Sztandar Biblijny nr 238 – 2010 – str. 83
Anielskie oświadczenie „Nie bójcie się” jest interesujące. Ludzie zdają sobie sprawę z tego, że są zdani na łaskę wielu sił, które są potężniejsze od nich i w naturalny sposób odczuwają lęk. Napotykają trudności, by wierzyć, że Bóg naprawdę jest łaskawy i miłujący. Bogowie narodów pogańskich są brutalni, pozbawieni uczuć i odstręczający. Lecz Bóg wszelkiej łaski, Ojciec miłosierdzia, jest Bogiem miłości, który rozkoszuje się używaniem Swej mocy w celu błogosławienia i podniesienia Swych dzieci. Dlatego Jego współczująca miłość nie ma sobie równej w przekazaniu „dobrych wieści o wielkiej radości dla wszystkich ludzi”, jak również w zesłaniu Swego Jedno-rodzonego Syna, wielkim kosztem, aby był Odkupicielem człowieka – aby Bóg mógł być sprawiedliwy, a mimo to usprawiedliwiający tych, którzy wierzą (Rzym. 3:26).
Przesłanie ogłaszało, że narodził się Zbawiciel – Pan, Namaszczony. On miał być antytypicznym Mojżeszem, antytypicznym Aaronem, antytypicznym Melchizedekiem, antytypicznym Dawidem. Prócz cech zobrazowanych w tych typicznych postaciach, On był również Synem Najwyższego. On miał być Zbawicielem -Wyzwolicielem – Pośrednikiem Przymierza Nowego, którego oczekiwano, o które się modlono i wiązano z nim nadzieję.
„ZBAWICIEL”
W słowie „Zbawiciel” jest szczególna siła lub znaczenie – ono oznacza Życiodawcę. W wersji starosyryjskiej to słowo jest przetłumaczone jako „życiodawca”. Jezus i inni w tamtych czasach w Palestynie, prawdopodobnie posługiwali się językiem starosyryjskim. Czyż w imieniu „życiodawca” nie ma szczególnej trafności? Co człowiek utracił i co ponownie chciałby mieć? Pismo Święte odpowiada, że Adam stracił życie i popadł pod wyrok „umierając umrzesz”. On nie utracił nieba, gdyż go nigdy nie miał. On stracił ziemskie życie, rajski dom, ludzką doskonałość. Jezus oświadczył: „Przyszedł bowiem Syn człowieczy, aby zbawić to, co zginęło” (Mat. 18:11; Łuk. 19:10).
Jak zauważyliśmy, On miał zapewnione doskonałe ludzkie życie, aby „z łaski Bożej za wszystkich śmierci skosztował”, i aby przez poniesienie kary grzesznika – sprawiedliwego za niesprawiedliwych – On mógł stać się nabywcą lub Odkupicielem Adama i wszystkich z jego rodu, z pełnym prawem do przywrócenia do doskonałego życia wszystkiego, co zostało utracone, a co wielu uzyska z Jego ręki. Przez całe Swoje tysiącletnie, Mesjańskie panowanie, On będzie Życiodawca dla świata, podnosząc chętnych i posłusznych ze stanu grzechu i śmierci do doskonałości i wiecznego życia oraz ziemskich błogosławieństw dla człowieka.
Lecz nasz Pan wykonuje także dzieło dla Kościoła, „wybranych”, Jego Oblubienicy oraz współdziedziców Królestwa i to błogosławienie Kościoła rozpoczyna się przed założeniem Jego Królestwa. Kościół był „z natury dziećmi gniewu, tak jak inni”, lecz oni nie mają być przywróceni do tego, co zostało utracone. Zaoferowano im, by stali się kopiami Odkupiciela i kładli swe życie, postępując Jego śladami, natomiast On pokryje wszystkie ich braki, a Ojciec Miłosierdzia udzieli im, podobnie do ich Pana, Boskiej natury i będzie im pomagał w „uczynieniu ich powołania i wyboru pewnym” do niebiańskiego stanu, który Bóg im obiecał, ponieważ jeśli z Nim cierpią, z Nim także będą panować; jeśli z Nim umierają, z Nim także będą żyć (2Tym. 2:11, 12).
CHÓR ALLELUJA
W wersecie 14 mamy rodzaj chóru Alleluja i anielską odpowiedź na podane już przesłanie anioła. Niebiańskie zastępy śpiewały: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój, dobra wola ludziom”. Jakże to doniosłe! Jakże natchnione! Lecz nie dostrzegamy, by ten wspaniały obraz był już zrealizowany. Właściwa chwała nie jest jeszcze oddawana Bogu tak, jak w niebie. Ani pokój nie powiewa jeszcze swoją chorągwią, nawet nad tak zwanymi chrześcijańskimi narodami.
Dlaczego tak się dzieje? Apostoł powiedział, że to jest sekret, tajemnica ukryta od przeszłych wieków i dyspensacji! Tą tajemnicą jest, że Bóg nie tylko zamierzył, by Jezus był Jego Namaszczonym do panowania i błogosławienia świata, lecz także zdecydował by Jego naśladowcy mieli z Nim udział w tej pracy i cały Wiek Ewangelii był poświęcony wybieraniu tej klasy, różnie nazywanej, Ciałem Chrystusa i „zaręczoną panną”, która w czasie drugiego przyjścia Pana stała się „oblubienicą, małżonką Baranka” i współdziedzicem.