Sztandar Biblijny nr 242 – 2011 – str. 57
w ich ziemi – w Palestynie. Chociaż te wydarzenia były dla nich srogim doświadczeniem, część z nich przeżyła i wyemigrowała do Ziemi Świętej. Gdybyśmy tak powiedzieli, oni byliby oburzeni, że ich Bóg dozwolił by spotkało ich takie karanie za ich grzechy i złe postępowanie. Jednak prędzej czy później, Pan usunie ich zaślepienie i oni rozpoznają swego Mesjasza (Rzym. 11:25, 26). Obserwujemy cały ten ucisk przychodzący na Izrael, jednak we właściwym czasie nie będzie już żadnych prześladowań Żydów – żadnego ucisku dla Żydów. Jednak po tym wszystkim, zgodnie z Pismem Świętym, jeszcze jedna wielka katastrofa wyłoni się na ich horyzoncie. Nadejdzie jeszcze, jako druga część ucisku Jakuba, potężna armia zgromadzona z różnych narodów, która będzie dążyć do zniszczenia ich, wkroczy do Jerozolimy, aby tego dokonać. W Piśmie Świętym, między innymi, są oni określeni jako Gog i Magog. To opisuje zarówno przywódców, jak i prowadzonych przez nich w tej wielkiej armii przeciw Izraelowi.
![]() |
| Anonimowe żydowskie groby |
Biblijny opis mówi w ten sposób: „I ty [anarchistyczne pozostałości] powiesz, wtargnę do ziemi, gdzie są wioski nieotoczone murami. Wystąpię przeciwko tym, którzy są spokojni, którzy mieszkają bezpiecznie, przeciw tym, którzy mieszkają bez murów i nie mają zamków ani bram, aby zdobyć korzyści i rozchwycić łupy, abym obrócił swoją rękę przeciw spustoszonym miejscom, które teraz są zamieszkałe i przeciw ludowi, który jest zgromadzony z narodów, który kupił bydło i majętności, który mieszka w środku świata” (Ezech. 38:11, 12, NASB).
Jest to tak opisane jak w dniu walki i jest interesujące, gdy zwrócimy uwagę z biblijnego punktu widzenia, jak Bóg odnosi się do tego w poniższym cytacie: „Oto przychodzi dzień Pański, a rozdzielone będą korzyści twoje w pośrodku ciebie. Bo zgromadzę wszystkie narody przeciwko Jeruzalem;… Wtedy wyjdzie Pan i będzie walczył przeciwko tym narodom, tak jak walczył w dniu bitwy” (Zach. 14:1-4). To jeszcze nie nastąpiło. Arabowie kilkakrotnie próbowali przejąć Jerozolimę, lecz bezskutecznie. Bóg wskazał tutaj, że w tym przyszłym wydarzeniu, zamierza ostatecznie wyzwolić Izrael z tej opresji.
Inny cytat opisujący te wydarzenia zaczyna się słowami: „Dnia tego” – gdy w proroctwie Starego Testamentu mamy wyrażenie: „w ten dzień”, „on dzień” czy „tego dnia”, ono zawsze odnosi się do czasu podczas Wieku Tysiąclecia; czy to do Paruzji, czy Paruzji i Epifanii, czy też Bazylei – Królestwa, jako całości. Czytamy następujące słowa: „Stanie się dnia tego, że uczynię Jeruzalem kamieniem ciężkim wszystkim narodom” (Zach. 12:3, 10). Czyż Izrael, ten naród na Bliskim Wschodzie, nawet obecnie nie jest ciężkim kamieniem – dla wszystkich narodów? Te narody nie wiedzą, co zrobić. „Wszyscy, którzy go dźwigać będą, bardzo się urażą, choćby się zgromadziły przeciwko niemu wszystkie narody ziemi.” Wiele uzbrojonych wojsk zamierza wziąć udział w szturmie na ten maleńki naród.
Kontynuujemy (w. 10): „I wyleję na dom Dawidowy [na symbolicznego Dawida, Izrael, naród żydowski] i na obywateli jeruzalemskich, ducha modlitwy i przebłagania.” Zatem Bóg zamierza błogosławić ich podczas i po tej wielkiej katastrofie, która na nich przyjdzie. „A patrzeć będą [naród żydowski] na Mię, którego przebili… „Ktoś może powiedzieć, to nieprawda! Żydzi nie przebili naszego Pana! To rzymscy żołnierze włożyli włócznię w bok Jezusa oraz wbili gwoździe w Jego ręce i stopy! Chociaż to jest prawdą, Bóg obciąża winą tych, których należy obciążyć – Izrael bardziej niż Rzymian. Wiecie, że Piłat umył ręce przed tłumem, mówiąc, „Nie jestem winien krwi tego Sprawiedliwego. Wy zobaczycie” (Mat. 27:24, NKJV). W rzeczywistości on nie oczyścił się z odpowiedzialności, bo chociaż miał władzę, by zachować życie Jezusa, nie zrobił tego. Nie wykorzystał swej władzy. On bał się ludu – obawiał się powstania. Chociaż miał władzę i żołnierzy, to bez wątpienia czuł, że to byłoby źle ocenione przez rzymskiego cesarza, dlatego nie zdecydował się na ocalenie życia Jezusa. My wiemy, dlaczego tak się stało; ponieważ Jezus musiał umrzeć, jako cena okupu, lecz w tej sprawie Piłat również był odpowiedzialny. Łatwo jest wziąć miskę z wodą, umyć ręce i powiedzieć, „zauważcie, nie jestem odpowiedzialny za krew tego sprawiedliwego człowieka” – niemniej jednak, w pewnej mierze on był odpowiedzialny.
