ludzkość w chwili śmierci idzie do Chrystusa – w celu osądzenia do wiecznego życia lub na wieczne męki.
3. Wydaje się nielogiczne do granic absurdu, że Chrystus kiedykolwiek usiądzie na ziemskim tronie i będzie sprawował ziemską władzę.
Bez obawy o sprzeczność uważamy, że wszystkie trzy zarzuty są oparte na zwodniczych poglądach oraz błędnym zrozumieniu Boskiego Planu. W przeciwieństwie do tego twierdzimy, że drugie przyjście Mesjasza jest nie tylko dobrze potwierdzone przez Pismo Święte, lecz jest ze wszech miar logiczne, rozsądne i spójne z Boskim Planem. Zatem rozważmy te zarzuty według podanej kolejności:
1. Przyjście Mesjasza zamiast być końcem świata, w rzeczywistości jest początkiem chwalebnej ery tysiącletnich błogosławieństw, które sprowadzą sposobności podniesienia w sferze umysłowej, moralnej i fizycznej, które jeżeli będą pozytywnie przyjęte, zaowocują życiem wiecznym w ziemskim raju. Ogół teologicznej doktryny został tak zniekształcony podczas „ciemnych wieków”, że cała jej nauka skupiała się wokół długich tortur w czyśćcu. Następnie protestanci pogorszyli jeszcze tę kwestię, usuwając czyściec i wysyłając wszystkich, z wyjątkiem świętych, na wieczne męki. Święty Paweł nazwał te błędy „naukami diabelskimi” – 1Tymoteusza 4:1.
Nie tylko odebrano ludzkości tysiącletnią nadzieję i uczono ją, że w chwili śmierci, z wyjątkiem nielicznych, rozpoczynają się męki. Ponadto, wzmianki Pisma Świętego odnoszące się do drugiego przyjścia Pana i zmartwychwstania umarłych spowodowały jeszcze większe przerażenie ludzkości. Biedna ludzkość była uczona, że po zniesieniu nieopisanych katuszy w pewnego rodzaju bezcielesnym stanie, drugie przyjście Chrystusa będzie znaczyło zmartwychwstanie ich ciał oraz sposoby, przez które zwiększą się ich tortury; ich ciała zachowają nerwy i wrażliwość, którą teraz posiadają, lecz staną się ognioodporne. Nic dziwnego, że biedna ludzkość obawia się tego i pragnie, aby to nigdy nie nastąpiło!
2. Kiedy właściwie studiujemy Biblię, ona wyraźnie zaprzecza powszechnym poglądom, że ludzkość w chwili śmierci staje się bardziej żywa niż wtedy, gdy żyła. Biblijna nauka mówi, że śmierć jest przerwaniem życia; że „umarli o niczym nie wiedzą”; że „będą zacni synowie jego, tego on nie wie, jeśli też wzgardzeni, on nie zwraca uwagi”, że „nie ma umiejętności ani mądrości w grobie” (sheol), do którego wszyscy idą; że biblijną nadzieją jest „zmartwychwstanie umarłych, sprawiedliwych i niesprawiedliwych”. Jak powiedział nasz Pan, „idzie godzina, w której wszyscy, którzy są w grobach usłyszą głos Syna człowieczego i wyjdą” – ci, którzy dobrze czynili do wiecznego życia, a ci, którzy czynili zło, na zmartwychwstanie przez sąd, przez karność, dzięki której wszyscy chętni i posłuszni, będą ostatecznie podniesieni do życia przy końcu Wieku Tysiąclecia. Jakże osobliwe jest, że wszyscy błędnie rozumieliśmy te wersety oraz proroctwa i przyjmowaliśmy teorie, które są niespójne z naszym rozsądnym poglądem oraz zupełnie pozbawione harmonii z Bogiem!
CZY UJRZY GO WSZELKIE OKO? TAK!
————–